RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Złe wiadomości dla fanów Bonda. Producenci przedstawili swój plan

Premiera filmu o przygodach Jamesa Bonda została przesunięta na 2021 rok. (fot. Nicole Dove / MGM / The Hollywood Archiv; MGM / The Hollywood Archive)

Premiera nowego filmu o przygodach Jamesa Bonda – „Nie czas umierać” – została przesunięta na 2021 rok. Zagrożonymi premierami w tym roku są także „Wonder Woman 1984” i „Diuna”. O swoich planach poinformowali za pośrednictwem mediów społecznościowych producenci filmu.

„Avatar 2” ukończony. Podano datę premiery [WIDEO]

– Praca nad produkcją „Avatara 2” została już zakończona, a „Avatar 3” jest gotowy w 95 proc. – poinformował reżyser filmu James Cameron. Z powodu...

zobacz więcej

Metro-Goldwyn-Mayer, Universal i Bond, Michael G. Wilson i Barbara Broccoli, ogłosili na Twitterze, że premiera filmu „Nie czas umierać”, 25. z serii o Jamesie Bondzie, zostanie opóźniona. Miłośnicy przygód agenta będą musieli poczekać na premierę do 2 kwietnia 2021 roku.

„Rozumiemy, że możecie czuć się zawiedzeni, ale nie możemy się doczekać premiery w 2021 roku!” – napisano w komunikacie na oficjalnym koncie producentów Jamesa Bonda na Twitterze.

„Nie czas umierać” według planów twórców, ma być ostatnią produkcją z Danielem Craigiem w roli Jamesa Bonda. W filmie tym zobaczymy również Christopha Waltza, Ralpha Fiennesa, Naomie Harris, Léę Seydoux, Bena Whishawa, Jeffrey'a Wrighta i Rory'ego Kinneara. W nowych rolach zobaczymy takich aktorów jak m.in.: Dali Bensallah, Billy Magnussen, Rami Malek, Lashana Lynch, Ana de Armas i David Dencik. Rami Malek ma zagrać w filmie czarny charakter.

„Halo, halo, tu mówi Warszawa”. Premiera już w październiku w Teatrze Telewizji

„Halo, halo, tu mówi Warszawa” to spektakl, który opowiada o wrześniu 1939 r. w Polskim Radio i o bohaterskich radiowcach – powiedziała Ewa...

zobacz więcej

Wiadomo również, że wraz z przesunięciem daty premiery filmu o Bondzie na kwiecień przyszłego roku, jest już pewne, że żadne duże widowisko filmowe nie trafi do kin przynajmniej do grudnia tego roku.

Krok dystrybuującego film „Nie czas umierać” studia MGM wywołał kolejne reperkusje. Najważniejszą z nich jest decyzja potwierdzona w poniedziałkowy poranek przez firmę Cineworld Group zarządzającą jednymi z największych zagranicznych sieci kinowych. Tymczasowo zawiesiła ona działalność swoich kin.

Cineworld to druga po AMC pod względem wielkości międzynarodowa firma działająca w przemyśle kinowym. Należą do niej kina sieci Regal w USA oraz kina Cineworld i Picturehouse w Wielkiej Brytanii. W trakcie weekendu pojawiły się pierwsze informacje o ich tymczasowym zamknięciu. Teraz zostały ona potwierdzone.

Tym samym od czwartku 8 października zamkniętych zostanie 536 kin sieci Regal w Stanach oraz 127 kin działających na terenie Wielkiej Brytanii. Decyzja Cineworld spowodowała spore tąpnięcie na giełdzie, gdzie wartość akcji Cineworld spadła o 40 procent. Zamknięcie kin należących do tej firmy będzie miało też wpływ na około 45 tysięcy zatrudnionych przez nią pracowników.

Jej głos znała cała Polska. Nie żyje aktorka Dorota Kawęcka

W wieku 69 lat zmarła aktorka i reżyserka dubbingu Dorota Kawęcka. W ostatnich latach zmagała się z chorobą.

zobacz więcej

„Ponieważ największy amerykański rynek kinowy, głównie ten związany z Nowym Jorkiem, wciąć pozostaje zamknięty, studia filmowe pozostają niechętne wypuszczaniu do kin ich najnowszych produkcji. W efekcie, bez nowych premier, Cineworld nie jest w stanie dostarczyć swoim amerykańskim i brytyjskim klientom wystarczająco atrakcyjnych filmów, by przekonać ich do powrotu do kin w świetle pandemii COVID-19. Nie zdecydowaliśmy się na zamknięcie naszych kin lekką ręką. Zrobiliśmy co w naszej mocy, by wesprzeć bezpieczne i zgodne z zaleceniami związanymi z koronawirusem, ponowne otwarcie kin po przerwie spowodowanej pandemią. Biorąc pod uwagę to, jak ciężką pracę wykonali nasi pracownicy, nie jesteśmy w stanie wyrazić, jak trudna jest nasza decyzja o ponownym, tymczasowym zamknięciu naszych kin. Będziemy obserwować sytuację, by wrócić w bardziej odpowiednim terminie” – czytamy w oświadczeniu Cineworld.

Inne zagrożone premiery Cineworld Group

Trudno szacować, jak duży wpływ na dalszy rozwój sytuacji będzie miała decyzja firmy Cineworld Group. Najbliższe hity filmowe w kalendarzu dystrybucji to grudniowe premiery filmów „Wonder Woman 1984” i „Diuna”. Jeśli i one zostaną odwołane, wciąż działające kina postawione zostaną przed jeszcze trudniejszymi decyzjami.

Pesymiści twierdzą, że na naszych oczach umierają kina. Sytuacja się nie poprawi, jeśli zabraknie nowych filmów. A te się nie pojawią, jeśli nie będą w stanie wygenerować spodziewanych zysków. W ten sposób koło się zamyka, a pandemia COVID-19 determinuje niepewną przyszłość przemysłu kinowego.

Powodem decyzji Cineworld Group jest ogłoszona w piątek 2 października informacja o przesunięciu premiery filmu „Nie czas umierać”, czyli 25. z serii filmów o agencie 007. Pierwotnie miał on pojawić się w kinach w kwietniu tego roku, potem premierę przełożono na listopad. Teraz wiadomo już, że najnowszą odsłonę Bonda zobaczymy w kinach dopiero 2 kwietnia 2021 roku.

źródło:
Zobacz więcej