RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Spurek zmienia partię. Tarczyński: Lewicowi ekstremiści się przegrupowują

Dominik Tarczyński i Sylwia Spurek (fot. Facebook.com/DominikTarczyński, PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Europosłanka Sylwia Spurek poinformowała, że rozpoczyna współpracę z Partią Zielonych. Formacja ta zarówno w Warszawie jak i Brukseli blisko współpracuje z Platformą Obywatelską. – PO od dłuższego czasu opiera się na postkomunistach, a do Parlamentu Europejskiego z ich list kandydowały takie osoby jak Cimoszewicz czy Miller – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Dominik Tarczyński i zapewnia, że najnowszy transfer nie jest dla niego zaskoczeniem.

Spurek walczy w Brukseli. „Chcę zatrzymać patologiczną inwestycję!”

Europosłanka Sylwia Spurek poinformowała po spotkaniu z unijnym komisarzem, że procedury ws. zatrzymania przekopu Mierzei Wiślanej mogą zająć lata....

zobacz więcej

„Sylwia Spurek dołącza do grupy Zielonych Greens EFA w Parlamencie Europejskim. Serdecznie witamy najlepszą polską europosłankę w zielonej rodzinie” – napisali w środę na Twitterze przedstawiciele tej formacji politycznej. Dwa dni wcześniej media obiegła informacja, że Spurek złożyła rezygnację z członkostwa we frakcji Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów.

Teraz w specjalnym oświadczeniu oceniła, że „Parlament Europejski i cała Unia Europejska potrzebują silnych, progresywnych grup i partii politycznych”. „Uważam, że Zieloni w Parlamencie Europejskim i Polsce mogą odegrać kluczową rolę w tworzeniu polityki klimatycznej UE niezależnej od lobby energetycznego, rolnego i transportowego” – napisała Spurek. Jak dodała, „politycy i polityczki muszą być oderwani od partyjnych interesów, wsłuchiwać się w głos nauki, organizacji pozarządowych, aktywistów i aktywistek działających na rzecz środowiska naturalnego”.

Tarczyński o „szaleństwie neomarksizmu”

Pierwsze sondaże i „zamknij się” na debacie wyborczej. „Biden zrobił to świadomie”

Po pierwszej debacie prezydenckiej w USA media najczęściej cytują słowa Joe Bidena, który powiedział do Donalda Trumpa „zamknij się”. – To, co może...

zobacz więcej

Zieloni zarówno w ostatnich wyborach w Polsce, jak i tych do Parlamentu Europejskiego, dołączyli się do tworzonych przez Platformę Obywatelską sojuszy: Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Europejskiej. Zdaniem Dominika Tarczyńskiego (PiS), jest to kolejny sygnał, że PO „jest partią lewicową”.

– To kolejne pokolenie lewoskrętnych, którzy tylko zmieniają swoje szyldy. Platforma Obywatelska nigdy nie była chadecją ani centrum. Są partią skrajnie lewicową. Teraz na pokład wchodzi pokolenie skrajnie lewicowych ekstremistów, takich jak Sylwia Spurek. Wciąż się przegrupowują, bo zależy im tylko na tym, aby było im wygodnie. Zależy im, by jak najtrudniej było rozpoznać, która partia jest tak naprawdę winna toczącego się w Europie szaleństwa neomarksizmu – mówi europoseł PiS.

Drogie torebki i sojowa latte

Tarczyński uważa, że zarówno Sylwia Spurek, jak i inni politycy opozycji wielokrotnie będą jeszcze zmieniać barwy partyjne, bo łączy ich ideologia, a nie idee.

– Naszą ideą jest tożsamość oparta na filozofii, historii, prawie rzymskim. Nasze wartości opieramy na osiągnięciach, zrywach niepodległościowych, bohaterach i postaciach takich jak Jan Paweł II, Fryderyk Chopin czy Maria Skłodowska-Curie. Oni idei nie mają. Opierają się raczej na Che Guevarze, bo mają wyłącznie ideologię neomarksistowską. To co robią, robią by było im wygodnie – twierdzi.

„Standardy” społeczności i Ivanka Trump. Cenzura na Facebooku działa

Największy na świecie serwis społecznościowy nie pozwala na publikację wpisów córki amerykańskiego prezydenta Ivanki Trump. Facebook blokuje...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info Tarczyński podkreśla, że również Platforma Obywatelska „od dłuższego czasu opiera się na postkomunistach, a do Parlamentu Europejskiego z ich list kandydowały takie osoby jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Leszek Miller”.

Polityk przyznaje, że działacze opozycji z Polski dużo chętniej deklarują się jako „lewica” gdy są w Brukseli, niż w Warszawie.

– Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Przynależenie do wielkiej lewicowej grupy jest dla nich łatwiejsze niż płynięcie pod prąd. Europejski nurt jest lewicowy. W Polsce opozycja siedmiokrotnie przegrała wybory, a tam nagle mają poczucie przynależności do ekipy zwycięzców – uważa Tarczyński.

Przekonuje, że politycy ci nie kierują się wyznawanymi wartościami, a tym, by „pod płaszczykiem weganizmu i niejedzenia mięsa kupować sobie luksusowe torebki po kilka tysięcy euro i popijać sojową caffe latte”.

źródło:
Zobacz więcej