RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Uber staje się taksówką

Jest ryzyko, że na kurs poczekamy dłużej i zapłacimy więcej (fot.Shutterstock/MOZCO Mateusz Szymanski)

Przewóz osób ma się odbywać tylko z licencją taksówkową. Jest ryzyko, że na kurs poczekamy dłużej i zapłacimy więcej – pisze środowa „Rzeczpospolita”.

Uber zatrudnia byłego inżyniera NASA. Będzie pracował nad latającą taksówką

Koncern Uber zatrudnił byłego inżyniera amerykańskiej agencji kosmicznej NASA Marka Moore'a. Jego zadaniem będzie kierowanie pracami nad latającymi...

zobacz więcej

Jak czytamy w dzienniku, od czwartku – zgodnie z nowymi przepisami, tzw. lex Uber – pasażerów będzie mógł wozić tylko kierowca z licencją, nieważne, czy klient zamówi przejazd przez aplikację w Uberze lub Bolcie, czy złapie taksówkę na postoju.

Zapowiadane od dawna zmiany spowodowały, że z rynku wypadło wielu kierowców, którzy dorabiali sobie, jeżdżąc z aplikacją. O licencjonowanych batalię musieli stoczyć liderzy branży: Uber, Bolt, iTaxi i FreeNow oraz tradycyjne korporacje. Eksperci ostrzegają, że z powodu deficytu kierowców może wydłużyć się czas oczekiwania na zamawiany przejazd.

„Rz” pisze, że w niektórych przypadkach cennik usług wzrośnie nawet o ponad 50 proc. Ale platformy pośredniczące w przewozach będą miały jeszcze inny kłopot z nowymi regulacjami.

„Przepisy zniosły obowiązek posiadania taksometru i kasy fiskalnej, które można zastąpić aplikacją, ale na rynku nie ma jeszcze dostępnego rozwiązania, które byłoby pozytywnie certyfikowane przez Główny Urząd Miar” – czytamy.

Kierowcy – choć działają z wykorzystaniem aplikacji typu Uber, Bolt, iTaxi czy Free Now – muszą się wyposażyć w stare kasotaksometry.

źródło:

Zobacz więcej