RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Legia. Nowy trener i proste wyzwanie: awansować

Michał Karbownik ma powędrować z obrony do pomocy (fot. PAP/Leszek Szymański)

Dziś o godz. 20:30 Legia Warszawa zmierzy się z Dritą Gnjilane w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Mistrzowie Polski są faworytami, ale ostatnie zawirowania sprawiły, że nikt przy Łazienkowskiej nie jest pewny awansu. Transmisja meczu w TVP2, na sport.tvp.pl i w aplikacji mobilnej.

Najbogatszy piłkarz świata zmienia klub. Zagra w Portugalii

Faiq Bolkhai odchodzi z Leicester. 22-letni piłkarz bez kwoty odstępnego zmienił klub i związał się umową z występującym w portugalskiej...

zobacz więcej

W poniedziałek w Legii doszło do zmiany trenera. Aleksandara Vukovicia zastąpił Czesław Michniewicz, dla którego będzie to debiut w roli opiekuna mistrzów Polski.

– Pracujemy wspólnie krótko, ale intensywnie. Nie wiem, na ile udało mi się wpłynąć na drużynę, to się dopiero okaże, ale mam nadzieję, że już będą widoczne jakieś efekty i kilka pomysłów uda się wdrożyć – powiedział trener Legii.

Rywal nie wydaje się być szczególnie wymagający, ale Legia potrafiła już żegnać z pucharami po porażkach z Luksemburczykami czy Mołdawianami. Dlatego do zespołu Drity też wszyscy podchodzą z szacunkiem i lekką obawą.

– To niezły technicznie zespół. W składzie nie brakuje zawodników o dobrych warunkach fizycznych. Bramki zdobywa głównie po stałych fragmentach gry, ostatnio z karnego. Ma dynamicznych skrzydłowych. My jednak przede wszystkim musimy pokazać własne atuty – dodał Michniewicz.

Dla Legii awans do fazy grupowej Ligi Europy jest niezwykle istotny. Nie chodzi tylko o prestiż, ale przede wszystkim o zastrzyk finansowy. Poprzednie lata i brak gry jesienią w pucharach spowodowały, że z Warszawy musieli się wyprowadzać najważniejsi piłkarze, bo klubowa kasa świeciła pustkami.

– Żyję wyłącznie tym meczem, bo jest on dla nas bardzo ważny. Musimy wygrać, bo chcemy grać dłużej w Europie, a pokonanie Drity Gnjilane to istotny krok. Jesteśmy faworytem, mamy atut własnego boiska, ale robimy wszystko, by być jak najlepiej przygotowanym. Będziemy bazować na tym, nad czym pracowaliśmy przez dwa ostatnie dni. Ale stąd też dokładna analiza przeciwnika. Była ona już przygotowana przez klubowych analityków, ale ja lubię dopilnować wszystkiego sam, stąd cały czas analizuję rywala – zażartował.

Co zmieni się w zespole Legii? Przede wszystkim pozycja Michała Karbownika. Piłkarz ma wreszcie zacząć grać w środku pomocy, czyli na swojej naturalnej pozycji. Na bok obrony trafił w zeszłym sezonie, gdy Vuković miał problemy z obsadą właśnie tej pozycji.

źródło:
Zobacz więcej