RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Maraton Warszawski po nowemu. Impreza zyskała potężnego sponsora

Maraton Warszawski to najbardziej prestiżowy bieg długodystansowy w Polsce (fot. Shutterstock/Stanislaw Tokarski)

W ten weekend impreza w okrojonej skali, ale za rok już maraton, jakiego jeszcze nie było. Dzięki współpracy PZU i Orlenu Maraton Warszawski zyska wyjątkową oprawę i w przyszłym roku dołączy do europejskiej czołówki. – Jeśli pandemia koronawirusa nie wywróci znów wszystkiego do góry nogami, to czeka nas wspaniała impreza – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Marek Tronina, organizator Maratonu Warszawskiego.

Wybitny skoczek idzie w politykę. Ambitne plany Simona Ammanna.

Zdobył cztery złote medale olimpijskie, teraz chce spróbować sił w lokalnej polityce. W najbliższą niedzielę Simon Ammann wystartuje w wyborach na...

zobacz więcej

Wyjątkowe miejsce w kalendarzu najważniejszych imprez biegowych zapewni warszawskiej imprezie złoty certyfikat IAAF. Od dłuższego czasu Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna przyznaje certyfikaty poszczególnym biegom. Program  „IAAF Label Road Races” pozwala wytypować najlepsze imprezy biegowe na świecie, a tym samym skupić na sobie większą uwagę kibiców i mediów.

Złoty certyfikat oznacza, że na starcie zjawią się zawodnicy mogący się pochwalić bardzo dobrymi rekordami życiowymi. Do tego organizatorzy muszą zadbać o pełną homologację trasy, spełnienie określonych wymogów odnośnie pomiaru czasu i kontroli antydopingowej.

Do tej pory żaden bieg maratoński organizowany w naszym kraju nie uzyskał złotego certyfikatu. Kilka edycji Orlen Warsaw Marathon mogło się pochwalić srebrną „belką” IAAF.

Wszystko wskazuje na to, że OWM to już przeszłość, a Warszawa zyska jedną potężną imprezę maratońską.

– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Maraton Warszawski wkroczy do europejskiej czołówki. Ambicje mamy bardzo duże – zdradza Tronina.

Ukryty majątek i zarzuty. Legendarny tenisista może trafić za kratki

W czwartek w sądzie w Londynie stawił się Boris Becker. Niemiecki tenisista musi tłumaczyć się z majątku, który rzekomo ukrył przed wierzycielami,...

zobacz więcej

Zanim do tego dojdzie, w najbliższy weekend czeka nas 42. edycja, która też na długo zostanie w pamięci. Przez pandemię koronawirusa w sobotę i w niedzielę w Warszawie odbędą się… cztery biegi maratońskie.

– Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce w imprezie może wystartować 250 osób. Dlatego organizujemy de facto cztery maratony. Dzięki sprawnej współpracy z ratuszem udało się wszystko doprowadzić do szczęśliwego finału – opowiada organizator.

Nowością będzie bieg nocny, który wystartuje z soboty na niedzielę o północy.

– Dla biegaczy to nie powinien być problem. Miasto jest rozświetlone. Większe wyzwanie czeka organizatorów, bo trzeba zapewnić oświetlenie m.in. w namiotach – przyznaje organizator.

– Nieco podobnie było podczas 24. edycji. Mieliśmy ogromne problemy organizacyjne, ale ostatecznie bieg udało się przeprowadzić. Co ciekawe, biegacze też mieli do pokonania pętle, wtedy po Ogrodzie Saskim – wspomina.

Zwycięstwo i tyle. Nudna wygrana Legii z Dritą

Legia Warszawa wygrała 2:0 z Dritą Gnjilane i awansowała do IV rundy eliminacji Ligi Europy. Debiut Czesława Michniewicza nie wypadł jednak...

zobacz więcej

– Edycja odbyła się pod koniec października. Start przewidziany był na godz. 16, więc po chwili zrobiło się ciemno. Zdarza mi się spotykać uczestników tamtego biegu. Mówią, że został ich w pamięci do końca życia – przyznaje Marek Tronina.

– Podobnie będzie i w tym roku. Staraliśmy się zrobić wszystko, aby zrobić wydarzenie, które będzie niezwykłe, a uczestnicy je zapamiętają na długo – zapewnia organizator.

Wyjątkowa będzie też tegoroczna trasa. Poprzednio uczestnicy biegali niemal przez całą Warszawę, doprowadzając do szewskiej pasji kierowców. Teraz bieg będzie skupiony w centrum.

– Biegacze pokonają osiem pętli po 5 km plus „dobiegówkę”, by dopełnić dystans do 42 km i 195 metrów. Start i meta będą na placu Teatralnym, a zawodnicy pobiegną przez plac Piłsudskiego, Krakowskie Przedmieście, Miodową i zawrócą na placu Krasińskich. Zawrotki czekają biegaczy przy pomniku Mikołaja Kopernika i ambasadzie Chińskiej Republiki Ludowej – mówi Tronina.

Najbogatszy piłkarz świata zmienia klub. Zagra w Portugalii

Faiq Bolkhai odchodzi z Leicester. 22-letni piłkarz bez kwoty odstępnego zmienił klub i związał się umową z występującym w portugalskiej...

zobacz więcej

– Tylko w formule 250 uczestników można zrobić bieg na pięciokilometrowej pętli. Gdyby było ich np. 4,5 tys., wszyscy tratowaliby się na trasie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że wytyczenie tradycyjnej trasy nie ma sensu, kiedy może pobiec tak mało uczestników – dodaje Tronina.

– Wśród biegaczy mówi się o samotności długodystansowca. Tak by było, gdybyśmy nic nie zmienili i zawodnicy mieli do pokonania całą Warszawę, bo spora część z nich tylko na starcie widziałaby innych uczestników. Obecna trasa jest w dużej mierze mijanką, nie zabraknie interakcji z innymi biegaczami i publicznością – wyjaśnia.

W związku z pandemią COVID-19 wyjątkowe będą też środki bezpieczeństwa. Zrezygnowano m.in. z utworzenia trybun i stref kibica przy trasie biegu. Również rola miasteczka, zlokalizowanego na Placu Teatralnym, zostanie ograniczona do minimum. Zawodnicy będą mogli przebywać w sekcji startowej nie dłużej niż 15 minut i aż do sygnału rozpoczęcia biegu zmuszeni będą nosić maseczki. Nie zabraknie również środków do dezynfekcji.

Dwa lata temu Maraton Warszawski ukończyła rekordowa liczba ponad 7,5 tys. uczestników. Ilu chętnych było w tym roku?

Mecz odwołany. Cała drużyna zakażona COVID-19

Zamiast wielkiego piłkarskiego święta – strach. Osiemnastu zawodników Leyton Orient zostało zakażonych koronawirusem. W związku z tym wtorkowy mecz...

zobacz więcej

– Bieg nie był nigdzie reklamowany, bo nawet nie bardzo mieliśmy ku temu sposobność. Przez długi czas nie wiadomo było, ilu uczestników będziemy mogli przyjąć i w jakiej formule – przyznaje organizator.

– Zrezygnowaliśmy z zapraszania Afrykanów. Stwierdziliśmy, że mamy tak mało miejsc, iż byłoby to nieuczciwe wobec chcących wystartować Polaków. Obcokrajowców też jednak nie zabraknie. Na starcie pojawią się m.in. Brytyjczycy. Na zwycięzcę czeka czek w wysokości 50 tys. zł – informuje Tronina.

Nowością będzie także bieg wirtualny, w którym zarejestrowało się ponad 3 tys. biegaczy.

– Liczba miejsc w tradycyjnym maratonie była mocno ograniczona, a my nie chcieliśmy zawieść tylu chętnych do wzięcia udziału w maratonie. Stąd pomysł na wirtualny bieg, który sprawi, że zarejestrowane osoby będą mogły poczuć, jakby razem z nami biegły ulicami Warszawy – wyjaśnia organizator.

– Zarejestrowani sami zdecydują, kiedy pobiegną i na której ze swoich ulubionych tras. Specjalnie stworzona na tę okazję aplikacja zarejestruje ich czas i pokonaną odległość. Poza dystansem maratońskim będzie można wybrać również bieg na 21, 10 lub 5 km – kończy Tronina.

źródło:
Zobacz więcej