RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kelner ich nie obsłużył, bo mieli naklejkę „Stop aborcji”

Kelner odmówił obsłużenia małżeństwa, ponieważ mieli naklejkę „Stop Aborcji” (fot. Forum/Piotr Guzik)

Do przykrej sytuacji doszło w Hali Gwardii w Warszawie. Uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny nie zostali obsłużeni przez kelnera w burgerowni, bo mieli naklejkę „Stop aborcji”. Restauracja zabrała głos w tej sprawie.

Aborcja na żywo. Szokujące nagranie nastolatek [WIDEO]

Nastolatka z USA pokazała na TikToku, jak poddaje się aborcji. Dziewczyna beztrosko przygotowuje się do usunięcia ciąży i przez cały filmik jest...

zobacz więcej

Sytuacja miała miejsce w niedzielę w Warszawie. Marc wraz ze swoją żoną Martą wzięli udział w Marszu dla Życia i Rodziny. Po zakończonym marszu małżeństwo udało się do jednej z warszawskich burgerowni, która znajduje się w Hali Gwardii.

„Po zakończeniu marszu i końcowym błogosławieństwie następującym po konferencji i mszy świętej, moja żona i ja zdecydowaliśmy się pójść na burgera do małej restauracji znajdującej się nieopodal metra, którym mieliśmy wrócić do domu. Rzeczona restauracja serwuje wegetariańskie burgery i znajduje się w Hali Gwardii. Jest to piękna fabryka z cegieł przekształcona w zadaszony targ, na którym obok stoisk lokalnych rzemieślników działają małe restauracje oraz różne bary typu „street food”. Krótko mówiąc, miejsce dość sympatyczne, choć trochę za bardzo „modne”…” – napisał Marc.

Niestety, kelner odmówił obsłużenia małżeństwa, ponieważ mieli przyklejoną naklejkę „Stop Aborcji”.

„Twarz mojej żony przybiera barwy wszystkich kolorów tęczowej flagi, która powiewa w pobliżu. Zamurowało ją. Przejmuję rozmowę: »Bardzo dobrze, w tych okolicznościach, nie chcemy już niczego. Do widzenia.« Biorę moją żonę za rękę, wychodzimy, wciąż oszołomieni wrogością tych ludzi” – opowiada Marc.

„Margot”: Zebrane pieniądze przekażemy grupom organizującym aborcje

– Ponieważ wiele osób okazało nam ogromne wsparcie, postanowiłyśmy też, że zebrane pieniądze będziemy przekazywać na rzecz organizacji, które nie...

zobacz więcej

Burgerownia postanowiła odnieść się do przykrego incydentu, który spotkał parę. „Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jesteśmy dla wszystkich” – zaznaczyła w oświadczeniu.

„Zachowanie pracownika odbiega od standardów naszych restauracji. Stanowczo chcemy podkreślić, że takie zachowanie było błędem. Przepraszamy wszystkich, którzy zostali lub poczuli się dotknięci zdarzeniem” – dodano.

Restauracja podkreśliła, że w związku z przykrym incydentem przeprowadzone zostaną dodatkowe szkolenia dotyczące standardów działań w lokalach.

Oświadczenie W dniu 20. września 2020 roku w jednym z naszych lokali Goście nie zostali obsłużeni przez pracownika....

Opublikowany przez Krowarzywa Czwartek, 24 września 2020

źródło:
Zobacz więcej