RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Dość słuchania o gorszej pannie”. Mocny głos w dyskusji o Polsce [RECENZJA]

(fot. bialykruk.pl/graf. mat.pras.)

„Gniazdo polskie. Wspólna pamięć narodu” – to mocny głos w dyskusji o Polsce, jej znaczeniu przez wieki, wyjątkowości i atrakcyjności. Bohdan Urbankowski nie ukrywa, że jest wściekły, że jest rozczarowany, że ma już dosyć słuchania o „gorszej pannie”, ciemnogrodzie, wschodzie i o „tym kraju”. Jego dzieło to długa, wielobarwna opowieść, gawęda o Polsce i wybitnych Polakach.

Festiwal w Gdyni: „Niepokorni Niezłomni Wyklęci” o Europie i jej przyszłości

Europa i jej przyszłość była tematem jednej z debat, która odbyła się w sobotę w Gdyni na XII Festiwalu NNW. Uczestnicy dyskusji rozmawiali o...

zobacz więcej

Powiedzieć, że „Gniazdo polskie. Wspólna pamięć narodu” (wydawnictwo Biały Kruk) Bohdana Urbankowskiego to książka napisana z pasją, ostra, ze zdecydowanymi tezami, to nic nie powiedzieć. Żaden z rozdziałów nie nuży, żaden nie jest nazbyt hermetyczny, by bez żalu go ominąć, czy też przyspieszyć lekturę tego potężnego, pięknie wydanego i ubarwionego licznymi reprodukcjami obrazów, szkiców i zdjęć wydania.

Nic z tych rzeczy, bez względu na to, czy czytamy „obronę” twórczości Sienkiewicza i jego bojach z… Polakami, czy też „obronę” Matejki i jego bojach z… Polakami – czy też trafiamy do zeszłego wieku i jeszcze raz zadajemy sobie pytanie o powstanie warszawskie, czy o wpływ PRL na świadomość Polaków, czy też o kształt polskości w III RP – wszędzie Bohdan Urbankowski pisze z niezwykłym zaangażowaniem, emocjonalnie, ale z wykorzystaniem licznych źródeł, nie pozwalając sobie, by serce – rozkochane w Ojczyźnie – przyćmiło krytyczny umysł.

Autor nie ma bynajmniej ochoty, by ze swojego „Gniazda polskiego” uczynić jakąś formę „ugłaskiwania” kolejnych polskich pokoleń, łopatologicznego przekonywania, że ktoś tam wielkim poetą był i już, a kto tak nie uważa, ten drań.

Nie, jego dzieło zrodzone jest z bólu, przepełnione troską, poczuciem, że jeśli rodacy odetną się od swojej historii – w wyniku braku wiedzy o niej lub przez to, że jest ona pokazywana w krzywym zwierciadle, to marzenia wrogów Polski o jej zagładzie, w końcu się ziszczą. Po prostu, w którymś momencie Polacy, nie mający umocowania w polskości, stwierdzą, że koszt bycia właśnie Polakami jest zbyt duży, w stosunku do zysków, które można uzyskać z bycia nie-Polakami.

Wręczono nagrody w 13. Plebiscycie Wydarzenie Historyczne Roku 2019

Autorów najciekawszych inicjatyw historycznych: wystaw, wydarzeń, przedsięwzięć edukacyjnych i multimedialnych zrealizowanych w roku 2019...

zobacz więcej

Dlatego też nie ukrywa on ogromnego rozczarowania stanem edukacji w Polsce, tym, jak bardzo współcześni rodacy pozbawiani są wiedzy o swojej przeszłości, jak jest ona obrzydzana, bagatelizowana lub sprowadzana do frazesów.

Jego ocena obecnego stanu świadomości polskiej kultury i dziedzictwa narodowego jest jednoznaczna – mamy do czynienia ze zdradą, tym, co określamy mianem targowicy. Bez względu na to, czy motywem jest głupota, brak wiedzy, nieświadomość, czy, właśnie, chęć wymazania polskości lub jej przekształcenia.

Bohdan Urbankowski pisze, że „(…) część naszych twórców pełni rolę piątej kolumny i to nie zawsze pewnej z którym z najeźdźców nas zdradzać. Dotyczy to byłych komunistów i tak zwanych resortowych dzieci, jak i nowych lewicowców. Ataki Urbanów, Palikotów i brodatych Hartmanów na polskie sacrum są bardziej wyniszczające niż ataki zewnętrznych nieprzyjaciół – bo nasi znają lepiej teren”. Zwraca on także uwagę, że „do tej V kolumny należą też pożyteczni idioci, którzy w swym subiektywnym przekonaniu są szczerzy i uczciwi, atakując na przykład polskie sacrum – obiektywnie zaś biorąc, wspomagają wszystkich jednocześnie najeźdźców”. To myślenie o „wyparciu się Polski” – czemu autor daje wyraz w wielu miejscach swojego dzieła – towarzyszy Polsce przez wieki. Obok fantastycznej plejady niesamowitych postaci - ważnych dla rozwoju ducha naszego narodu – pisarzy, poetów, polityków, żołnierzy, duchownych, naukowców, malarzy, odkrywców – można postawić liczną rzeszę tych, którzy traktowali „sprzedanie” Polski jako sposób na lepsze, wygodniejsze życie.

Podkreślmy jednak – „Gniazdo polskie” – to nie jest opowieść zgorzkniałego patrioty, pomstującego na wszystkich i wszystko. Nie, nurt rozczarowania, co prawda oplata to dzieło, ale na jego wierzchu znajdujemy uzasadnione wieloma przykładami, źródłami, komentarzami - poczucie dumy, fascynacji, świadomość, że przez wieki coś wyjątkowo ważnego działo się i nadal dzieje w kraju nad Wisłą. Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

źródło:
Zobacz więcej