Lekarze walczyli o jej życie przez 45 dni. W szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim zmarła 12-letnia dziewczynka, która doznała poparzeń 90 proc. ciała, w sierpniowym wybuchu gazu w bloku w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie). Lekarze walczyli o jej życie przez 45 dni. – Przyczyną śmierci dziewczynki była choroba oparzeniowa, obejmująca 90 procent powierzchni ciała. Do tego trzeba dołączyć oparzenie dróg oddechowych. Dalsze rzeczy to były następstwa tej bardzo ciężkiej choroby. Uważam, że 45 dni walki o życie to był i tak duży sukces – powiedział dr Krzysztof Grala, kierownik oddziału anestezjologii i intensywnej terapii dla dzieci w Ostrowie Wlkp. <br /><br />Dziewczynka była jedyną poszkodowaną w wybuchu gazu, do którego doszło w sierpniu br. w bloku przy ul. Piastowskiej w Kamiennej Górze. Wiadomo, że w budynku prowadzono wtedy prace przy wymianie instalacji. <div class="facebook-paragraph"><div><span class="wiecej">#wieszwiecej</span><span>Polub nas</span></div><iframe allowtransparency="true" frameborder="0" height="27" scrolling="no" src="https://www.facebook.com/plugins/like.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Ftvp.info&width=450&layout=standard&action=like&show_faces=false&share=false&height=35&appId=825992797416546"></iframe></div> Dziewczynkę z rozległymi oparzeniami do specjalistycznego szpitala w Ostrowie Wlkp zabrano śmigłowcem LPR. Ordynator oddziału chirurgii i traumatologii dziecięcej w ostrowskim szpitalu dr n. med. Witold Miaśkiewicz powiedział wówczas PAP, że stan dziecka „jest bardzo ciężki z uwagi na to, że dziewczynka doznała oparzenia ekstremalnego”. Dziecko przeszło zabiegi chirurgiczne przy ranach, ponieważ „trzeba było odbarczyć kończyny, które zaciskał pancerz spalonej skóry”. <br /><br />12-latka przebywała w stanie śpiączki farmakologicznej przez ok. dwa tygodnie. <br /> <br /><img src="https://s.tvp.pl/repository/attachment/4/4/6/446ae7032ad7145311025c27ebb077441541685773263.jpg" width="100%" />