Człowiek „Małpy” narkotykowym dilerem

Daniel H. nie zdążył nacieszyć się wolnością i usłyszał nowe zarzuty (fot.policja)

O wyjątkowym pechu może mówić członek jednego z wołomińskich gangów – Dariusz H., który przed kilkoma dniami został zwolniony z aresztu. Gdy był już gotów do opuszczenia murów więzienia, pojawili się u niego policjanci z nakazem zatrzymania do sprawy narkotykowej. H. usłyszał zarzuty handlu marihuaną i znacznymi i ilościami heroiny.

Od kilku miesięcy policja rozbija odradzający się gang wołomiński. Na celowniku stróżów prawa jest silna i bardzo niebezpieczna grupa, której kierowanie śledczy przypisują Grzegorzowi K. ps. Małpa.

Przetrzebiona przez kilku laty banda podniosła się z gruzów, gdy herszt uzyskał zwolnienie warunkowe i zaczął skupiać wokół siebie młodych bandytów z Wołomina i okolic. Chciał wykorzystać rozbicie w ostatnim czasie gangu „Szkatuły”, który zmonopolizował handel narkotykami i bezkrólewie w stołecznym półświatku. Daniel H. odpowie głównie za przestępstwa z okresu 2008-2011 . - Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, uprawy konopi indyjskich i wprowadzenia w przeciągu ostatnich trzech lat do obrotu około 60 kg heroiny – poinformowali wołomińscy policjanci.

Według nieoficjalnych informacji Daniel H. trafił do aresztu w lutym b.r. po tym jak wpadł w zasadzkę wołomińskich „kryminalnych”. Funkcjonariusze dowiedzieli się, że ma dojść do sprzedaży znacznej ilości narkotyków na jednym z osiedli.

Gdy pod obserwowanym blokiem pojawiła się osobowa toyota, policjanci zobaczyli, że z budynku wyszedł znany im diler narkotyków, który wskoczył do auta. Kierowcą auta był właśnie Daniel H., który przywiózł 50 gram heroiny. Sąd aresztował wówczas H. oraz jego odbiorcę na 3 miesiące. Teraz mężczyzna ponownie trafił za kraty. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Policja uderzyła w gang „Małpy” na przełomie marca i kwietnia. Poza hersztem zatrzymano wówczas pięć osób, ze ścisłego kierownictwa grupy oraz ich zaufanych „żołnierzy”. W czasie zatrzymań zabezpieczono ponad 30 telefonów komórkowych z bogatymi bazami danych członków gangu, ponad 140 tys. zł w gotówce oraz trzy pistolety. Na jednej z posesji natrafiono także na namiot, w którym gangsterzy hodowali marihuanę. Na miejscu znaleziono 8 kg gotowego suszu konopi indyjskich.

Z informacji uzyskanym dzięki zeznaniom skruszonych przestępców wynika, że od 2008 r. grupa handlowała znacznymi ilościami narkotyków. Gang miał bardzo dobrze zorganizowaną siatkę dilerską. Niektórzy członkowie gangu zajmowali się także porwaniami dla okupu. Ich ofiarami padali przede wszystkim dilerzy, którzy nie chcieli się podporządkować bandzie.

Sam „Małpa” to postać doskonale znana wołomińskim policjantom. Kiedyś był mocno związany z gangiem Jacka K. ps. Klepak, jednak po śmierci bossa w grupie doszło do ostrej wojny o schedę po K. „Małpa” rywalizował z trzema hersztami: „Rudym”, „Citkiem” oraz „Jogim”.

Został nawet oskarżony o podżeganie do zabójstwa Wiesława Ch., związanego odłamem grupy wspomnianego triumwiratu. W sierpniu 2004 r. Ch. miał zabić Adama Ch., który według śledczych chciał się usamodzielnić od „Wołomina”. Mężczyzna został zastrzelony w swojej kryjówce, a po zbrodni jego ciało wywieziono w okolice Zambrowa i tam spalono.

W kilka dni po zabójstwie z żoną Adama Ch. skontaktowali się konkurenci „Wołomina”, którzy rękami wdowy chcieli załatwić gangsterskie porachunki. Kobieta wraz z bratem męża zwabiła Wiesława B. do swojego sklepu. Tam torturami zmusili go do wskazania zleceniodawców mordu, a następnie zakatowali młotkiem.

Zobacz więcej