RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

40-krotna podwyżka opłat. Radni mówią nam o szczegółach

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Na najbliższej sesji rady miasta pojawi się temat kolejnych podwyżek w stolicy. Wzrosnąć mają opłaty za parkowanie i abonamenty dla mieszkańców. Jeśli projekt znajdzie uznanie radnych, wydłużone zostaną także płatne godziny (z 8-18 do 8-20). – Rafał Trzaskowski po raz kolejny obdarzył warszawiaków niechcianym prezentem – mówi portalowi tvp.info radny Jan Strzeżek (Porozumienie). Zupełnie inne zdanie o planowanym wzroście opłat mają z kolei działacze PO.

„Trzaskowski wraca do pomysłu horrendalnych podwyżek”. Kaleta nagrał wideo

Poseł z Warszawy Sebastian Kaleta nagrał specjalne wideo, w którym alarmuje, że władze stolicy planują wrócić do tematu podwyżki opłat za śmieci. –...

zobacz więcej

Już w ten czwartek planowana jest kolejna sesja rady miasta. Jak czytamy, jednym z punktów, nad którym pochylą się radni, będzie Projekt uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania, wysokości stawek opłaty za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie, wysokości opłaty dodatkowej oraz określenia sposobu pobierania tych opłat.

Jeżeli propozycje zmian zawartych w dokumencie zostaną przyjęte, zaczną one obowiązywać od 4 stycznia 2021 r. Co to oznacza dla mieszkańców?

Po pierwsze wydłużone mają zostać godziny, w których niezbędne jest opłacenie postoju w Strefach Płatnego Parkowania – z obecnych dziesięciu godzin (8.00-18.00) do dwunastu godzin (8.00-20.00) w dni robocze. Bezpłatne pozostaną: 2 maja oraz 24 i 31 grudnia.

Po drugie podrożeją opłaty za każdą godzinę pozostawienia pojazdu w tej strefie. Pierwsza godzina ma kosztować 3,90 zł (obecnie 3 zł), druga 4,60 zł (obecnie 3,60 zł), trzecia 5,50 zł (obecnie 4,20 zł), a czwarta i kolejna 3,90 zł (obecnie 3 zł).

Porozumienie: Sięganie do kieszeni mieszkańców stolicy

Trzaskowski zapowiada podwyżki i cięcia. Obwinia o to rząd i epidemię

Dziś przyszedł trudny czas, w którym nie tylko Warszawa, ale wiele innych miast i gmin w Polsce musi zapłacić rachunek za działania rządu oraz za...

zobacz więcej

Co ważne, urzędnicy proponują też opłatę abonamentową za pierwszy samochód w gospodarstwie domowym pozostawić na niezmienionym poziomie, tj. 30 zł rocznie, ale za każdy kolejny samochód podnieść ją do 1200 zł rocznie.

– Rafał Trzaskowski po raz kolejny obdarzył warszawiaków niechcianym prezentem – mówi w rozmowie z portalem tvp.info radny Jan Strzeżek (Porozumienie). – Sięganie do kieszeni mieszkańców stolicy w momencie, kiedy partyjni koledzy Rafała Trzaskowskiego z miejskich spółek zarabiają po 300-400 tysięcy złotych rocznie, jest wyjątkowo niesmaczne – dodaje.

Inny z działaczy Porozumienia zaznacza, że podwyżki za abonament na drugi i każdy kolejny samochód sięgające 1200 zł to niespotykany wzrost. „40-krotna podwyżka!” – komentuje.

Z kolei Błażej Poboży (PiS) alarmuje, że skok opłat za parkowanie to dopiero początek, bo władze stolicy planują również zaproponować znaczne podwyżki za wywóz śmieci.

Radny PO: To chyba nie jest wygórowana kwota

250 zł za brak biletu. Większa strefa płatnego parkowania i wyższe opłaty w stolicy

Od godz. 8 w poniedziałek obowiązuje powiększona strefa płatnego parkowania niestrzeżonego na Woli i Pradze Północ. Opłata za brak biletu...

zobacz więcej

O uzasadnienie wysokich podwyżek dla warszawiaków i przyjeżdżających tu kierowców poprosiliśmy również Pawła Lecha, radnego Platformy Obywatelskiej. Jak podkreślił, opłaty za parkowanie w Warszawie nie były podnoszone od wielu lat. – Co więcej, wciąż będą one zdecydowanie niższe niż w wielu innych miastach. Podczas wakacji w Gdańsku płaciłem za parkowanie ponad 7 zł, a w Warszawie nawet po podwyżce będzie to zaledwie 3,9 zł za pierwszą godzinę. W Poznaniu, Wrocławiu czy Krakowie ceny również przekraczają te w stolicy – zapewnia.

Radny ocenia, że wzrost wysokości opłat w dużej mierze dotyczy tych osób, które przyjeżdzają tu z okolicznych miejscowości. – Nam zależy na tym, aby rotacja miejsc parkingowych w tych strefach była jak największa. Cel jest taki, by nie zostawiano aut na wiele godzin, a parkowano tylko po to, by załatwić daną sprawę, a następnie dane miejsce zwolnić dla kolejnych kierowców – zaznacza.

W rozmowie z portalem tvp.info mówi, że z kolei abonament 1200 zł złotych rocznie to „miesięcznie 100 zł”. – Jeśli ktoś w rodzinie posiada drugi samochód, to chyba nie jest to wygórowana kwota. Wciąż jest to mniej niż płaci się często na prywatnych parkingach czy za wynajęcie miejsca postojowego w różnego typu garażach – podkreśla.

źródło:
Zobacz więcej