RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„GW” przyznaje: Stref wolnych od LGBT w Polsce nie ma

Artykuł został skrytykowany przez Barta Staszewskiego (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images; Shutterstock/Mazur Travel)

„W Polsce nie ma »stref wolnych od LGBT«, tzn. obszarów, na których nie mogliby mieszkać albo przebywać geje i inne osoby nieheteronormatywne. Są obszary objęte uchwałami organów samorządu terytorialnego, głównie Samorządową Kartą Praw Rodzin. Jej przyjęcie nie ma skutków prawnych – wymiar Karty jest jedynie symboliczny” – pisze na łamach „Gazety Wyborczej” Piotr Głuchowski. Artykuł spotkał się z ostrą odpowiedzią aktywisty LGBT Barta Staszewskiego.

„Szwedzkie grupy LGBT chcą zdjęcia tablic. Przekażemy, że wiesza je aktywista LGBT”

„Przedstawiciele Flaga Szwecji środowisk LGBT zwrócili się do ambasady Polski z prośbą o usunięcie z PL miejscowości tablic »strefa wolna od LGBT«,...

zobacz więcej

Wcześniej redakcja „GW” stworzyła m.in. specjalną mapę 100 miejsc w Polsce, podpisaną „Samorządy wolne od LGBT”.

Jak przyznaje Głuchowski, najbardziej kontrowersyjny fragment SKR, jaki znalazł, dotyczy tego, że „samorząd nie powinien finansować publikacji czy prelekcji, podczas których kwestionowany byłby konstytucyjny status małżeństwa jako »związku kobiety i mężczyzny znajdującego się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej«”.

„Przyznacie, że daleko stąd do »strefy wolnej od gejów« – zauważa dziennikarz i dodaje, że mimo to w USA i Europie wyrażono ostatnio zaniepokojenie polskimi Kartami.

Redaktor „GW” przyznaje, że nie podobała mu się akcja Bartosza Staszewskiego polegająca na doczepianiu do tabliczek z nazwami miejscowości informacji, że są to „strefy wolne do LGBT”. W jego ocenie kontrowersyjny „happening” działacza LGBT utrwala szkodliwy wizerunek Polski jako „niemalże nazistowskiego ciemnogrodu” , co doskonale współgra z obwinianiem Polaków o udział w Holokauście oraz wywołanie II wojny światowej. Jak stwierdza dziennikarz, akcja Staszewskiego „zakrawa na absurd”.

„Reasumując: stref wolnych od LGBT nie ma, zaś Karty Praw Rodzin w ogóle o osobach LGBT nie wspominają – i nie ma co ludzi oszukiwać, że to straszne grażynowo-januszowate, szczerbate Podkarpacie wprowadza u siebie apartheid” – podsumowuje dziennikarz.

Zaznacza przy tym po raz kolejny, że przez rozpowszechnianie takich nieprawdziwych informacji „budujemy na świecie fałszywy i dużo gorszy od prawdziwego obraz swego kraju”.

Artykuł Głuchowskiego spotkał się z nieprzychylną reakcją Staszewskiego, który napisał na Twitterze, że „to jest dołączenie do nagonki prawicowej szczujni w nagonce na aktywistów”.

źródło:
Zobacz więcej