RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Spadł z klifu, bo chciał mieć lepsze ujęcie

Krawędź klifu była oznakowana (fot. Oregon State Police)

43-letni mieszkaniec amerykańskiego stanu Oregon zginął podczas wyprawy turystycznej. Mężczyzna spadł w przepaść przy Devil’s Cauldron Overlook, jednej z największych atrakcji w regionie, podczas pozowania do zdjęcia.

Jeden fałszywy ruch dzielił ją od śmierci. Wyjęła telefon i zrobiła selfie [WIDEO]

Internet podbija wideo z Meksyku, gdzie na górskim szlaku grupkę turystów „zaczepił” niedźwiedź. Szczególnie upodobał sobie jedną z młodych kobiet...

zobacz więcej

Dziennik „The Oregonian” podaje do wypadku doszło w niedzielę. Steven Gastelum wdrapał się na gałąź drzewa rosnącego na skraju klifu. Niefortunnie, gałąź się ułamała i mężczyzna spadł z wysokości ponad 30 metrów. Zginął na miejscu.

Gastelum z miasta Seaside wybrał się na wędrówkę po Parku Stanowym Oswald West, jego celem było Devil’s Cauldron Overlook, z którego roztacza się wspaniały widok na Ocean Spokojny. Mężczyzna zginął w jego toniach.

Policja przyjechała na miejsce około godziny 14, przy pomocy skuterów wodnych wyciągnięto turystę z wody. Natychmiast zabrano go do szpitala Tillamook, gdzie lekarze stwierdzili zgon.

Media zwracają uwagę, że krawędź klifu jest specjalnie oznakowana, żeby turyści się do niej nie zbliżali. Mimo to regularnie dochodzi do wypadków. W lipcu turystka z Arizony 59-letnia Maria Salgado Lopez również zginęła, pozując do zdjęcia przy Mather Point.

źródło:
Zobacz więcej