RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Błachowicz miał plan na walkę z Reyesem. „Niczym mnie nie zaskoczył”

Przygotowaliśmy kilka planów taktycznych, które okazały się trafne. Reyes był dokładnie tym zawodnikiem, którego się spodziewaliśmy, zaskoczył mnie tym, że nie wywoływał takiej presji jak w innych walkach – powiedział w programie „#Jedziemy” Jan Błachowicz, mistrz UFC.

Premier Morawiecki spotkał się z „cieszyńskim księciem” MMA

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w środę z zawodnikiem mieszanych sztuk walki Janem Błachowiczem. Jak napisał szef rządu w mediach...

zobacz więcej

Jan Błachowicz jako pierwszy polski zawodnik zdobył pas mistrzowski prestiżowej organizacji Ultimate Fighting Championship w mieszanych sztukach walki. Przez ponad dwa lata mistrzynią UFC wagi słomkowej była Joanna Jędrzejczyk.

W niedzielę nad ranem w Abu Zabi na gali UFC 253 – w pojedynku o wakujący tytuł wagi półciężkiej (93 kg) – Błachowicz wygrał w drugiej rundzie z Amerykaninem Dominickiem Reyesem.

„Cieszyński książę”, jak nazywany jest 37-letni Błachowicz, w UFC występuje od 2014 r. Początkowo częściej przegrywał niż wygrywał, ale w ostatnich trzech latach poniósł tylko jedną porażkę i jego obecny bilans w MMA wynosi 27-8 (8 KO, 9 SUB), zaś w UFC 10-5.

Błachowicz w TVP Info mówił o tym, jak przeszedł swoją drogę do zwycięstwa. Zdradził też, jaki miał plan przed mistrzowską walką.

– To jest praca trenerów, żeby rozłożyli rywala na części pierwsze, przewidzieli scenariusze, które musimy przerobić na treningach, później włożyć je w samą walkę. Jest to trudne, trzeba mieć kilka wersji, nie można się opierać na jednym planie, bo może być już po zawodach – wyjaśnił bokser.

Jan Błachowicz zdobył pas mistrzowski UFC. „Czułem tę moc”

Jan Błachowicz jako pierwszy polski zawodnik zdobył pas mistrzowski prestiżowej organizacji Ultimate Fighting Championship w mieszanych sztukach...

zobacz więcej

Mówił też, że „trzeba mieć coś takiego jak odnalezienie się w samej walce, że walka układa się inaczej, że nasz rywal walczy zupełnie inaczej; to też przerabiamy na treningach – powiedział Błachowicz.

Pytany, czy rywal niczym go nie zaskoczył powiedział, że nie. – Przygotowaliśmy kilka planów taktycznych, które okazały się trafne, był dokładnie tym zawodnikiem, którego się spodziewaliśmy; zaskoczył mnie tym, że nie wywoływał takiej presji jak w innych walkach – mówi polski mistrz.

– Przed walką wizualizuję sobie jej przebieg, to, co może się wydarzyć. Nie wyobrażam sobie tylko tych dobrych scenariuszy, ale i te, że on mnie gdzieś trafi i mam kłopoty, ale z nich wychodzę – dodał.

– W walce czas biegnie inaczej, potrafi zwolnic niewiarygodnie i wydaje się, że to, co się dzieje w ułamku sekundy, potrafi dziać się bardzo długo. Kiedy jesteśmy ekstremalnie zmęczeni to działa pamięć mięśniowa – mówił.

Na koniec stwierdził, że z każdych porażek trzeba wyciągać wnioski. – Trzeba dojść do tego, co poszło źle i nigdy nie popełnić tych samych błędów, nie można schować się pod łózko. Trzeba wstać i połączyć kropeczki i dlaczego tak wyszło i tyrać dalej – mówił.

źródło:
Zobacz więcej