RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Te metody bandyckie muszą obudzić gniew”. 81. rocznica nalotu dywanowego Luftwaffe na Warszawę

Julien Bryan, dokumentujący bestialstwo żołnierzy niemieckich, nazwał naloty „terrorystycznymi” (fot. materiały prasowe)

81 lat temu, 25 września 1939 roku, Luftwaffe przeprowadziła nalot dywanowy na Warszawę. Był to pierwszy w historii II wojny światowej nalot dywanowy na europejską metropolię. Przez niemal 11 godzin blisko 400 niemieckich samolotów zrzucało bomby na miasto i bezbronną ludność. Szacuje się, że w „czarny poniedziałek” zginęło kilka tysięcy osób, niektórzy historycy mówią o 10 tysiącach zabitych. Ponad 30 tysięcy ludzi zostało rannych.

Falstart II wojny światowej. „Telefonistka wezwała polskie dowództwo” [WYWIAD]

Pierwotnie Niemcy mieli zaatakować Polskę 26 sierpnia 1939 r., ale Adolf Hitler w ostatnim momencie przesunął datę inwazji na 1 września....

zobacz więcej

Stolica była bombardowana przez Luftwaffe codziennie od wybuchu wojny 1 września aż do kapitulacji – 28 września. Celem wroga były zabudowania mieszkalne, szkoły, szpitale oznakowane Czerwonymi Krzyżami, a nawet cmentarze.

W „czarny poniedziałek” – 25 września – na miasto spadło blisko 630 ton bomb burzących i zapalających. Zniszczyły około 12 procent zabudowy. Wybuchło około 200 pożarów. Niemcy zbombardowali gazownię, elektrownię i stację filtrów.

Z powodu braku prądu zamilkła rozgłośnia radiowa Warszawa II, nadająca z Fortu Mokotowskiego. Polskie Radio podawało publicznie zaszyfrowane komunikaty przeznaczone dla lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej o zbliżających się

Ogromne zasługi we wrześniu 1939 roku położył dowodzący cywilną obroną Warszawy prezydent Stefan Starzyński. Wykazał się nie tylko zmysłem organizacyjnym, lecz także niezwykłą determinacją i poświęceniem.

Do historii przeszły jego transmitowane na żywo przemówienia radiowe, w których informował o stanie miasta i mobilizował ludność do walki. Tak było między innymi 17 września:

– Ciężki był dla Warszawy dzień dzisiejszy. Pociski nieprzyjacielskie trafiały w setki domów. Biły w zamek, biły w katedrę św. Jana, biły w bardzo wiele drogich naszemu sercu miejsc. Te barbarzyńskie metody bicia specjalnie w kościoły lub pamiątki narodowe jak Zamek czy Belweder, te barbarzyńskie metody, które nic wspólnego z wojną nie mają, które nie są wojną, które są metodami bandyckimi, muszą obudzić gniew – mówił prezydent stolicy w trzecią niedzielę wojny.

MSZ Rosji: Nie ustają próby fałszowania przyczyn II wojny światowej

Kontynuowane są próby fałszowania przyczyn i wyniku II wojny światowej w celu zmniejszenia roli Związku Radzieckiego w osiągnięciu zwycięstwa nad...

zobacz więcej

Naloty dywanowe 25 września były wstępem do generalnego szturmu na Warszawę. Dzień później oddziały niemieckie przeprowadziły natarcie, które jednak nie przyniosło im większych sukcesów.

Następnego dnia, wobec braku prądu, żywności i wody pitnej oraz tragicznej sytuacji ludności cywilnej, zapadła decyzja o wstrzymaniu walk. Akt kapitulacji stolicy podpisano ostatecznie 28 września 1939 roku.

Amerykański fotografik Julien Bryan, dokumentujący we wrześniu 1939 bohaterską postawę warszawiaków i bestialstwo żołnierzy niemieckich, nazwał naloty „terrorystycznymi”.

Na podstawie taśm wywiezionych z Polski, zmontował film „Oblężenie”, wyświetlany w amerykańskich kinach wiosną 1940 roku. To Bryan powiedział: „Gdyby Spartanie odżyli, to przed wami, Polacy, pochyliliby czoła”.

źródło:
Zobacz więcej