RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Chwile grozy na desce. O tym, że uniknął śmierci, dowiedział się z nagrania

Jednak dopiero, kiedy surfer dopłynął do brzegu dowiedział się, że rekin był tuż za nim (fot. PAP/EPA, zdjęcie ilustracyjne)

Operatorzy drona uratowali w środę australijskiego byłego mistrza surfingu przed potencjalnym atakiem rekina u wybrzeży Nowej Południowej Walii. Surfer nie zdawał sobie kompletnie sprawy z tego, że koło niego płynie rekin. O całej sytuacji dowiedział się dopiero oglądając film z drona.

Niedźwiedź polarny próbował wejść do wojskowego śmigłowca

Ciekawski niedźwiedź polarny postanowił obejrzeć wojskowy śmigłowiec, który z powodu złej pogody lądował w bazie na Labradorze. Zwierzę spowodowało...

zobacz więcej

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce przy brzegu Pacyfiku w miejscowości Ballina w Australii. Matt Wilkinson surfował, kiedy zespół Surf Life Saving NSW zauważył tuż za nim pięciometrowego białego rekina.

Z tego powodu natychmiast poinformowano ratowników z pobliskich plaż, a ludzie zostali ewakuowani. O niebezpieczeństwie Wilkinson dowiedział się z głośnika umieszczonego na dronie. Jednak dopiero gdy dopłynął do brzegu, dowiedział się, że rekin był tuż za nim.

„Usłyszałem wcześniej za sobą plusk, ale obejrzałem się i nic tam nie było. Dopiero na nagraniu zobaczyłem, że rekin w pewnym sensie rzucił się na mnie z przodu, a potem okrążył mnie z tyłu i lekko uderzył w moje nogi. W ostatniej chwili zdecydował, że moje stopy śmierdzą czy coś w tym stylu i odwrócił się” – zrelacjonował surfer cytowany przez CNN.

Według informacji prasowej plaża została ewakuowana i zamknięta do czwartku.

źródło:
Zobacz więcej