RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Miliony filipińskich rodzin głoduje przez pandemię. To historyczny rekord

Miliony Filipińczyków straciły źródło utrzymania w wyniku ograniczeń spowodowanych pandemią (fot. Ezra Acayan/Getty Images)

Około 7,7 mln (blisko 31 proc.) filipińskich rodzin doświadczyło w ostatnim kwartale głodu – wynika z danych prywatnego ośrodka badań społecznych Social Weather Stations (SWS).

Koronawirus pozbawia pracy. Kolumbijczycy wywiesili czerwone flagi

Koronawirus pozbawia Kolumbijczyków środków do życia i dostępu do żywności. Mieszkańcy miasta Soacha – sąsiadującego z Bogotą – wywieszają czerwone...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

To historyczny rekord, a liczba Filipińczyków, których nie stać na kupno jedzenia, systematycznie rośnie od początku pandemii koronawirusa.

Według Krajowego Urzędu Statystycznego przeciętne filipińskie gospodarstwo domowe liczy 4,8 osoby, problem może zatem dotykać 37 mln mieszkańców tego 107-milionowego kraju.

– Jestem niemal pewien, że wynika to z wymuszonego pandemią zamknięcia gospodarki. Jedyną gwarancją zmniejszenia występowania głodu jest otwarcie jej tak, żeby Filipińczycy mogli wrócić do pracy. Jak wszyscy wiemy, (rządowa – red.) pomoc finansowa jest tymczasowa” – powiedział w poniedziałek Harry Roque, rzecznik prezydenta Rodrigo Dutertego, komentując dane o rekordowej liczbie głodnych.

Rząd zapowiedział, że 18 mln rodzin o najniższych dochodach dostanie przez dwa miesiące po około 100 dolarów. Pomoc dociera jednak do potrzebujących powoli, a pracownicy socjalni przyznają, że to o wiele za niska kwota.

Miliony Filipińczyków straciły źródło utrzymania w wyniku ograniczeń spowodowanych pandemią, nałożonych na przedsiębiorstwa, z których wiele musiało zostać zamkniętych. Obostrzenia szczególnie mocno uderzyły w uliczny handel i transport.

Kryzys żywnościowy w Syrii. „Potrzeby nigdy nie były większe”

Syryjczycy zmagają się z bezprecedensowym kryzysem głodowym, który pogłębia się w związku z rosnącymi cenami podstawowych produktów żywnościowych –...

zobacz więcej

W połowie marca wprowadzono kwarantannę na największej filipińskiej wyspie Luzon. Następnie władze przedłużały ją pod różnymi nazwami i na zmieniających się zasadach. W marcu i kwietniu ponad 60 mln mieszkańców wyspy mogło wychodzić z domu jedynie po to, by zrobić najważniejsze zakupy. Niektóre z prowincji w innych częściach kraju zdecydowały się na zamknięcie swoich granic. Obecnie w większości archipelagu obowiązują ograniczenia w funkcjonowaniu transportu publicznego i firm, które mogą działać tylko w ograniczonym zakresie.

W miarę jak rosną gospodarcze i społeczne koszty epidemicznych obostrzeń, krytyce poddawana jest strategia walki z pandemią. Zagraniczne media i miejscowi obserwatorzy zwracają uwagę, że egzekwowanie blokad nie wszędzie było konsekwentne i nie doprowadziło do zmniejszenia liczby zachorowań. Od połowy lipca dzienna liczba nowych zakażeń koronawirusem utrzymuje się na wysokim, czterocyfrowym poziomie.

Cytowany przez dziennik „Philippine Daily Inquirer” specjalista od chorób zakaźnych dr Rontgene Solante ocenił, że nie poddając testom osób z łagodnymi symptomami choroby władze straciły okazję do wykrycia zakażonych, kiedy większość mieszkańców kraju pozostawała w domach.

Wiceszefowa resortu zdrowia Maria Rosario Vergeire przyznała w rozmowie z gazetą, że dotychczasowe wysiłki były niewystarczające, ale podkreśliła, że rząd wprowadza w życie nową strategię, wspierając lokalne władze, na których terenie jest duża liczba zakażeń, a które nie mają wystarczających zasobów. Zapewniła, że rząd chce uniknąć powrotu restrykcyjnych obostrzeń z początku pandemii.

W sobotę liczba wykrytych na Filipinach od początku epidemii zakażeń koronawirusem przekroczyła 300 tys, w poniedziałek doszła do 307,3 tys. 253 tys. zainfekowanych wyzdrowiały, zmarło zaś 5381 chorych.

źródło:
Zobacz więcej