RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pierwsza rocznica śmierci Kornela Morawieckiego

Marszałek senior i legendarny opozycjonista zmarł po ciężkiej chorobie (fot. PAP/Paweł Supernak )

Rok temu, 30 września 2019 r., zmarł Kornel Morawiecki, działacz opozycji antykomunistycznej, legendarny lider „Solidarności Walczącej”, kandydat na prezydenta w 2010 r., marszałek senior Sejmu VIII kadencji, ojciec obecnego premiera; odznaczony Orderem Orła Białego.

Nie żyje marszałek senior Kornel Morawiecki

Po długiej chorobie zmarł marszałek senior Kornel Morawiecki. Miał 78 lat. Informację o śmierci podał dziennikarz „Super Expressu”. Potwierdziliśmy...

zobacz więcej

„Niesiemy ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie, gdzie cię doniesiemy? Czy prawo stanowione przez Sejm obecnej kadencji pomoże Polsce, potrafi poprawić dolę mieszkańców naszego kraju? Czy biednych uda się wyrwać z biedy? Czy da perspektywę ambitnym, pracowitym i zdolnym? Czy przywróci cześć bohaterom Solidarności?” – pytał Kornel Morawiecki w jednym ze swoich najważniejszych wystąpień, gdy podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu VIII kadencji 12 listopada 2015 r. pełnił funkcję marszałka seniora.

„Na co dzień widzimy bezprawie, draństwo i rozpacz. Rządzą ci, co mają pieniądze i siłę. Ludziom potrzeba uczestnictwa, możliwości wypowiadania się, decydowania o sobie, o kraju. Takie są nasze cele, takie będą nasze czyny” – mówił dalej u progu rządów PiS, a jego wystąpienie było wielokrotnie przerywane oklaskami.

Kornel Morawiecki urodził się 3 maja 1941 r. Zasłynął przede wszystkim jako założyciel i przewodniczący „Solidarności Walczącej”, organizacji, której głównym hasłem było odzyskanie niepodległości. Był też jednym z najdłużej ukrywających się w PRL opozycjonistów.

Maturę zdał w 1958 r. w IV Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Warszawie. W 1963 ukończył studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1970 r. uzyskał stopień naukowy doktora na podstawie pracy poświęconej kwantowej teorii pola, napisanej pod kierunkiem prof. Jana Rzewuskiego.

Był wieloletnim pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Wrocławskim, początkowo w Instytucie Fizyki Teoretycznej, następnie w Instytucie Matematyki. Od 1973 do połowy 2009 r. pracował w Instytucie Matematyki i Informatyki Politechniki Wrocławskiej.

Pożegnanie Kornela Morawieckiego. „Nie umarłeś, tato. Żyjesz w nas”

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe Kornela Morawieckiego. Twórca Solidarności Walczącej spoczął na Powązkach Wojskowych. Wcześniej w Katedrze...

zobacz więcej

W 1968 r. uczestniczył w strajkach studenckich, rozrzucał też ulotki protestujące przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w tym samym roku.

Już w latach 70. związał się z opozycją demokratyczną, wówczas zorganizowaną przede wszystkim wokół KSS KOR i Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Jak opowiadał historyk i monograf Solidarności Walczącej dr Grzegorz Waligóra, Kornel Morawiecki od 1979 r. był związany z redakcją „Biuletynu Dolnośląskiego”, wówczas najważniejszego pisma opozycyjnego ukazującego się we Wrocławiu. Był to organ Klubu Samoobrony Społecznej, czyli „terenowej” odnogi KSS KOR.

Początkowo zadaniem Morawieckiego była organizacja druku. W 1980 r. został redaktorem naczelnym tego czasopisma i do końca lat 80. pełnił w nim kluczową rolę. Wokół periodyku ukształtowało się środowisko związane z Morawieckim, który już wówczas, jak zwracał uwagę Waligóra, był uważany za działacza radykalnego.

Już na początku 1980 r. w środowiskach opozycyjnych zabiegał np. o wydanie wspólnego oświadczenia, potępiającego agresję ZSRS na Afganistan. Nie zyskało to poparcia całej opozycji, oświadczenie o takiej treści ukazało się tylko w „Biuletynie Dolnośląskim” , jako dokument przygotowany przez redakcję oraz Klub Samoobrony Społecznej.

Po sierpniu 1980 r. Morawiecki zaangażował się w NSZZ „Solidarność”, a redagowany przez niego „Biuletyn Dolnośląski” był jednym z organów związku.

„Zawdzięczamy mu wiele z tego, co dzieje się dziś”. Upamiętniono Kornela Morawieckiego [WIDEO]

– Ojciec był jednocześnie i szalony, i bardzo mądry. Szalony w swym pragnieniu wolności, gdy mało kto wierzył w jej odzyskanie, i był rozsądny,...

zobacz więcej

W 1981 r. zasłynął też publicznym wezwaniem do wycofania z Polski Armii Czerwonej – takiego postulatu w tym czasie nikt jeszcze nie formułował – a także przygotowaniem ulotek w języku rosyjskim dla żołnierzy Armii Czerwonej, stacjonujących w Polsce. Z tego powodu trafił nawet na jakiś czas do aresztu.

Jeszcze przez wprowadzeniem stanu wojennego Morawiecki apelował o ukrycie części sprzętu wydawniczego i przygotowanie całego związku na wariant rozwiązania siłowego. Jesienią 1981 r. był delegatem na I krajowy zjazd Solidarności, podczas którego mówił: „Właściwie od roku bez mała grożą nam stanem wyjątkowym, obcą interwencją. Te groźby są w TV, w radio, w prasie. No a my właściwie udajemy trochę oficjalnie, jako związek, jakby tego nie było. Jako członkowie tego związku mówimy o tym między sobą, ale jako związek żadnych działań nie podejmujemy. Postępujemy tak, jakby chowając głowę w piasek, można było uniknąć wszystkiego, czym nam grożą. [...] Uważam, że jako związek, jako całość, powinniśmy umieć odpowiedzieć na groźbę stanu wyjątkowego”.

Dlatego też 13 grudnia 1981 r. Kornel Morawiecki i jego środowisko byli przygotowani na nagłą zmianę warunków działania – podkreślał dr Waligóra. Redakcja „Biuletynu Dolnośląskiego” dysponowała zabezpieczonym sprzętem wydawniczym, co pozwoliło Morawieckiemu na szybkie przygotowywanie pisma „Z Dnia na Dzień”, które stało się oficjalnym biuletynem Regionalnego Komitetu Strajkowego, czyli kierownictwa podziemnej „Solidarności” na Dolnym Śląsku, na którego czele stał Władysław Frasyniuk.

Z czasem jednak doszło do konfliktu między RKS Frasyniuka (wkrótce aresztowanego) a Morawieckim i jego środowiskiem na tle metod walki – grupa Frasyniuka opowiadała się raczej za krótkimi strajkami, a grupa Morawieckiego za ulicznymi demonstracjami. Po udanej, masowej demonstracji w miesięcznicę stanu wojennego 13 czerwca 1982 r. środowisko Morawieckiego zdecydowało się na podjęcie działalności na własną rękę.

Wspomnienie Kornela Morawieckiego. „Na zawsze pozostał wzorem człowieka niezłomnego”

Na zawsze pozostał wzorem człowieka niezłomnego w trudnych czasach – powiedział o zmarłym marszałku seniorze Kornelu Morawieckim dziennikarz Jacek...

zobacz więcej

Pierwszym działaniem było zorganizowanie czasopisma „” Solidarność Walcząca", od którego nazwę później wzięła cała organizacja (powstała formalnie jesienią 1982 r).

„Naszą podstawową bronią w tej wojnie ma być informacja i propaganda. Chcemy przeciwników przekonywać, a nie zabijać. Ale nasza taktyka powinna być taka, żeby to nasze straty były możliwie najmniejsze - ich największe” – pisał Kornel Morawiecki w artykule „Jak walczyć?” z września 1982 r.

Morawiecki podkreślił też, że walka opozycyjna polega na budowaniu, jak za okupacji, państwa podziemnego. „Będziemy je umacniać i sposobić się do powstania w dogodnym momencie. Teraz jesteśmy i może długo jeszcze będziemy za słabi na otwartą walkę” – przekonywał.

Już w tym czasie rysował wizję nowego ustroju, który określał jako solidaryzm. Jako rodzaj trzeciej drogi, alternatywnej wobec socjalizmu i kapitalizmu.

Jak opowiadał dr Waligóra, „Solidarność Walcząca zaczęła się rozrastać i jej struktury powstawały w kolejnych miastach”. „Organizację tę wyróżniało przede wszystkim programowe odrzucanie jakichkolwiek porozumień z komunistami. W jednym z pierwszych tekstów z tego okresu Kornel Morawiecki pisał, że celem jest pozbawienie władzy tej władzy. Nie było więc mowy o dialogu. Ważnym elementem działalności konspiracyjnej było przywiązywanie dużej uwagi do rozwoju wolnego słowa. Do 1989 r. Solidarność Walcząca wydała ponad 100 tytułów, niektóre ukazywały się w dość dużych nakładach” – informował historyk.

Uroczystości pogrzebowe Kornela Morawieckiego. Spocznie na Powązkach Wojskowych

Dziś w Warszawie odbędzie się pogrzeb marszałka seniora Kornela Morawieckiego. O godz. 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odbędzie się msza,...

zobacz więcej

Formacja miała bardzo rozgałęzione struktury prasowe, na tyle rozwinięte, że z czasem mogła świadczyć komercyjne usługi innym środowiskom opozycyjnym. „SW” stworzyła też podziemne radio, które we Wrocławiu nadało ponad 100 audycji.

Celem rozwiniętego ruchu wydawniczego było nie tylko tworzenie niezależnego kolportażu wolnego słowa, ale również budowanie organizacji wokół całej sieci kolportażu i drukarni rozsianych po całym Dolnym Śląsku i innych miejscach Polski.

„Wokół ruchu wydawniczego tworzyła się niezależna organizacja, która szybko stała się jedną z głównych sił opozycyjnych lat 80. Aby zostać pełnoprawnym członkiem Solidarności Walczącej, należało złożyć przysięgę. Znak graficzny organizacji - kotwica SW - był bezpośrednim nawiązaniem do Polski Walczącej” – opowiadał dr Waligóra.

Z dostępnych obecnie w IPN dokumentów wynika też, przyznawał historyk, że SW była organizacją słabo zinfiltrowaną przez SB.

– Solidarność Walcząca dzięki dużemu przywiązaniu jej członków do przestrzegania zasad konspiracji, takich jak samoobserwacja, kontrobserwacja, gubienie ogonów, wykorzystywanie wielu mieszkań do ukrywania liderów [Kornel Morawiecki miejsce ukrycia zmieniał ponad 50 razy] itp., była początkowo lepiej przegotowana do działalności w warunkach stanu wojennego. Szeroko rozpowszechnione w Solidarności Walczącej było stosowanie za pomocą specjalnych skanerów, nasłuchów radiowych, częstotliwości milicyjnych i SB. SW potrafiła więc przewidywać operacje wymierzone w jej działalność – tłumaczył.

Pożegnanie Kornela Morawieckiego. Msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego [ZAPIS TRANSMISJI]

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odbyła się Msza św. pogrzebowa Kornela Morawieckiego. Pogrzeb miał charakter państwowy. W...

zobacz więcej

– Naczelnym postulatem programowym SW było odzyskanie niepodległości, co wiązało się z obaleniem systemu komunistycznego i odsunięciem PZPR od władzy. Głównym elementem działania SW było więc rozszerzanie oporu społecznego, głównie poprzez wolne słowo. W wydawnictwach środowiska organizacji pojawiały się jednak również postulaty walki czynnej. Programowo nie wykluczano, że w przyszłości może dojść do walk zbrojnych. Był to jednak głównie element retoryki SW, choć należy również powiedzieć, że np. w trójmiejskich strukturach organizacji trwała zorganizowana zbiórka broni. Także tam za sprawą Solidarności Walczącej doszło do podłożenia ładunku wybuchowego pod Komitetem Miejskim PZPR w Gdyni 28 lutego 1987 r. Były to jednak przypadki incydentalne – opowiadał dr Waligóra.

Kornel Morawiecki był najdłużej ukrywającym się działaczem podziemia. Mimo wieloletnich poszukiwań został aresztowany dopiero w listopadzie 1987 r. Był to już okres, gdy władze PRL chciały szczycić się brakiem więźniów politycznych. Stąd w 1988 r., wraz drugim aresztowanym działaczem „SW” Andrzejem Kołodziejem, został podstępnie wyekspediowany za granicę – wobec Morawieckiego użyto fortelu, żeby go zmusić do wyjazdu: powiedziano mu, że Kołodziej jest umierający i tylko operacja za granicą może go uratować. Jednak po kilkumiesięcznym pobycie za granicą (Włochy, USA) Morawiecki wrócił potajemnie do kraju.

Podczas pobytu za granicą 29 kwietnia 1988 r. został przez prezydenta RP na uchodźstwie Kazimierza Sabbata odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Z kolei w dniu swoich urodzin, 3 maja 1988 r., został wraz z Kołodziejem przyjęty w Watykanie przez papieża Jana Pawła II.

Pod koniec lat 80 SW była przeciwna rozmowom przy Okrągłym Stole i jakimkolwiek układom z rządzącymi komunistami. W wywiadzie dla PAP w 2014 r. Kornel Morawiecki mówił: „Większość kierownictwa Solidarności Walczącej, tak samo jak ja, uważała, że Okrągły Stół jest złym pomysłem, bo zmierza do poprawiania komunizmu. Dlatego nie chcieliśmy w takich rozmowach brać udziału. Naszym programem było bowiem pokonanie komunizmu i będąc w podziemiu, jawnie to głosiliśmy. Czy mogliśmy więc zaprzeczyć sobie?”.

Premier podziękował uczestnikom uroczystości pogrzebowych ojca

– Stosunek Ojca do ludzi jest kluczem do zrozumienia jego wyborów i jego czynów – podkreślił premier Mateusz Morawiecki dziękując uczestnikom...

zobacz więcej

Wzywał też do bojkotu „kontraktowych” wyborów 4 czerwca, choć, jak po latach przyznawał, ten radykalizm SW miał też jakiś wpływ na wynik negocjacji Solidarności z PZPR. „Samą swą obecnością i determinacją wymuszaliśmy taki stopień kompromisu, który potem okazał się dla komunizmu zgubny” – opowiadał Morawiecki w wywiadzie dla PAP.

Zdaniem dr. Waligóry z pewnością błędem SW popełnionym w tym czasie było bardzo długie zwlekanie z wyjściem z głębokiej konspiracji. W efekcie nie udało się np. zarejestrować kandydatury Morawieckiego w wyborach prezydenckich w 1990 r. – jego zaplecze nie zebrało wymaganej liczby podpisów.

W 1991 r. „SW” wystartowała w wyborach parlamentarnych pod szyldem Partii Wolności. W jednym ze spotów Kornel Morawiecki przewracał „okrągły stół” symbolizujący negatywny kierunek zmian. Środowisko „SW” poniosło jednak wtedy klęskę. Podobnie było w kolejnych wyborach.

Morawiecki w tamtych latach nieraz przekonywał, że w Polsce nie dokonano rzetelnej lustracji.

„Można agentom wybaczyć, ale nie wolno było godzić się na niszczenie teczek, na honorowanie donosicieli i na stawianie im pomników. Moi niektórzy koledzy z opozycji, korzystając z układów, stali się krezusami finansowymi. Nie o to walczyliśmy. Chcieliśmy Polski sprawiedliwości i równych szans” – mówił w wywiadzie dla PAP.

Prezydent: Kornel Morawiecki chciał wolnej, niepodległej Polski, nie godził się na żadną inną

Kornel Morawiecki chciał wolnej, niepodległej Polski, nie godził się na żadną inną; był pod tym względem niezłomny – powiedział prezydent Andrzej...

zobacz więcej

Pismo „Solidarność Walcząca” opublikowało pierwsze pełną „listę Macierewicza” (obie listy, także tę krótką, na której byli prezydent Lech Wałęsa i marszałek Sejmu Wiesław Chrzanowski). 4 czerwca 1993 r. Morawiecki wziął udział w głośnej demonstracji w pierwszą rocznicę obalenia rządu Jana Olszewskiego, zakończonej interwencją policji, na której czele kroczyli wtedy m.in. Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i Jan Parys.

20 lat po pierwszej próbie, w 2010 r., Kornel Morawiecki wystartował w końcu w wyborach prezydenckich. Zajął 10. miejsce, otrzymując 21 596 głosów (0,13 proc.). W drugiej turze zadeklarował oddanie głosu na Jarosława Kaczyńskiego.

W 2015 r. związał się Pawłem Kukizem i z ugrupowania Kukiz'15 wystartował do Sejmu w okręgu wrocławskim, otrzymując 26 101 głosów i zdobywając mandat. Jako przedstawiciel Kukiz'15 został marszałkiem seniorem. Jednak już w kwietniu 2016 r. opuścił klub Kukiz'15 wraz ze swoją współpracowniczką jeszcze z czasów „SW” Małgorzatą Zwiercan. Założył własne ugrupowanie Wolni i Solidarni oraz koło parlamentarne pod tą samą nazwą.

– Chciałbym, by moje ugrupowanie pomogło zasypywać podziały polityczne – tłumaczył wiosną 2017 r. Choć jego syn Mateusz Morawiecki był wicepremierem w rządzie PiS, a wkrótce miał zostać szefem rządu, Kornel Morawiecki nie stronił od wygłaszania własnych poglądów, nie zawsze zgodnych z linią rządu. Był np. zwolennikiem ocieplenia stosunków z Rosją.

„Czymś nienormalnym jest, że dwa największe narody na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej – Polacy i Rosjanie – są nastawiani przeciwko sobie. Rząd polski, polskie media, nastawiają Polaków przeciw Rosjanom i to samo, tylko odwrotnie, robi rząd rosyjski” – ubolewał w rozmowie z PAP wiosną 2017 r.

źródło:
Zobacz więcej