RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zderzyli się podczas Tour de Pologne. Wiemy, kiedy wrócą na rower

Dylan Groenewegen (pierwszy z lewej) i Fabio Jakobsen (drugi z lewej) podczas kraksy na finiszu pierwszego etapu TdP (fot. Luc Claessen/Getty Images)

Holenderski kolarz Dylan Groenewegen, który doprowadził do groźnego wypadku swojego rodaka Fabio Jakobsena na finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne w Katowicach, nie wystartuje już w tym sezonie - poinformował dziennik „Le Soir”. Z kolei na początku 2021 roku na rower powinien wrócić Jakobsena.

Były piłkarz Wisły Płock miał wypadek. Walczy o życie w szpitalu

To miała być romantyczna przejażdżka, ale zakończyła się tragicznie. Były piłkarz Wisły Płock Carlitos wraz ze swoją dziewczyną mieli potworny...

zobacz więcej

– Zostawimy Dylana w spokoju do następnego sezonu – oświadczył dyrektor sportowy ekipy Jumbo-Visma Arthur van Drongen podczas rozpoczętego we wtorek wyścigu BinckBank Tour.

Do kraksy w Katowicach doszło 5 sierpnia. Tuż przed metą Jakobsen, spychany przez Groenewegena na prawą stronę jezdni, uderzył z ogromnym impetem w metalowe barierki i wyłamał je, zderzając się z sędzią obsługującym fotokomórkę.

Jak podaje „Le Soir”, Jakobsen wskutek wypadku stracił wszystkie zęby, z wyjątkiem jednego, a na jego twarzy założono 130 szwów.

Groenewegen, wykluczony z Tour de Pologne, był zdruzgotany tragedią swojego kolegi. „Nienawidzę tego, co stało się wczoraj. Nie mogę znaleźć słów, żeby opisać, jak mi przykro z powodu Fabio i innych, którzy upadli lub zostali ranni. W tej chwili zdrowie Fabio jest najważniejsze. Ciągle o nim myślę” - napisał na Twitterze.

Od tego czasu Groenewegen nie startował. Wciąż grozi mu kara ze strony Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

W przyszłym roku do ścigania na rowerze powinien wrócić także Jakobsen. Taką wiadomość przekazał przed kilkoma dniami menedżer Deceuninck – Quick Step, Patrick Lefevere w rozmowie z walońską gazetą „La Capitale”. Lefevere, wspominając wydarzenia z finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne, przyznał, że zarówno on, jak i drużyna spodziewali się najgorszego. – Do końca życia będę pamiętać telefon od lekarza drużyny, Yvana Vanmola, który płakał i powiedział mi, że Fabio umrze – powiedział.

Na szczęście rehabilitacja Jakobsena przebiega błyskawicznie. Kolarz ma być gotowy do powrotu do ścigania już z początkiem kolejnego sezonu.

źródło:
Zobacz więcej