RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Uwielbiam tu grać”. Iga Świątek na autostradzie do półfinału

Iga Świątek przyjechała do Paryża w życiowej formie (fot. Getty Images)

Iga Świątek w świetnym stylu pokonała Simonę Halep w 4. rundzie wielkoszlemowego French Open. Choć o wielkim sukcesie można mówić już teraz, Polka wcale nie musi zadowalać się ćwierćfinałem. Przed nią mecz z niżej notowaną Włoszką Martiną Trevisan.

To była tenisowa perfekcja. Świątek, skazywana na porażkę w starciu z turniejową „jedynką”, nie pozwoliła Halep zupełnie na nic. Rumunka, niepokonana od stycznia (przegrała w półfinale Australian Open z Garbine Muguruzą), mogła tylko stać i bić brawo po kolejnych udanych zagraniach 19-letniej Polki. Nawet wynik spotkania (6:1, 6:2) nie oddaje skali dominacji Świątek.

– Powinniście jak najszybciej nauczyć się tego nazwiska - pisał na Twitterze Ben Rothenberg, ceniony ekspert i dziennikarz "New York Times". – Byliśmy właśnie świadkami jednego z najlepiej rozegranych meczów w historii polskiego tenisa. Brawo Iga! – cieszyła się Joanna Sakowicz, była tenisistka, obecnie komentatorka m.in. Eurosportu i TVP Sport.
Choć rezultat jest niewątpliwie sensacją, Polka od początku turnieju pokazuje wielką klasę. Wystarczy rzut oka na dotychczasowe wyniki...

6:1, 6:2 z Marketą Vondrousovą
6:1, 6:4 z Su-Wei Hsieh
6:3, 6:2 z Eugenie Bouchard
6:1, 6:2 z Simoną Halep

...by zorientować się, że niedzielna wygrana nie była do końca dziełem przypadku.

– Uwielbiam tu grać, zawsze uwielbiałam. Nawet gdy byłam juniorką i grałam ze starszymi zawodniczkami. Ten tydzień to dla mnie spełnienie marzeń. Mam nadzieję, że potrwa jak najdłużej – cieszyła się po wygranej Polka.

W ćwierćfinale czeka ją... jedno z najłatwiejszych zadań podczas tego turnieju. Przynajmniej teoretycznie. 26-letnia Włoszka Martina Trevisan to 159. rakieta świata, która prawo gry na paryskich kortach wywalczyła po pokonaniu trzech rywalek w kwalifikacjach. Fakt, że ograła takie zawodniczki jak CoCo Gauff, Maria Sakkari czy Kiki Bertens robi wrażenie, ale żadna z nich nie była choćby w połowie tak dysponowana, jak Świątek.

Polka jest wyraźną faworytką bukmacherów, którzy za postawioną na Igę złotówkę płacą... 20 groszy. Półfinał wydaje się więc co najmniej bardzo realną perspektywą. Finał? Czemu nie. Najwyżej notowana zawodniczka już została wyeliminowana. W turnieju zostały jeszcze m.in. Elina Switolina czy Sophia Kenin, ale żadna z nich nie jest specjalistką od gry na „mączce”. Igę niewątpliwie można za taką uważać.

Mecz Polki z Martiną Trevisan we wtorek około godz. 12:00. Trzymamy kciuki!

Włoszka Martina Trevisan to jedna z rewelacji turnieju w Paryżu (fot. Getty Images)

źródło:
Zobacz więcej