RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nowy sondaż fatalny dla Trzaskowskiego. Twitter rozbawiony jego deklaracją

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Piotr Nowak)

Rafał Trzaskowski oświadczył, że w jego zwolennikach jest „olbrzymia energia” i za dwa tygodnie wystartuje z nowym projektem. Internet zalały wtedy komentarze dziennikarzy najróżniejszych redakcji. Prawie wszyscy przewidują klęskę polityka PO. – Jeśli jest gdzieś jakaś energia, to raczej wokół Hołowni – mówi portalowi tvp.info prof. Arkadiusz Jabłoński i zaznacza, że Rafał Trzaskowski o kilka miesięcy „przespał” swoją szansę.

Trzaskowski o swoim ruchu: Jest olbrzymia energia ludzi. Trzeba ją skanalizować

Idziemy do przodu, 17 października nastąpi inauguracja, przedstawimy dokładny plan i scenariusz (...), zrobimy absolutnie wszystko, aby do ruchu...

zobacz więcej

– 17 października inauguracja ruchu. Rzeczywiście jest olbrzymia energia ludzi. Trzeba ją skanalizować – powiedział w wywiadzie dla TVN Rafał Trzaskowski i wywołał niemałe zamieszanie. „»Skanalizować« w tym kontekście mało fortunne” – ocenił na Twitterze Marcin Makowski z wp.pl. „W skanalizowanie energii włoży się kupę serducha. Adekwatnie” – żartowała z kolei reporterka Radia Maryja Zuzanna Dąbrowska, przytaczając słynne już słowa Małgorzaty Trzaskowskiej.

Jednak wywołanie przez prezydenta Warszawy tematu „kanalizacji”, z którą ma w stolicy ogromne problemy, to tylko niewielki pretekst do żartów. Znacznie ciekawszy jest fakt, że polityk na poważnie planuje powołanie nowej inicjatywy społecznej. Chce stworzyć projekt, w który chyba nikt obecnie nie wierzy – niezależnie od poglądów.

Hołownia skradnie „show” Trzaskowskiemu?

Publicyści sympatyzujący z prawicą podkreślają, że fatalne zarządzanie Warszawą pogrąża Trzaskowskiego i nie ma on już szans na to, by poparła go duża grupa Polaków. „Czy teraz już wszyscy mogą się ze mną zgodzić, że nic z tej Nowej Solidarności nie będzie czy jeszcze czekamy?” – zapytała z kolei na Twitterze Dominika Długosz z „Newsweeka”. „Olbrzymia energia ludzi? Po 2,5 miesiąca bezruchu? Chcę to zobaczyć” – powątpiewa w sukces Trzaskowskiego Łukasz Rogojsz z gazeta.pl.

Płażyński ostro do Dulkiewicz: Może czas wyemigrować?

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w niemieckich mediach porównała Polskę do państwa nazistowskiego i komunistycznego. – To plucie na groby...

zobacz więcej

Dlaczego więc prawie nikt nie wierzy już w ruch społeczny polityka, który w wyborach prezydenckich pod koniec czerwca zdobył poparcie aż 10 mln obywateli?

– Jak pokazał ostatni sondaż CBOS, jeśli jest gdzieś jakaś energia, to raczej wokół Szymona Hołowni. Całkiem inteligentnie rozgrywa on temat powstawania ruchu i nowej partii. Z kolei pan Trzaskowski przespał swoją szansę, jeśli w ogóle ona była – mówi portalowi tvp.info prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z KUL.

– Już w czerwcu wmówili sobie, że 10 mln głosów na Trzaskowskiego przełoży się jakoś na poparcie jego formacji. Żeby nie być posądzonym o grzech zaniechania, postanowili jakoś zadziałać, a później ten grzech i tak popełnili. Trochę przez wydarzenia w Warszawie, a trochę przez lenistwo Rafała Trzaskowskiego przespali odpowiedni moment na inaugurację. Dziś bardzo trudno będzie im zrobić cokolwiek ważnego i na dużą skalę. Jeśli będziemy obserwować jakieś wydarzenia, to raczej mało istotne spotkania czy dyskusje – uważa ekspert.

Podkreśla, że obecna sytuacja jest korzystna raczej dla Hołowni. Były dziennikarz za nic nie odpowiada, a w mediach prezentuje się jako reformator i nadzieja na zmianę polityczną w opozycji.

– Widać, że ma jakiś pomysł, stara się zaistnieć. Natomiast Rafał Trzaskowski poza niewydolnością rządów w stolicy ma również problem w postaci braku wizji. Nie wiadomo, kto miałby wesprzeć jego formację, jacy wyborcy. Trzaskowski należy do wielkiej partii, która powinna znaleźć pomysł na siebie, a nie ma wizji ani swojej przyszłości ani przyszłości jakiegoś nowego ruchu – ocenia Arkadiusz Jabłoński.

Szykują się zmiany w PO i SLD

Schetyna o przyszłości Platformy. Odpowiada po łacinie

PO musi podkreślić swoją główną rolę jako największej partii opozycyjnej, być liderem; przygotować plan dla opozycji, który pozwoli na pokonanie...

zobacz więcej

Zdaniem socjologa na scenie politycznej w Polsce ma miejsce spore zamieszanie. Dużo mówiło się ostatnio o negocjacjach i zmianach wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, ale nie mniej ciekawie jest w opozycji. Grzegorz Schetyna zapowiedział, że nadszedł czas „redefinicji Platformy Obywatelskiej”, a Włodzimierz Czarzasty ogłosił „rebranding Sojuszu Lewicy Demokratycznej”. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze nowy gracz w postaci Polski 2050 i wielka nadzieja Trzaskowskiego, czyli Nowa Solidarność. Czy to aby nie za duży bałagan?

– Konflikt nie musi być czymś, co stanie się dla formacji rujnujące. Może ją nawet wzmocnić. Wydaje się, że coś takiego stało się na prawicy. Koalicja rządząca ustalała hierarchię, ale nie było widać marazmu, w którym nie wiadomo, co robić. Spór dotyczył raczej tego, jakimi środkami osiągać pewne cele i jak bardzo dominująca ma być rola PiS – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Arkadiusz Jabłoński.

Profesor uważa, że tarcia na prawicy mogły być kolejną szansą dla opozycji, ale ta wyraźnie „nie ma na siebie konkretnego pomysłu”.

– Bawią się w rebrandingi, reorganizacje i redefinicje. Pytanie, czy obywatele nie odniosą wrażenia, że tam faktycznie nie kryje się nic poza zabawami strukturalnymi. To się okaże. Wiedzą, że do kolejnych wyborów jeszcze trzy lata i dużo czasu na zmianę oraz obranie pewnej strategii. Czy ten okres wykorzystają? To się okaże, ale na ten moment przynajmniej u Rafała Trzaskowskiego i jego bliskich współpracowników nie widzę wizji dającej szansę na sukces – mówi Jabłoński.

źródło:
Zobacz więcej