RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Widmo katastrofy w Konfederacji? Politolog: To wywołałoby szereg ograniczeń

Konfederacja: Konrad Berkowicz, Krzysztof Bosak, Robert Winnicki (fot. Beata Zawrzel Getty Images)

Konfederacja może stracić rocznie niemal 7 mln zł z subwencji. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej działacze partii przekonywali jednak, że poradziliby sobie bez pieniędzy z budżetu. – Z pewnością by się utrzymali, ale straciliby inicjatywę w porównaniu z innymi siłami politycznymi, które takie dofinansowania dostają – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info prof. Kazimierz Kik.

Konfederacja może stracić miliony. Wątpliwości w sprawozdaniu finansowym partii

Blisko 7 mln zł rocznie może stracić z subwencji dla partii politycznych Konfederacja. Powód? Przyjęte przez partię korzyści majątkowe o...

zobacz więcej

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Konfederacji. Partia odwoła się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Działacze ugrupowania zorganizowali spotkanie z dziennikarzami, na którym przekonywali, że uchwała PKW jest niekonstytucyjna. Konrad Berkowicz stwierdził nawet, że najwyższy organ wyborczy jest upolityczniony, a jeśli partia faktycznie straci pieniądze, nie będzie to efekt błędu w zarządzania finansami, lecz „politycznego zlecenia”.

Politycy Konfederacji przekonywali przy tym, że „subwencje są przydatne, ale nie były czymś, po co szliśmy do polityki”.

– Jesteśmy spokojni, nawet gdyby sąd podtrzymał decyzję – zaznaczali. Wyjaśnili, że pieniądze, które otrzymają do momentu prawomocnego wyroku, nie zostaną im już odebrane.

– To, co do wyroku otrzymamy, możemy zatrzymać – zaznaczali. Jak stwierdzili, „batalia o subwencje będzie trwać”, ale na pewno poradzą sobie również bez milionów z budżetu.

O to, jakie polityczne znaczenie może mieć ewentualna utrata blisko 7 mln zł rocznie, zapytaliśmy eksperta i politologa z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach prof. Kazimierza Kika.

Głośne zatrzymania ws. Nowaka. Polityk ostro o „niezbitych dowodach”

CBA dokonało kolejnych zatrzymań w sprawie śledztwa związanego z byłym ministrem Sławomirem Nowakiem. Służby tym razem zapukały do drzwi osób...

zobacz więcej

Jego zdaniem utrata subwencji to „ogromny problem” i strata pewnej „politycznej inicjatywy”.

– Brak środków zepchnąłby Konfederację na koniec kolejki ugrupowań politycznych. Nie będą mogli tak luźno przygotowywać różnych pism, sporządzać ekspertyz czy z łatwością utrzymywać struktur – ocenia.

Ekspert o „nieumyślnym błędzie”

Kazimierz Kik dodaje, że Konfederacja weszła do Sejmu bez wielkich pieniędzy, więc tym bardziej się tam teraz utrzyma. Może jednak wytracić impet w kwestiach marketingu czy promocji.

– Nie byłaby to pierwsza formacja, która utraciłaby pieniądze. Takie przypadki już były. Co więcej, to ugrupowanie składa się z entuzjastów, którzy nie weszli do partii, aby mieć etat. To głównie społecznicy, którzy z brakiem subwencji dadzą sobie radę – zaznacza.

Politolog w rozmowie z portalem tvp.info uważa, że strata tak dużej kwoty „będzie niedogodnością, ale nie dyskwalifikacją”.

– Odrzucenie sprawozdania nie było zapewne wynikiem przestępstwa, a brakiem doświadczenia, nieumyślnym błędem. Prawo jest jednak prawem i należy go przestrzegać – podkreśla.

Partia Hołowni – bez nazwy, ale z nowym liderem. Nie jest to były prezenter TVN

Lider Ruchu Polska 2050, były prezenter TVN Szymon Hołownia poinformował, że rozpoczyna zbieranie podpisów pod wnioskiem o zarejestrowanie partii...

zobacz więcej

Prof. Kik twierdzi, że w perspektywie kolejnych wyborów parlamentarnych pieniądze są bardzo ważne. Zauważa, że pozwalają one na prowadzenie kampanii z większym rozmachem i docieranie do szerokiego grona odbiorców. Wskazuje, że przed finansami wyborcy patrzą jednak na wiarygodność liderów partii i program całej formacji. To te elementy mają więc mieć większy wpływ na wynik głosowania niż pieniądze. – Stąd uważam, że jakoś by sobie z tym poradzili – mówi.

Skarbnik broni finansów Konfederacji

Tygodnik „Wprost” informował w ostatnich dniach m.in., że przyjęte przez Konfederację korzyści majątkowe o charakterze niepieniężnym przekroczyły dopuszczalny ustawowo limit jednego procenta.

W specjalnym oświadczeniu skarbnik ugrupowania Michał Wawer, zapewniał, że doniesienia o „nieprawidłowościach w gospodarce finansowej Konfederacji są nieprawdziwe”. Dodawał, że informacje w sprawie użyczania lokali przez partie Ruch Narodowy i KORWiN oraz o posługiwania się w kampanii wyborczej do Sejmu materiałami z kampanii do Parlamentu Europejskiego są „fałszywe”.

Na konferencji prasowej zapewniał, że gospodarka finansowa partii jest „krystaliczna” i są z tego dumni. Zaznaczył, że według uchwały PKW jedyny błąd po stronie Konfederacji to niezgodne z prawem wykorzystanie baneru.

„Nie doszło do naruszenia przepisów. Materiał, na podstawie którego PKW podjęła uchwałę, został wydrukowany za pieniądze partii politycznej, w tej kampanii, w której został użyty” – dodał na Twitterze Krzysztof Bosak.

źródło:
Zobacz więcej