RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Czasy wymagają szybszych procesów decyzyjnych”. Politolog o wejściu prezesa PiS do rządu

Jak mówi prof. Rafał Chwedoruk, decyzja o wejściu Jarosława Kaczyńskiego do rządu jest „swego rodzaju eksperymentem” (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Potwierdziły się informacje, że w skład rządu wejdzie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego rolę w nowym składzie Rady Ministrów podkreślał dziś, mówiąc o „ogromnych wyzwaniach”, premier Mateusz Morawiecki. – To kolejny dowód świadomości, że idą czasy, które wymagają innych procesów decyzyjnych. Szybszych procesów – skomentował sprawę w rozmowie z portalem tvp.info prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Rekonstrukcja rządu. Premier ogłosił nazwiska kandydatów

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił kandydatów na ministrów w nowym rządzie. Rekonstrukcja nastąpi w przyszłym tygodniu. Potwierdziła się...

zobacz więcej

– Cieszę się, że teraz ruszamy w nowym składzie, z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim do wyzwań, które są ogromne – podkreślił podczas prezentacji kandydatur premier.

– Stabilność (koalicji), która jest dziś bardzo widoczna, bo za nami już wszystkie ustalenia wewnętrzne, jest dobrym prognostykiem na stabilne, sprawne, skuteczne, sprawcze rządy Zjednoczonej Prawicy – ocenił szef rządu.

Sytuację skomentował w rozmowie z portalem tvp.info prof. Rafał Chwedoruk.

– To kolejny dowód świadomości, że idą czasy, które wymagają innych procesów decyzyjnych. Szybszych procesów – powiedział.

Jak dodał, sama decyzja o wejściu Kaczyńskiego do rządu jest „swego rodzaju eksperymentem”.

– Eksperymentem nie tylko w wymiarze instytucjonalnym, gdzie lider dużej partii wchodzi nie w roli premiera a wicepremiera, i to o specyficznym zakresie kompetencji. Niesie to pewne ryzyko polityczne. Do tej pory model, w którym funkcjonował PiS okazywał się być w polskich realiach swoistym wyborczym perpetuum mobile. W jakich wyborach PiS nie wystartował, to je wygrywał. Z mniejszą lub większą przewagą, ale wygrywał. Było to możliwe m.in. dzięki temu, że lider partii przestał być angażowany w codzienne spory, które są często bardzo emocjonalne, stoją na niskim poziomie i dezawuują nawet najzdolniejszych polityków – ocenił prof. Chwedoruk.

– W tej chwili na Jarosława Kaczyńskiego spadnie jakaś część odpowiedzialności za funkcjonowanie Rady Ministrów na co dzień. To jest jednak nowa sytuacja – dodał.

Kaczyński złapał stery. Co będzie oznaczało wejście lidera PiS do rządu?

Gdy rozmawia się z politykami Zjednoczonej Prawicy, to wszyscy są zadowoleni, niezależnie od tego, czy reprezentują obóz Prawa i Sprawiedliwości,...

zobacz więcej

Politolog odniósł się również do kandydatury Przemysława Czarnka na ministra edukacji.

– Jest to również decyzja obarczona ryzykiem. Jest tak z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że sukcesy wyborcze PiS zawdzięczał temu, że potrafił dotrzeć do wyborców centrowych. Wyborca centrowy to taki, który w Polsce niekoniecznie ma zwarty system poglądów, ale jest on raczej umiarkowany. Ministrowi Czarnkowi, mniej lub bardziej zasłużenie, przypisano w ostatnich miesiącach poglądy radykalne. Poza tym, poprzedni ministrowie edukacji byli w swoim sposobie działania raczej umiarkowani, koncyliacyjni. W przypadku ministra Czarnka nie wiemy, jak to będzie wyglądać, a że różne napięcia mogą się pojawić, to jest oczywiste – mówił.

– Sprawa jest zapewne funkcją sytuacji wewnętrznej w Zjednoczonej Prawicy i próbą wykreowania przez PiS polityka, który w jakimś sensie dublowałby to, co próbuje czynić Solidarna Polska, czyli być na prawo w kwestiach kulturowych od PiS. Przedstawienie polityka w średnim wieku, o wyrazistych poglądach najpewniej temu ma służyć – dodał, podkreślając, że zapewne nie chodzi o „całościowy zwrot w kierunku radykalniejszym”.

Zdaniem politologa, nowy minister „będzie balansował pomiędzy tymi, którzy będą od niego wymagać wyrazistych wypowiedzi i trwania przy swoich poglądach, a większością, która może nie być do niego pozytywnie ustosunkowana. Próby uwiarygodnienia się wśród tej drugiej grupy mogą uderzyć w oczekiwania bardziej radykalnych wyborców”.

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości o rekonstrukcji rządu

Rada Zjednoczonej Prawicy zbierze się dziś, aby omówić sprawę rekonstrukcji rządu. Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel wyraził...

zobacz więcej

– Sytuacja pokazuje, że problemy wewnątrz Zjednoczonej Prawicy zapewne nie zostały rozwiązane, a raczej przesunięte w czasie. Cały kształt rekonstrukcji, ograniczenie liczby ministerstw pokazują, że rząd szykuje się na trudniejsze czasy, kiedy będzie trzeba podejmować bardziej skomplikowane decyzje, nie zawsze korzystne dla wszystkich grup społecznych – stwierdził.

Z kolei kandydaturę Grzegorza Pudy uznał za dowód na to, że rząd „będzie starał się otworzyć na wyborców pokolenia 30-50 lat, a więc tego pokolenia, w którym PiS wypada relatywnie najsłabiej”.

– Kolejnym eksperymentem jest parcelacja Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a więc tego, które w największym stopniu było kojarzone z sukcesami rządu, które potrafiło wdrażać reformy. Tymczasem część kompetencji resortu zostanie przekazana resortowi ministra Gowina, polityka o niewątpliwie innych poglądach niż minister Rafalska, a przy tym polityka, który po wiośnie tego roku wśród wielu polityków i wyborców PiS może budzić ambiwalentne odczucia – stwierdził Chwedoruk.

źródło:
Zobacz więcej