RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Premier Pakistanu po zamachu w Paryżu potępił „Charlie Hebdo”

Zdaniem premiera Pakistanu rosnący globalny nacjonalizm „uwydatnił islamofobię” (fot.PAP/EPA)

Premier Pakistanu Imran Khan, po piątkowym ataku nożownika w pobliżu dawnej paryskiej siedziby tygodnik „Charlie Hebdo”, potępił nową publikację karykatur Proroka Mahometa wydaną przez pismo. Wezwał też ONZ do podjęcia działań przeciwko rosnącej „islamofobii”.

Atak nożownika w Paryżu. Główny podejrzany wziął odpowiedzialność za swój czyn

Przebywający w areszcie śledczym główny podejrzany o dokonanie w piątek w Paryżu ataku terrorystycznego pod dawną siedzibą tygodnika satyrycznego...

zobacz więcej

Francuski tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo” we wtorek zaprezentował okładkę swego najnowszego numeru, w którym ponownie publikuje karykatury Mahometa. „Nigdy nie przestaniemy. Nigdy się nie poddamy” – napisał dyrektor tygodnika Laurent „Riss” Sourisseau w komentarzu redakcyjnym.

Premier Pakistanu potępił najnowszą publikację francuskiego tygodnika. Jego zdaniem rosnący globalny nacjonalizm „uwydatnił islamofobię”. Zaznaczył również, że muzułmanie „nadal są bezkarnie celem ataków w wielu krajach”.

„Incydenty w Europie, w tym ponowna publikacja bluźnierczych szkiców Charliego Hebdo, to niedawne przykłady” – powiedział Khan.

Podkreślił, że „umyślne prowokacje” i „podżeganie do nienawiści” muszą być powszechnie zakazane, wzywając Zgromadzenie Ogólne do ogłoszenia „Międzynarodowego Dnia Walki z Islamofobią”.

Pięciu zatrzymanych po ataku nożownika w Paryżu

Francuska policja zatrzymała pięć osób w związku z atakiem nożownika w centrum Paryża. Wcześniej funkcjonariusze zatrzymali głównego sprawcę i...

zobacz więcej

W piątek w XI dzielnicy Paryża pod dawną siedzibą „Charlie Hebdo” napastnik ranił – według różnych źródeł nożem lub tasakiem – dwoje dziennikarzy agencji informacyjnej i firmy produkcyjnej Premieres Lignes. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Atak miał miejsce przed tym samym budynkiem, w którym w styczniu w 2015 r. islamiści zabili z broni maszynowej 12 osób, w tym głównych rysowników „Charlie Hebdo”.

Dziennikarze „Charlie Hebdo” od czterech lat otrzymują liczne groźby, w tym w związku z toczącym się obecnie procesem przeciwko 14 oskarżonym o współudział w zamachach terrorystycznych w Paryżu ze stycznia 2015 r., w których w sumie zginęło 17 osób. 7 stycznia w masakrze dokonanej w redakcji "Charlie Hebdo" za publikację karykatur Mahometa zginęło 12 osób. 8 stycznia powiązany z napastnikami sprawca zabił w Paryżu policjantkę, a 9 stycznia wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną Hyper Cacher, zabijając 4 osoby.

Ataki rozpoczęły bezprecedensową falę dżihadystycznych zamachów we Francji – w listopadzie 2015 r. w Paryżu, w zamachach na salę koncertową Bataclan oraz atakach w kawiarniach i restauracjach, łącznie zginęło 130 osób, a ponad 350 zostało rannych. W lipcu 2016 r. islamista wjechał ciężarówką w tłum podczas obchodów Dnia Bastylii w Nicei, zabijając 86 osób.

Po zamachu z 2015 r. redakcja „Charlie Hebdo” opuściła swoją siedzibę i obecnie mieści się w niewiadomym miejscu – podaje Reuters. Pismo po raz kolejny opublikowało karykatury Mahometa 2 września br., dzień przed rozpoczęciem procesu 14 dżihadystów.

Publikowanie wizerunków Mahometa jest zabronione przez islam sunnicki, a wyśmiewanie lub obrażanie proroka bywa karane śmiercią. Według francuskiego prawa bluźnierstwo nie jest przestępstwem, a w obronie wolności prasy i wypowiedzi po ataku na „Charlie Hebdo” w 2015 r. organizowano marsze.

źródło:
Zobacz więcej