RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sąd zdecydował ws. aresztu dla byłego prezesa Orlenu

Jacek K. zarządzał paliwowym gigantem za czasów rządów Platformy. Według śledczych za posadę miał dawać łapówki (fot. Forum/MAREK WISNIEWSKI)

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uwzględnił wniosek o areszt byłego wiceprezesa PGE. Były wiceprezes PKN Orlen będzie odpowiadał z wolnej stopy. Biznesmeni podejrzani są o przekupienie Sławomira Nowaka w zamian za stanowiska w spółkach. – Decyzje sądu rejonowego zostaną zaskarżone przez prokuraturę – poinformowała nas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Były szef Orlenu z zarzutami. Wnioski o areszt

W siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie rozpoczęło się przesłuchanie byłego prezesa Orlenu Jacka K., zatrzymanego pod zarzutami korupcyjnymi...

zobacz więcej

Prokuratorskie wnioski o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych we wtorek trzech mężczyzn, trafiły do Sekcji Postępowania Przygotowawczego XIV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w środę o godzinie 12.20. Sąd wyznaczył posiedzenia co 20 minut od godziny 14.30, jednak ogłoszenie decyzji nie było możliwe jeszcze przez wiele godzin, m.in. z uwagi na fakt, że obrońcy podejrzanych zapoznawali się z aktami.

Po godz. 22 sąd zaczął ogłaszać podjęte decyzje. Przychylił się do wniosku prokuratora o tymczasowe aresztowanie Wojciecha T. b. wiceprezesa PGE i Energi. Jednak zastosował tzw. areszt warunkowy. Oznacza to, że aresztowany może go opuścić po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 200 tys. zł. Wobec byłego prezesa PKN Orlen Dariusza K. oraz Leszka K. (podejrzanego o pośredniczenie między Wojciechem T. a Sławomirem Nowakiem) zastosowano tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze.

Były prezes PKN Orlen Dariusz K., były wiceprezes PGE i Energa Wojciech T. oraz pośrednik pomiędzy T. a ministrem Nowakiem nie przyznali się do stawianych im korupcyjnych zarzutów, złożyli wyjaśnienia, o których prokuratura na tym etapie śledztwa nie informuje.

Wobec Jacka K. sąd zastosował poręczenie majątkowe pół miliona złotych, dozór policji oraz zakazu kontaktowania się z pracownikami koncernu paliwowego oraz innymi podejrzanymi. Leszek K. zobowiązany jest do wpłaty 200 tys. złotych poręczenia majątkowego, jak też do realizowania dozoru policji oraz zakazu kontaktowania się z pracownikami spółkę energetycznych oraz pozostałymi podejrzanymi.

„Tusk nie mógł nie wiedzieć o Nowaku, powinien zostać przesłuchany”

Wydaje się, że jest to niemożliwe, że Donald Tusk nie wiedział o tym, co robił Sławomir Nowak – powiedział w programie „#Jedziemy” poseł PiS Marek...

zobacz więcej

– Sąd zgodził się z argumentacją prokuratora w zakresie istnienia wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im czynów. Dowody zgromadzone w sprawie wskazują na prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że podejrzani dopuścili się zarzucanych im czynów. Sąd podzielił również pogląd prokuratora co do istniejącej obawy bezprawnego utrudnienia przez podejrzanych postępowania karnego. Jednakże zadecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych wolnościowych środków zapobiegawczych – mówi nam rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Aleksandra Skrzyniarz.

Dodaje, że z tym stanowiskiem nie zgadza się prokuratura. – Prawidłowy tok postępowania przygotowawczego może być skutecznie zabezpieczony jedynie stosowaniem najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Istnienie realnej obawy bezprawnego utrudniania postępowania przez podejrzanych, jest na tyle silne, że wyłącznie ich izolacja w warunkach aresztu śledczego umożliwi prawidłowe realizowanie celów prowadzonego śledztwa – stwierdziła.

Były prezes PKN Orlen został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne we wtorek po godz. 6 rano w swoim domu w Warszawie.

– W oparciu o zgromadzony w śledztwie obszerny materiał dowodowy ustalono, że w latach 2012-2016 Dariusz K. udzielił Sławomirowi N., pełniącemu wówczas funkcję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej korzyści majątkowe w łącznej kwocie niemal 200 tysięcy złotych – podała prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

Jak ustaliła prokuratura, łapówki miały być przekazywane za pośrednictwem osoby trzeciej. Sławomir Nowak miał w zamian za pieniądze pomagać Dariuszowi K. w uzyskiwaniu korzystnych warunków kontraktu na pełnienie funkcji prezesa PKN Orlen. CBA zatrzymało we wtorek także Wojciecha T., byłego wiceprezesa PGE i Energi, podejrzanego o wręczanie łapówek w zamian za stanowiska w zarządach tych spółek.

Wojciech T. miał dwukrotnie przekupić Sławomira Nowaka. Pierwszy raz, gdy ten pełnił jeszcze funkcję szefa gabinetu politycznego Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. – Wówczas Wojciech T. miał przekazać Sławomirowi N. kilkadziesiąt tysięcy złotych w zamian za pomoc w uzyskaniu dla siebie stanowiska w zarządzie spółki działającej na rynku energetycznym. Pomocy w dokonaniu przedmiotowego czynu zabronionego udzielił mu – wg śledczych – trzeci podejrzany tj. Leszek K., który podjął się pośrednictwa w przekazaniu korupcyjnej propozycji – poinformowała prok. Skrzyniarz.

CBA zatrzymało pracownika CBA. Grozi mu więzienie

Funkcjonariusze CBA zatrzymali pracownika Biura w miejscu jego pracy. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i sąd postanowił ws. aresztu. Zatrzymany...

zobacz więcej

Drugą łapówkę Sławomir Nowak przyjąć miał już jako minister transportu. Kilkadziesiąt tysięcy złotych miało zapewnić Wojciechowi T. stanowisko wiceprezesa spółki Energa. Wojciech T. i Leszek K. zostali przesłuchani we wtorek, ale prokuratura nie informuje o treści złożonych przez nich wyjaśnień. Decyzja o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych zostanie podjęta dopiero po przesłuchaniu ostatniego podejrzanego, czyli Dariusza K.

W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie Sławomir Nowak podejrzany jest o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. Oprócz byłego ministra transportu status podejrzanego w tej sprawie ma sześć osób. – Wobec czterech podejrzanych stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania oraz dokonano zabezpieczeń majątkowych na łączną kwotę ponad 7,5 miliona złotych, na poczet przepadku uzyskanych korzyści i kary grzywny – przekazała prok. Skrzyniarz.

Prokuratura planuje przeprowadzenie dodatkowych czynności z aresztowanym do tej sprawy Sławomirem Nowakiem, jednak ich termin nie jest znany. Chodzi o rozszerzenie zarzutów.

źródło:
Zobacz więcej