RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gdzie start ruchu Trzaskowskiego? „Tam, gdzie Wisła wpływa do morza” [WIDEO]

Choć Rafał Trzaskowski zapowiedział, że 17 października zadebiutuje jego ruch obywatelski, to nadal nie są znane szczegóły tego wydarzenia. Jakie miejsce byłoby najlepsze na inaugurację? – Może w Mikoszewie, bo tam Wisła wpływa do morza. Tam jest prom, może na tym promie, żeby pokazać, w jakim stanie jest Wisła, żeby pokazać, że w takim stanie będzie też ruch Trzaskowskiego – powiedział portalowi tvp.info poseł Prawa i Sprawiedliwości Robert Telus.

Trzaskowski chce „kanalizować energię”. „W domu wisielca nie mówi się o sznurze” [WIDEO]

Ruch obywatelski Rafała Trzaskowskiego wystartuje 17 października, choć jeszcze wczoraj posłowie PO mówili, że stanie się to tydzień wcześniej....

zobacz więcej

Pierwotnie ruch Trzaskowskiego miał wystartować 5 września w Gdańsku. Przeszkodziła w tym awaria oczyszczalni ścieków „Czajka” i zanieczyszczenie Wisły, którym musiał zająć się prezydent Warszawy i były kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Polski. Politycy PO mówili później, że ruch Trzaskowskiego wystartuje 10 października. On sam zdradził niedawno, że nastąpi to 17 października. Miejsce i formuła wydarzenia nie są jednak znane.

Gdzie powinna nastąpić inauguracja? – Myślę, że to jest w tym momencie dość wtórna rzecz. Ważne, żeby to się odbyło. Wszyscy na to czekamy, żeby było coś wiadomo. Jak ruch Trzaskowskiego ma być zorganizowany? Gdzie ludzie mogą się w regionach dołączać do niego? To jest dzisiaj najważniejsze, a nie gdzie będzie jakaś konwencja rozpoczynająca całą tę historię – odpowiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Poncyljusz.

– Myślę, że jest kilka symbolicznych miejsc dla Trzaskowskiego i jego ruchu. Może w Mikoszewie, bo tam Wisła wpływa do morza. Tam jest prom, gdzie przepływa się przez Wisłę. Może na tym promie, żeby pokazać, w jakim stanie jest Wisła, żeby pokazać, że w takim stanie będzie też ruch Trzaskowskiego. Może na tej plaży, która została zbudowana jesienią z budżetu obywatelskiego i nie działała latem, lub na paradzie klaunów – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Robert Telus.

– Mógłby przyjechać do Gdańska, żeby zobaczyć swoje ścieki i tam robić event związany z powstaniem nowego ruchu, a raczej partii. To chyba ewenement w skali europejskiej, że wiceprzewodniczący partii zakłada ruch, który ma się przekształcić w partię współpracującą z dotychczasową partią – powiedział – poseł PiS Kazimierz Smoliński.

– Ja przede wszystkim mam wątpliwości, czy ten ruch 17 października zainauguruje, ponieważ sytuacja epidemiczna jest tak dynamiczna, mamy ponad 50 zgonów i ponad 2200 zachorowań. Za tydzień sytuacja może być jeszcze gorsza. Nie przesądzałbym, czy ta inauguracja będzie – stwierdził poseł Lewicy Tomasz Trela.

– Myślę, że ten ruch tak naprawdę nie wystartuje, a jak już wystartuje, bo to trochę byłby wstyd dla całej Platformy Obywatelskiej, to bardzo szybko to przestanie działać, ponieważ lata działania PO pokazały, że to tylko słowa. Piękne obietnice, że zlikwidujemy Senat, immunitety, zmniejszymy liczbę posłów, zmniejszymy podatki i z tego nic się nie stało – argumentował poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

Nowy sondaż fatalny dla Trzaskowskiego. Twitter rozbawiony jego deklaracją

Rafał Trzaskowski oświadczył, że w jego zwolennikach jest „olbrzymia energia” i za dwa tygodnie wystartuje z nowym projektem. Internet zalały wtedy...

zobacz więcej

– Ja mam nadzieję, że to będzie gdzieś na błoniach nad Wisłą, na północ od Warszawy. Może fajnie byłoby w Płocku. Tam jest piękny widok ze skarpy wiślanej albo od strony Radziwia, od strony południowej Płocka. Na tle Wisły, żeby pokazać lustro wody i to, co Rafał Trzaskowski wysyła w stronę Gdańska – ironizował poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

Co ciekawe, głosów krytycznych wobec inicjatywy Trzaskowskiego nie brakuje w samej PO. Wiceszef partii Tomasz Siemoniak w Radiu Zet sugerował, że termin inauguracji jest niefortunny, bo daleki od wyborów i że Trzaskowski powinien skupić się na zarządzaniu stolicą. Zdaniem posła PiS Jana Mosińskiego możemy mieć do czynienia z „tratwą ratunkową” przeznaczoną tylko dla części polityków Platformy. Tych związanych z szefem partii Borysem Budką i Trzaskowskim. Z „tratwy” nie mogliby skorzystać politycy kojarzeni z byłym przewodniczącym Grzegorzem Schetyną, tacy jak wspomniany wcześniej Siemoniak.

– Ta inicjatywa Rafała Trzaskowskiego jest po to, aby wspólnie z Borysem Budką powołać do życia nowy byt polityczny. Jeżeli okaże się w trakcie prowadzonego śledztwa i wyroku sądu, że nie tylko Sławomir Nowak jest winny temu wszystkiemu, co mu zarzucają, to wówczas wizerunek PO mocno upadnie i trzeba będzie mieć na podorędziu coś nowego. Nowy byt polityczny, gdzie będzie można przenieść wszystkie aktywa – przewidywał poseł Mosiński z PiS.

Czy „Nowa Solidarność” Trzaskowskiego może zastąpić Platformę Obywatelską? – Nie sądzę, żeby Nowa Solidarność mogła zastąpić Platformę Obywatelską, ponieważ PO jest partią, która ma liczną reprezentację w parlamencie, a ruch Rafała Trzaskowskiego takiej reprezentacji nie będzie miał. Poza tym budowanie struktur w Platformie Obywatelskiej zajęło lata; to okres bardzo mozolnej i niewdzięcznej pracy. Nie musi się to wcale skończyć wielkim sukcesem – odpowiedział poseł Poncyljusz z KO.

Co ciekawe do ruchu będzie można zapisać się poprzez wypełnienie deklaracji członkowskiej. Przypomina to więc zapisanie się do partii politycznej. – Jeżeli chodzi o zorganizowaną strukturę, to widzimy ewidentnie, że jest to uderzenie w Platformę Obywatelską i chęć przejęcia po niej elektoratu. Chęć przejęcia „miejsc biorących” na listach do Sejmu, a nie budowanie oddolnego ruchu obywatelskiego – skomentował poseł PiS Norbert Kaczmarczyk.

źródło:
Zobacz więcej