RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pukając do nieba bram. Legia chce odprawić Azerów

Pomocnik Legii Warszawa Walerian Gwilia podczas treningu przed meczem 4. rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europy (fot. PAP/Leszek Szymański)

Czy tym razem wreszcie się uda? Legia Warszawa po serii kompromitujących porażek w europejskich pucharach dziś stanie przed szansą przełamania złej passy. O godz. 20 mistrzowie Polski zagrają w IV rundzie eliminacji Ligi Europy z Karabachem Agdam.

Takich piłkarskich strojów jeszcze nie widzieliście. Nowe koszulki FC Witebsk

Podczas gdy piłkarska moda coraz odważniej odchodzi o jednolitych wzorów ubrań, o krok dalej poszli projektanci strojów występującego w lidze...

zobacz więcej

– Robimy wszystko, by być jak najlepiej przygotowanymi. To będzie mecz dwóch drużyn o podobnym potencjale. Każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji awansu i braku awansu. Nie rozmawiamy o tym. Chodzi o psychikę, aby zawodnicy byli w stanie zaprezentować swój potencjał – przyznał Czesław Michniewicz podczas konferencji prasowej.

A ewentualna porażka będzie znów stanowić problem dla księgowych przy Łazienkowskiej. Legia co roku wlicza do dochodów ewentualne wpływy z gry późną jesienią w rozgrywkach grupowych. A tego ostatnio osiągnąć się nie udaje.

Bić się jest o co. W rundzie grupowej rozgrywa się sześć spotkań, a za każdą wygraną inkasuje się 570 tysięcy euro, z kolei za remis 190 tys. Zwycięzca swojej grupy dostaje kolejną nagrodę – milion euro, a drugi zespół w tabeli – pół miliona. Im wyżej awansuje dany zespół, tym większe premie, za 1/16 finału – 500 tys., 1/8 finału – 1,1 mln, ćwierćfinał – 1,5 mln, półfinał – 2,4 mln.

Aby do tego doszło dziś trzeba jednak wygrać z Azerami, którzy przyjeżdżają do Polski z kraju, gdzie panuje stan wojenny.

– Nie ukrywam, że bardzo trudno skupić się nam teraz na meczu. Nasz kraj był okupowany ponad 30 lat i obecnie próbujemy odzyskać zabrany teren. Nie jest łatwo myśleć o grze, podczas gdy w kraju toczy się wojna. Powiedziałbym, że myśli każdego z nas są w połowie przy drużynie, a w połowie w kraju – stwierdził trener Azerów Gurban Gurbanow.

Początek meczu dziś o godz. 20. Transmisja w TVP Sport, na sport.tvp.pl i w aplikacji mobilnej.

źródło:
Zobacz więcej