RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

25 lat więzienia za zabicie żony. Zwłoki odkryto pod betonową posadzką

Oskarżony Daniel M. (L) podczas ogłoszenia wyroku w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku (fot. PAP/Adam Warżawa)

Karę 25 lat więzienia orzekł gdański sąd apelacyjny wobec 45-letniego Daniela M., oskarżonego za zabójstwo żony w 1998 r. w Debrznie (Pomorskie). Śledztwo w tej sprawie wszczęto w ramach tzw. policyjnego Archiwum X. Proces miał charakter poszlakowy.

Zlecił zabójstwo żony – kilera poprosił, żeby nie cierpiała

54-letni mieszkaniec Warszawy został zatrzymany przez policjantów „terroru kryminalnego” KSP za zlecenie zabójstwa żony. Kilerowi miał postawić...

zobacz więcej

W październiku 2019 r. Sąd Okręgowy w Słupsku skazał Daniela M. na 15 lat więzienia. Od tego wyroku odwołały się wszystkie strony procesu: prokuratura, obrońca i oskarżyciel posiłkowy. W minionym tygodniu w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku odbyła się rozprawa odwoławcza w tej sprawie. Prokuratura domagała się dla Daniela M. kary dożywotniego więzienia, obrońca wnioskował o uniewinnienie mężczyzny.

W środę sąd ogłosił wyrok zmieniając wcześniej orzeczoną karę 15 lat na 25 lat więzienia. Orzeczenie jest prawomocne, przysługuje od niego jedynie kasacja w Sądzie Najwyższym.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku przyznał, że proces w tej sprawie był oparty na poszlakach. Podkreślił jednak, że sąd pierwszej instancji bardzo drobiazgowo zbadał sprawę, a przyjęty łańcuch dowodowy był zwarty, logiczny i nie było w nim żadnych luk. W ocenie sądu 15 lat więzienia było w tym przypadku karą zbyt łagodną. „Stopień winy jest bardzo wysoki, stąd 25 lat to kara sprawiedliwa” – orzekł sąd apelacyjny.

Sąd pierwszej instancji przyjął, że kobieta została zamordowana 2 października 1998 r. i była to zbrodnia zaplanowana. Daniel M. po powrocie z pracy do domu miał udusić swoją żonę wcześniej przygotowanym kablem elektrycznym. Następnie zaprosił znajomych, ale tylko do kuchni, by nie budzić śpiącej córki. W ten sposób miał zyskać alibi. Gości poinformował, że żona wyjechała do rodziny do Piły. Gdy wyszli, jej zwłoki włożył do torby podróżnej, umieścił w pozostałościach średniowiecznej studni w piwnicy, a po jakimś czasie wylał tam betonową posadzkę.

Jest podejrzany o zabójstwo ciężarnej żony. Sąd przedłużył areszt

Najpóźniej pod koniec września bielska prokuratura rejonowa północ skieruje akt oskarżenia przeciw Piotrowi Sz., który jest podejrzany o zabicie...

zobacz więcej

Zaginięcie żony mężczyzna zgłosił 18 października, a dzień później wystąpił do sądu z pozwem o rozwód, który ostatecznie został orzeczony, z jednoczesnym wnioskiem o zasądzenie alimentów od żony na rzecz ich małoletniej córki.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła w połowie kwietnia 2017 r. po ustaleniach dokonanych przez pracowników sekcji kryminalnej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz funkcjonariuszy tzw. policyjnego Archiwum X, badających niewyjaśnione sprawy sprzed lat. 24 kwietnia 2017 r. w piwnicy domu w Debrznie, w którym po zaginięciu żony wciąż mieszkał Daniel M., znaleziono pod posadzką szczątki kobiety. Tego samego dnia mężczyzna został zatrzymany przez policję, a dwa dni później usłyszał zarzut zabójstwa byłej żony. Wyniki badań DNA znalezionych szczątków potwierdziły z prawdopodobieństwem sięgającym 99 proc., że to zwłoki żony oskarżonego. W chwili śmierci miała 20 lat.

źródło:
Zobacz więcej