RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niespodzianki nie było. Piast przegrał w Kopenhadze.

(fot. Lars Ronbog / FrontZoneSport via Getty Images)

Wynik gorszy niż gra. To najkrótszy wniosek z czwartkowego meczu Piasta Gliwice w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Ślązacy przegrali wyjazdowe spotkanie z FC Kopenhagą 0:3 i pożegnali się z europejskimi pucharami.

Trudne zadanie Piasta. Trzeba wygrać w Kopenhadze

– Nie jesteśmy faworytami, ale musimy wyjść maksymalnie skoncentrowani, wziąć sprawy w swoje ręce od pierwszej minuty i dążyć do zwycięstwa –...

zobacz więcej

W pierwszym kwadransie niewiele się działo. Gospodarze częściej operowali piłką, ale nie przekładało się to na okazje pod bramką Frantiska Placha. Słowacki bramkarz musiał interweniować tylko przy dośrodkowaniach. Robił to bez zarzutu.

Gliwiczanie starali się grać bardzo uważnie w obronie i niezbyt chętnie przechodzili połowę drużyny z Kopenhagi. Pierwszy strzał oddał w 14. minucie meczu Tomasz Jodłowiec, ale jego uderzenie nie mogło zrobić krzywdy Duńczykom.

Chwilę później Kopenhaga wyszła na prowadzenie. Po rozrzuceniu linii obrony przed pustą bramką stanął Kamil Wilczek i bez najmniejszych problemów wpakował piłkę do siatki.

Legia. Nowy trener i proste wyzwanie: awansować

Dziś o godz. 20:30 Legia Warszawa zmierzy się z Dritą Gnjilane w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Mistrzowie Polski są faworytami, ale ostatnie...

zobacz więcej

Stracona bramka nie podłamała Polaków, co więcej Piast miał kapitalne okazje do wyrównania. W 23. minucie Karl Johnson tak wybijał piłkę, że trafił w nogę Piotra Parzyszka. Na nieszczęście dla zawodników z Górnego Śląska piłka odbiła się od słupka i wyszła poza boisko.

Później bardzo dobrą miał okazję Patryk Lipski dostał świetne podanie od Parzyszka, strzelił, ale tym razem świetnie spisał się golkiper.

Gospodarze odpowiedzieli dopiero w 30. minucie. Plach odbił na rzut rożny uderzenie Viktora Fischera.

Ostatni kwadrans to gra głównie w środku pola. Na przerwę Piast zszedł z jednobramkową stratą do gospodarzy.

Robert Lewandowski nominowany do nagrody „Piłkarz Roku UEFA”

Napastnik polskiej reprezentacji Robert Lewandowski i bramkarz niemieckiej Manuel Neuer (obaj Bayern Monachium) oraz Belg Kevin De Bruyne...

zobacz więcej

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Kopenhagi. Już w 48. minucie piłka po raz drugi wpadła do bramki Piasta po strzale Wilczka. Gol nie został jednak uznany, bo wcześniej faulowany był Jakub Czerwiński.

Na kolejną okazję nie trzeba było długo czekać. Niespełna trzy minuty później strzał Jonasa Winda trafił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Placha.

Polska drużyna odpowiedziała w 57. minucie. Znów bardzo dobrą okazję do strzelenia gola miał Lipski, ale i tym razem górą był golkiper gospodarzy.

Powiedzenie, że sytuacje niewykorzystane się mszczą ziściło się kilkadziesiąt sekund później. Wilczek podał do Winda, a ten podwyższył prowadzenie, dając drugą bramkę Kopenhadze.

W 68. minucie dwukrotnie blisko gola był Michał Żyro. Pierwszą główkę rezerwowego Piasta odbił bramkarz, a poprawka minimalnie minęła poprzeczkę.

Zespół Fornalika nie składał broni. Szansę miał po raz kolejny Parzyszek, ale uderzył niecelnie. Później dwukrotnie zakotłowało się pod bramka gospodarzy, ale znów szczęście było po stronie Kopenhagi. Po strzale Sebastiana Milewskiego trafiła w jednego z obrońców i odbiła się od słupka.

Na sam koniec Duńczycy przypieczętowała wygraną Pep Biel. Piast przegrał w Kopenhadze i pożegnał się z europejskimi pucharami.

źródło:
Zobacz więcej