RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kiepsko to wygląda. Legia w opałach w meczu z Karabachem

(fot. Reuters/Kacper Pempel)

Wstyd i kompromitacja. Legioniści zawodzą na każdym polu i właściwie nie mają już szans na awans do fazy grupowej Ligi Europy. Po golach Andrade, Zoubira i Ozobicia, przegrywają z Karabachem w Warszawie 0:3.

Robert Lewandowski piłkarzem roku wg UEFA!

Wygrał z Bayernem Ligę Mistrzów, zdobył mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Niemiec, został Królem Strzelców Bundesligi, poprowadził też...

zobacz więcej

Początek meczu nie wygląda zbyt dobrze. Na boisku o wiele sprawniej radzą sobie Azerowie. Już w 10. minucie doszło do nieporozumienia Igora Lewczuka z Arturem Borucem. Skończyło się szczęśliwie, ale piłka przeleciała wzdłuż bramki legionistów.

Chwilę później umiejętności 40-letniego bramkarza sprawdził Abdellah Zoubir. Był ostry kąt, a do tego rykoszet, ale były reprezentant Polski nie dał się zaskoczyć.

Jeszcze lepszą okazję Azerowie mieli w 14. minucie, gdy do prostopadłego podania doszedł Kwabweny Owusu. Znów skórę legionistom uratował Boruc.

Golkiper odbijał też kolejne uderzenia gości w 17. i 19. minucie. A Legia? Przez pierwsze 45 minut nie potrafiła przedrzeć się pod bramkę Azerów.

Druga część spotkania, niestety, nie zaczęła się lepiej. Po kilku minutach gry poważnie musiał wykazać się Boruc, który pewnie obronił strzał pędzącego prawym skrzydłem Owusu. Kilka chwil później nie miał jednak już nic do powiedzenia... Owusu starł się z Jędrzejczykiem, odebrał mu piłkę, świetnym plasowanym podaniem "obsłużył" Patricka Andrade, który nabiegał na futbolówkę w okolicach pola bramkowego, na wślizgu wbijając ją obok bezradnego bramkarza Legii.

Bezradny był Boruc również dwanaście minut później: indywidualną akcję lewą stroną przeprowadził Abdellah Zoubir, który z łatwością przedryblował Juranovicia i kopnął pod nogami wychodzącego golkipera Legii. Po godzinie gry Azerowie cieszyli się z dwubramkowego prowadzenia, które... nie wystarczyło im do pełni szczęścia. Na 3:0 trafił Ozobic, wieńcząc wspaniałą zespołową akcję z udziałem czterech-pięciu graczy.

Wstyd, wstyd, wstyd...

źródło:
Zobacz więcej