RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nagły skok liczby zachorowań. Piecha: To nie są ludzie rozważni

Koronawirus w Polsce. Bolesław Piecha komentuje (fot. PAP/Marcin Obara)

W Polsce padł nowy rekord liczby zakażeń koronawirusem. – Po wakacjach część osób odpuściła sobie stosowanie się do zaleceń. Inni słuchają z kolei mediów czy osób, które reprezentują ruchy antyszczepionkowe i antymaseczkowe. To nie są ludzie rozważni – mówi portalowi tvp.info Bolesław Piecha, lekarz i były wiceminister zdrowia. Alarmuje jednak, by w walce z COVID-19 nie zapominać o czymś, co ostatnio mocno zaniedbujemy – diagnostyce onkologicznej.

Poseł zakażony koronawirusem. „Trzeba zachować rozsądek”

Poseł PiS Robert Telus w połowie września poinformował publicznie, że ma koronawirusa. Piątek jest jego ostatnim dniem na kwarantannie. – Pierwsze...

zobacz więcej

Najnowsze dane ministerstwa zdrowia powinny dać nam wszystkim do myślenia. Tylu zakażeń koronawirusem w Polsce jeszcze nie było. Badania laboratoryjne potwierdziły infekcje u kolejnych 1587 osób. To dobowy rekord zakażeń.

Wiceszefa sejmowej komisji zdrowia i posła PiS Bolesława Piechę zapytaliśmy więc, czy politycy planują nagłe decyzje w tej sprawie.

– Epidemia, nad którą nie mamy kontroli, jest powodem do niepokoju. Niestety zachowania społeczne są ambiwalentne. Z jednej strony część nosi maseczki i stosuje się do wymogów służb, z drugiej wiele osób wciąż to bagatelizuje. Dla mnie, jeżeli chodzi o działania nagłe, specjalne i związane z ewentualnym lockdownem, są na razie nieuzasadnione, natomiast obok podanych dziś liczb nie możemy przejść obojętnie – podkreśla Bolesław Piecha.

Były wiceminister zdrowia mówi, że zakażeń jest dużo, bo ma miejsce transmisja COVID-19. – Po wakacjach część osób odpuściła sobie stosowanie się do zaleceń. Inni słuchają z kolei mediów czy osób, które reprezentują ruchy antyczepionkowe i antymaseczkowe. To nie są ludzie rozważni. To, że ryzykują swoim zdrowiem, może być dla mnie nieistotne, ale z punktu widzenia zdrowia publicznego jest to bardzo poważne. Oni mogą zakażać innych, a niestety wśród zakażonych zawsze może być ktoś, kto straci życie – zaznacza.

Koronawirus. Czym zajmują się politycy?

Koronawirus z nowym rekordem. Dużo więcej zakażeń niż dzień wcześniej

Tylu zakażeń koronawirusem w Polsce nie było: badania laboratoryjne potwierdziły infekcje u kolejnych 1 587 osób. To dużo więcej niż dzień...

zobacz więcej

Poseł relacjonuje, że w czwartek był na posiedzeniu komisji zdrowia i edukacji. Dyskutowano tam przede wszystkim o problemie szkół, gdzie mają miejsce duże skupiska ludzi.

– Same dzieci nie są najbardziej narażone i mają łagodniejszy przebieg choroby, natomiast niepokoję się o losy edukacji. Szkolnictwo nie polega na siedzeniu wyłącznie przed komputerem, ale również przebywaniu wśród nauczycieli, kolegów. Wychowanie społeczne tworzy się w szkole – ocenia.

Bolesław Piecha w rozmowie z portalem tvp.info dodaje, że kolejny ważny temat to przygotowywanie służby zdrowia na to, co się dzieje. – Widzimy wzmożenie epidemii, więc reagujemy. Moim zdaniem cały czas trzeba szukać najlepszych rozwiązań, bo teleporady nigdy nie zastąpią tradycyjnego leczenia. Jest to tylko rozwiązanie doraźne. Podstawowa opieka zdrowotna musi wrócić – uważa polityk PiS.

Piecha o kluczowej roli szpitali

Wirusolog o powodach nowego rekordu zakażeń. O co chodzi ze „wskaźnikiem szczerości”?

Najkrótszy komentarz? Świetnie przebalowaliśmy sobotę i niedzielę – ocenia wirusolog, prof. Włodzimierz Gut. W rozmowie z portalem tvp.info...

zobacz więcej

Jako lekarz Piecha apeluje, by w walce z koronawirusem nie zapominać o znaczeniu szpitali. Podkreśla, że eksperci wiedzą już mniej więcej jak pomagać osobom z COVID-19 i wymagającym hospitalizacji. Podkreśla, że teraz placówki zdrowia muszą wracać do pełnienia swojej podstawowej roli, jaką jest leczenie. – Podkreślam tu zwłaszcza leczenie układu krążenia, serc i zawałów, leczenia układu neurologicznego w tym udarów mózgu, oraz niezwykle ważne badania onkologiczne – mówi.

Piecha uważa, że niestety w wyniku epidemii pogorszyły się statystyki wczesnego wykrywania nowotworów, a co za tym idzie wczesnego leczenia. – To może się odbić niekorzystnie na populacji, bo rozprzestrzeni się to, z czym tak bardzo walczymy, czyli sytuacja gdy rak jest wyrokiem – stwierdza.

Na koniec poseł ocenia, że epidemia nie zniknie do czasu uodpornienia naszym organizmów szczepionkami. Jak mówi, do tego jeszcze długa droga, bo najpierw trzeba ją opracować, później zacząć stosować, a dopiero na koniec będzie ona wykonywana masowo całemu społeczeństwu. – Do tej pory niezmiennie podstawą powinno być zachowywanie społecznego dystansu, stosowanie zasad higieny i noszenie maseczek – mówi.

źródło:
Zobacz więcej