RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niszczyła furgonetkę pro-life. Teraz żali się, że została poszkodowana

Do zdarzenia doszło w Gdańsku (fot. Facebook / Fundacja Pro - Prawo do Życia)

Maja Wojdyło, aktywistka społeczna z Gdańska próbowała zamazać sprayem napisy na furgonetce należącej do Fundacji Pro-Prawo do Życia. Kierowca pojazdu użył gazu łzawiącego. Działaczka, która sama przyznaje, że go „sprowokowała”, żali się teraz w mediach społecznościowych.

Do zdarzenia doszło w piątek. Jak relacjonuje Fundacja Pro-Prawo do Życia, pojazd został zablokowany na ulicach Gdańska, a „jedna z kobiet zaczęła niszczyć samochód sprayem”. Kierowca – jak informuje fundacja – użył w obronie własnej gazu łzawiącego.

Kobieta twierdzi jednak, że to kierowca ją zaatakował. Zgłosiła się już do komisariatu policji we Wrzeszczu, gdzie przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Funkcjonariusze analizują dowody.

Stowarzyszenie LGBT „Tolerado” napisało na swoim profilu w mediach społecznościowych, że Wojdyło została „potraktowana gazem pieprzowym przez kierowcę pogromobusa, w trakcie próby obywatelskiego zatrzymania”.

Maja Wojdyło, działaczka społeczna z Gdańska, potraktowana gazem pieprzowym przez kierowcę pogromobusa, w trakcie próby...

Opublikowany przez Tolerado Piątek, 25 września 2020


Głos w sprawie zabrała także sama aktywistka, która stwierdziła w jednym z komentarzy pod swoim wpisem na Facebooku: „Aby uciąć spekulacje - Oczywiście, że »sprowokowałam« kierowcę. Próbowałam zamazać sprayem kłamliwe hasła na furgonetce”. Przyznała też, że zanim to zrobiła uznała, iż jest gotowa odpowiedzieć przed sądem za niszczenie mienia.

„To nie daje mu prawa fizycznej napaści i uszkodzenia oka oraz oczodołu. Nie pozdrawiam” – podsumowuje aktywistka.

Jej argumentacja była szeroko komentowana przez internautów. Wielu z nich skrytykowało ją za to, że próbując niszczyć cudze mienie, chce teraz kreować się na osobę poszkodowaną. „Pani dostała gazem pieprzowym w trakcie dewastacji mienia. Stwierdziła, że wolała, stanąć przed sądem. Kierowca wolał inaczej” – napisała jedna z użytkowniczek Twittera.

Do sprawy odniósł się także szczeciński radny Dariusz Matecki.

źródło:
Zobacz więcej