RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Blogerka dla sławy sfingowała własne porwanie. Nie przeżyła [WIDEO]

Fragmenty „porwania” wyciekły do sieci (fot. Twitter/ Diario Pasala)
Fragmenty „porwania” wyciekły do sieci (fot. Twitter/ Diario Pasala)

By zdobyć większą popularność i przyciągnąć internautów na TikToka meksykańska blogerka Areline Martinez sfingowała własne porwanie. Nie wszystko poszło najwidoczniej tak, jak zaplanowała. Ciało 20-latki z raną postrzałową głowy policja znalazła na północy kraju. Z dotychczasowych ustaleń śledztwa policji wynika, że doszło do tragicznej pomyłki. Nagranie ostatnich chwil życia blogerki wyciekło do sieci.

20-letnia Polka zamordowana w Irlandii. Jej chłopak: To wypadek podczas seksu

Byli parą od kilku miesięcy. Tamtej nocy wypili dużo alkoholu; nad ranem ciało 20-letniej Polki znaleziono w wannie. Tragedia rozegrała się kilka...

zobacz więcej

Nagranie przedstawia prawdopodobnie Martinez na krótko przed śmiercią. Widać na nim, jak z grupą znajomych przygotowuje się do zarejestrowania filmu z porwania. Jeden z „napastników” mierzy do „porwanej” i jej kompana z broni, celuje m.in. w głowę.

Wideo nie zdradza, co wydarzyło się później. Wiadomo jednak, że policja w piątek w nocy odnalazła ciało 20-latki w mieście Chihuahua na północy Meksyku. Towarzysze ulotnili się z miejsca tragedii.

Z relacji świadka, który zadzwonił później na policję, wynika, że do zabójstwa doszło przez przypadek w trakcie nagrań.

Śledczy wskazują na nieostrożne obchodzenie się z bronią, co mogło być przyczyną tragedii. Media podają, że nie było to pierwsze sfingowane przez Martinez porwanie, którym chciała zyskać rozgłos w mediach.

źródło:
Zobacz więcej