RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezydencki minister: List ambasadorów to manifest ideologiczno-polityczny

Ambasadorzy napisali list w sprawie osób LGBT (fot. PAP/EPA/ANTONIO BAT)

To manifest ideologiczno-polityczny, bardzo nieprofesjonalny – tak list podpisany przez kilkudziesięciu ambasadorów dotyczący społeczności LGBTI w Polsce ocenił prezydencki minister Andrzej Dera.

Premier Morawiecki: Tolerancji nikt nas uczyć nie musi

Nie ma zgody polskiej na to, by w sposób zupełnie dowolny móc stosować różne klauzule i grozić nam palcem tylko dlatego, że komuś się mniej podoba...

zobacz więcej

W niedzielę ambasadorzy kilkudziesięciu krajów w Polsce wyrazili w liście otwartym poparcie dla wysiłków na rzecz podniesienia świadomości społecznej na temat problemów dotykających społeczności gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) w Polsce. Sporządzanie listu koordynowała Ambasada Królestwa Belgii w Polsce; poinformowała o nim na Twitterze ambasador USA Georgette Mosbacher.

– Wydaje mi się, że to manifest ideologiczno-polityczny podpisany przez ambasadorów. Moim zdaniem bardzo nieprofesjonalny – powiedział prezydencki minister w TVN24.

Według niego ambasadorowie zachowali się tak, jakby wykazywali „w swoim liście nie wiadomo do kogo skierowanym”, że nie znają stanu prawnego danego państwa – powiedział. – Wmawia się coś, co nie jest faktem – powiedział Dera dodając, że nie spotkał się z dyskryminacją osób, które same określają się jako to środowisko.

Zdaniem Dery w tej chwili trwa ofensywa ideologii gender, którą stosują środowiska LGBT.

– Mówimy o ideologii LGBT, ale tak na prawdę chodzi o ideologię gender, którą te środowiska przejęły i stosują jako swoją – powiedział. Zaznaczył, że są nawet katedry gender na uniwersytetach.

Transpłciowi studenci UJ wybiorą imię, którym ma posługiwać się wykładowca

Na Uniwersytecie Jagiellońskim wprowadzono narzędzie, które ma „pomóc” osobom transpłciowym i określającym siebie jako niebinarne. Systemy uczelni...

zobacz więcej

– Jest to ideologia, która zmienia istniejący stan społeczny, który mamy, chce zmienić pojęcie rodziny, to co to jest, jak nie ideologia? – pytał.

Na pytanie, czy dwóch mężczyzn nie może stworzyć rodziny, Dera odpowiedział: „Ale jak mogą urodzić cokolwiek, mężczyzna z mężczyzną? To jest związek, a nie rodzina”. Dodał, że uczono go, że gdy mężczyzna z kobietą biorą ślub, to zawierają związek małżeński, a dopiero, gdy rodzi się im dziecko, to stają się rodziną, a do tej pory jest to małżeństwo.

Równi wobec prawa

– Nie można nikogo wykluczać, w polskim systemie prawnym wszyscy są równi wobec prawa, nie można dyskryminować ludzi z różnych względów i tutaj nie widzę problemu – polskie prawo pod tym względem jest bardzo precyzyjne – powiedział.

Natomiast – dodał – „można się bronić przed wpływem ideologii, która chce zmienić to, co mamy w Polsce”.

– Mamy prawo się bronić. Jeśli środowisko nie chce tej ideologii, żeby ona przychodziła do przedszkoli czy szkół, to ma prawo się przed tym bronić – powiedział prezydencki minister.

Premier: Tolerancję mamy w DNA

Tolerancja należy do polskiego DNA, nikt nas jej nie musi uczyć; zgadzam się z listem ambasadorów, że szacunek należy się każdej osobie, zupełnie...

zobacz więcej

Według niego nie powinno być publicznego uzewnętrzniania, afirmacji, prywatnych, intymnych spraw, do jakich należą sprawy seksualne.

– Przede wszystkim te środowiska robią te marsze. (...) obraża się tam katolików, moją wiarę (...). Jakoś wtedy ci ambasadorzy nie piszą, że obrażają uczucia innych, że naruszają prawo i naruszają konstytucję, tylko broni się tych, którzy są agresorami i narażają uczucia innych osób – powiedział Dera.

W liście otwartym ambasadorzy podkreślili, że uznają „przyrodzoną i niezbywalną godność każdej jednostki, zgodnie z treścią Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka”, a „szacunek dla tych fundamentalnych praw, zawartych w zobowiązaniach OBWE oraz obowiązkach i standardach Rady Europy i Unii Europejskiej jako wspólnot praw i wartości, zobowiązuje rządy do ochrony wszystkich swoich obywateli przed przemocą i dyskryminacją oraz do zapewnienia im równych szans”.

Jak wskazali, aby to umożliwić, „a w szczególności, aby bronić społeczności wymagających ochrony przed słownymi i fizycznymi atakami oraz mową nienawiści”, konieczna jest wspólna praca na rzecz niedyskryminacji, tolerancji i wzajemnej akceptacji. Zdaniem ambasadorów, dotyczy to szczególnie sfer takich jak edukacja, zdrowie, kwestie społeczne, obywatelstwo, administracja publiczna oraz uzyskiwanie oficjalnych dokumentów.

„Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać” – oświadczyli w liście ambasadorowie.

źródło:

Zobacz więcej