RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nord Stream 2. Testament Stasi i KGB

Współpraca Niemiec i Rosji w obszarze gazu od początku skażona była nadreprezentacją ludzi z komunistycznych służb specjalnych (fot. PAP/Stefan Sauer/dpa-Zentralbild/dpa)

Niemcy mają podobno coraz więcej wątpliwości, czy kontynuować projekt Nord Stream 2 wspólnie z Rosją. Powód? Zamach na Aleksieja Nawalnego. Nigdy za to im nie przeszkadzało, że w projekt gazociągu, podobnie jak w całą współpracę gazową z Rosją, zaangażowani są byli oficerowie i informatorzy Stasi.

Zdrady, zamachy, koledzy z KGB

Od lat wiadomo, jakie są słabości Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Od lat mówi się o potrzebie zmian w SBU. Od lat kolejni rządzący Ukrainą politycy...

zobacz więcej

Współpraca Niemiec i Rosji w obszarze gazu od początku skażona była nadreprezentacją ludzi z komunistycznych służb specjalnych. Nie tylko ze strony Rosji. Ale więcej mówiło się i pisało o lobbingu politycznym, o byłym kanclerzu Niemiec, byłym premierze Finlandii czy byłych wysokich urzędnikach austriackich, związanych mniej lub bardziej, za mniejsze lub większe pieniądze z Gazpromem. Oczywiście nie oznacza to, że nikt nie zauważył, że w spółkach kluczowych dla współpracy energetycznej Niemiec i Rosji zasiadają byli oficerowie lub tajni współpracownicy Stasi.

Ale nie było to nagłaśniane i ta wiedza pozostawała raczej w obrębie ekspertów. Może z wyjątkiem Matthiasa Warniga, o którego przeszłości we wschodnioniemieckim wywiadzie pisało się nieco częściej, bo i sam Warnig to postać bardzo znacząca. Nawet jeśli dziś to właściwie „ostatni Mohikanin” w obszarze Gazpromu, Nord Stream itd., jeśli chodzi o ludzi służb specjalnych, to nie można zapominać także o innych ludziach Stasi, którzy odgrywali bardzo długo kluczowe role w ekspansji rosyjskiej w Niemczech, i nie tylko.

Lata 1989-1990. Upada NRD, zbliża się zjednoczenie Niemiec. Końca dobiega misja Władimira Putina w rezydenturze KGB w Dreźnie (NRD). Z góry dostaje informację, że skontaktuje się z nim, z ramienia Stasi, kapitan Matthias Warnig. Ma być łącznikiem między obu służbami. Warnig, z bogatym doświadczeniem wywiadowczym w RFN, to łakomy kąsek dla Sowietów. Widząc, że jego dotychczasowe państwo już upada, Warnig idzie na współpracę bezpośrednio z KGB.

Tak po latach twierdził m.in. były oficer Stasi Klaus Zuchold. Ta więź, jaką Putin i Warnig nawiązują wtedy w Dreźnie, przetrwa kolejne dekady, nabierze wręcz rodzinnego charakteru i będzie miała ogromny wpływ na relacje Rosji z Niemcami i różne projekty Gazpromu. W 1990 roku dochodzi też do rozmów wiceministra przemysłu naftowo-gazowego NRD, nadzorującego budowę systemu gazociągów wschodnioniemieckich, z szefem powstającego na gruzach sowieckiego ministerstwa gazu koncernu Gazprom. Hans-Joachim Gornig przekonuje Wiktora Czernomyrdina do powołania spółki Gazprom Germania. To ma być bastion biznesowy Gazpromu w Niemczech, ale z europejskim zasięgiem.

Volkswagen zapłaci miliony ofiarom dyktatury. Jest ugoda koncernu z sądem

Volkswagen wypłaci byłym pracownikom i ofiarom dyktatury wojskowej w Brazylii milionowe odszkodowania. Koncern przyjął odpowiedzialność za swoją...

zobacz więcej

Gazprom Stasi

Markgrafenstraße 23. W tym berlińskim biurowcu znajduje się mózg gazpromowskich działań na rynku niemieckim – siedziba spółki Gazprom Germania. Założył ją na początku lat 90. Hans-Joachim Gornig, były wiceminister przemysłu naftowo-gazowego NRD (nadzorował budowę systemu gazociągów wschodnioniemieckich). Tajny współpracownik Stasi, tak jak Warnig, poznał w Dreźnie Putina. Gornig przekonał Czernomyrdina do powołania Gazprom Germania, a potem przetrwał na stanowisku dyrektora wykonawczego tej spółki znacznie dłużej, niż Czernomyrdin na czele Gazpromu, bo aż do 2010 roku.

Gazprom Germania należy w stu procentach do Gazprom Exportu – spółki należącej (także w stu procentach) do Gazpromu. Gazprom Germania ma spółki zależne i przedstawicielstwa w ok. 20 krajach w Europie i Azji oraz w USA. Spółka służy w dużej mierze jako przykrywka działań lobbingowych. Gazprom Germania miała być pomostem dla rosyjskiej ekspansji na gazowym rynku zjednoczonych Niemiec. Gornig stracił stanowisko dopiero po ujawnieniu przez niemieckie media nieprawidłowości finansowych, zastąpił go Rosjanin.

Gornig wprowadził na kluczowe stanowiska w Gazprom Germania innych ludzi ze Stasi. Bliskim współpracownikiem Goerniga był Hans-Uve Kreher, dyrektor ds. personalnych i organizacyjnych Gazprom Germania. Ten główny kadrowiec spółki w latach 1977-1979 był informatorem Stasi znanym pod pseudonimami „Roland Schroeder” i „Hartmann”. Dla Stasi pracował też w latach 1985-1989 Felix Strehober. W archiwach znaleziono ponad 100 dokumentów na jego temat. Po zjednoczeniu Niemiec rozpoczął karierę w Dresdner Bank, tam gdzie Matthias Warnig. Potem przeniósł się do Gazprom Germania. Był dyrektorem finansowym spółki w latach 1998–2014.

Komornicy nałożyli areszt na rachunki i mieszkanie Nawalnego

Rosyjscy komornicy sądowi nałożyli areszt na mieszkanie Aleksieja Nawalnego i jego rachunki bankowe – poinformowała w czwartek rzeczniczka...

zobacz więcej

Gornig stracił w końcu stanowisko w Gazprom Germania (Kreher i Strehober w końcu też), ale nadal pozostawał przez długi czas ważną postacią w gazowym biznesie Rosjan. Zasiadał w radzie nadzorczej VNG i był dyrektorem generalnym w dwóch spółkach zależnych Gazprom Germania: Zarubieżgaz-Erdgashandel GmbH i w ZMB GmbH. Sieć, w której centrum była Gazprom Germania, była znacznie większa. Oprócz licznych spółek zależnych na rynku niemieckim, Gazprom Germania posiada udziały w firmach w innych krajach, w tym blisko 40% w zarejestrowanej w Austrii, spółce handlującej gazem Centrex. Magazyn „Stern” ustalił adres siedziby większościowego udziałowca Centrexu: to „niepozorny trzypiętrowy budynek” na Cyprze. Struktura własnościowa Centrexu i jego powiązania w różnych krajach UE (np. Włoszech) są tak zagmatwane, że nie sposób ustalić, gdzie tak naprawdę płyną zarobione pieniądze.

Gazprom Germania, Centrex i wiele innych spółek służy jako kanał przekazywania wielkich sum pieniędzy przez Gazprom zaprzyjaźnionym biznesmenom i politykom w całej Europie.

Kapitan Warnig

Ludzie Stasi z czasem odeszli z Gazprom Germania, ukryli się w cieniu. Za to inny oficer wschodnioniemieckiej bezpieki wciąż pozostaje na przysłowiowym świeczniku. Ostatnio jego postać – przy okazji dyskusji nad Nord Stream 2 – przypomniał „Handelsblatt”. Kim jest Matthias Warnig?

W wieku 19 lat trafił do Brygady Feliksa Dzierżyńskiego, elitarnej jednostki Stasi (był 1974 r.). Tam Warnig odbył obowiązek służby wojskowej, by następnie trafić na studia w berlińskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej (stąd jeden z jego późniejszych pseudonimów, „Ekonomista”). Po jej ukończeniu trafił do szkoły wywiadu, gdzie miał przejść 5-letni kurs ze specjalizacją „zachodni system bankowy”. Wreszcie – pod przykryciem pracownika ministerstwa handlu zagranicznego – rozpoczął pracę operacyjną w RFN. Zachowane w archiwum Stasi raporty podpisywał pseudonimem „Arthur”.

Niemcy: Szef MSZ na kwarantannie koronawirusowej

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas musi się poddać kwarantannie – poinformowała w środę agencja dpa, wyjaśniając, że u jednego z...

zobacz więcej

Jako szpieg w Zachodnich Niemczech zajmował się energetyką, biotechnologią, technologiach komputerowych, ale głównie systemem bankowym. Warnig inwigilował duże niemieckie banki. Dostarczał Stasi informacje o bankowych klientach z branży zbrojeniowej. Werbował też agentów dla wschodnioniemieckiego wywiadu. Warnig był cennym szpiegiem. Mimo młodego wieku wielokrotnie odznaczany, szybko awansował.

Pod przykrywką pracownika przedstawicielstwa handlowego NRD w Düsseldorfie (faktycznie rezydentura Stasi nadzorowana osobiście przez jej szefa Ericha Mielkiego) Warnig werbował współpracowników w Dresdner Bank. Co prawda lata później adwokat b. oficera Stasi zaprzeczał temu, ale archiwiści odtworzyli część zatartych przed likwidacją Stasi twardych dysków z raportami Warniga, potwierdzających inwigilację Dresdner Banku.

Sądząc po liczbie odznaczeń i wyróżnień, przełożeni musieli być bardzo zadowoleni z Warniga. W rozkazie nr K 5447/84, „Leutnant Warnig, Matthias” został odznaczony medalem „Verdienste um Volk und Vaterland” („Za sumienną służbę dla Narodu i Ojczyzny”). W rozkazie nr K 109/88, „Oberleutnant Warnig, Matthias” dostał kilka medali naraz, m.in. za sumienną służbę w Narodowej Armii Ludowej i za służbę w wojskach pogranicza NRD.

W październiku 1989, już jako kapitan Warnig, dostał od szefa Stasi Ericha Mielkego aż dziewięć odznaczeń. W tym samym miesiącu, co powiedział wiele lat później dziennikarzom „The Wall Street Journal” ówczesny przełożony Warniga, Frank Weigelt, „Arthur” został oddelegowany do Drezna, na odcinek współpracy Stasi z KGB. Tam cztery lata wcześniej trafił niejaki major Płatow. Pod tym przybranym nazwiskiem w 1985 r. Wyższą Szkołę KGB w Moskwie (Instytut im. J. Andropowa) ukończył Władimir Putin.

W Dreźnie pełnił obowiązki dyrektora Domu Przyjaźni Sowiecko-Niemieckiej, nadzorował zachowanie sowieckich studentów w NRD, inwigilował lokalnych działaczy komunistycznych (m.in. ostatniego komunistycznego premiera NRD Hansa Modrowa). Putinowie mieszkali przy Radebergerstrasse, tutaj pojawiali się ich znajomi, także Niemcy, wśród nich oficerowie Stasi. Nie wiadomo dokładnie, jak poznali się Putin z Warnigiem. Według niemieckiej prasy, obaj oficerowie współpracowali w werbowaniu obywateli RFN dla KGB. Tak twierdzą byli koledzy Warniga ze Stasi. On sam zaprzecza.

Dwóch Rosjan skazanych na kary po 300 lat więzienia za przemyt nielegalnych imigrantów

Dwóch Rosjan zostało skazanych przez sąd w Grecji na kary po 300 lat więzienia za przemyt nielegalnych imigrantów – poinformowała agencja TASS,...

zobacz więcej

Gdy NRD chyliła się ku upadkowi, niektórzy oficerowie Stasi zaczęli uciekać z tonącego okrętu. Jednym z nich był Klaus Zuchold, który podpisał zgodę na współpracę z KGB 16 stycznia 1990 w Dreźnie – jak pisał „Focus” (kwiecień 2000). Oficer KGB, podobno właśnie Putin, miał przekazać Zucholdowi 15 nazwisk pozyskanych wcześniej agentów Stasi. Według „Focusa”, Zuchold jeszcze w tym samym roku ponownie zmienił front i wydał wszystkich współpracowników Putina. Z wyjątkiem jednego - majora Warniga. W 2005 r. dziennikarze „The Wall Street Journal” dotarli do Zucholda, pracującego wtedy w ochronie telewizji ZDF. Pokazali mu zdjęcie Warniga, a Zuchold rozpoznał w nim jednego z tajnych współpracowników Putina w Dreźnie.

Kariera „Arthura”

Po zjednoczeniu Niemiec, w 1990 r. do pracy w Dresdner Banku przyjął Warniga były prezes banku, a w tym momencie szef operacji w Europie Wschodniej, Bernhard Walter. W wywiadzie dla „Manager-Magazin” w 2005 r. Walter zapewniał, że nie miał pojęcia o szpiegowskiej przeszłości „referenta ministerstwa gospodarki NRD”, i że Warnig mu się do tego przyznał dopiero po latach. Gdy już nie groziła mu za to odpowiedzialność karna po orzeczeniu Sądu Konstytucyjnego RFN w 1995 r.

28 czerwca 1991 Putin został szefem Komitetu Współpracy z Zagranicą we władzach Sankt Petersburga. Jeszcze w tym samym roku nad Newą pojawił się Matthias Warnig z misją otworzenia przedstawicielstwa Dresdner Banku. Oczywiście pierwsze kroki musiał skierować do znajomego z Drezna, bo to Putin wydawał zezwolenia na otwieranie w St. Petersburgu biur zagranicznych firm. Warnig dostał odpowiednie zezwolenia, a Dresdner był jednym z pierwszych zagranicznych banków działających na terytorium Rosji.

Firma Warniga dostała na siedzibę luksusową kamienicę na placu Soboru Isaakowskiego, w którym przed rewolucją znajdowało się poselstwo niemieckie. W latach 1991-1992, pod pretekstem dostarczania żywności mieszkańcom miasta, przyszły prezydent Rosji podpisywał kontrakty z firmami-pośrednikami. Putin robił to bez przetargów, przekraczając kwoty eksportowe przyznane przez rosyjskie min. gospodarki, osobiście wybierając firmy. Był to bardzo lukratywny interes. Sprzedawano za granicą surowce, w zamian sprowadzając żywność. Tyle że ta żywność kosztowała ułamek tego, co zarabiano na eksporcie paliw, drewna czy aluminium.

Między Brandenburgią a Polską powstanie stałe ogrodzenie

Brandenburgia ogłosiła we wtorek budowę stałego ogrodzenia na południowym wschodzie, na granicy z Polską. Płot ma pomóc w walce z...

zobacz więcej

Jedną z takich firm-pośredników była Intercommerce-Formuła 7. Finansowo obsługiwał ją... Dresdner Bank. Tymczasem bank Warniga zwiększał obroty. Jego klientami stały się firmy czołowych dziś kremlowskich oligarchów, m.in. Akron Wiaczesława Kantora, spółki zależne Surgutnieftegazu Władimira Bogdanowa, Siewierstal Aleksieja Mordaszowa. Dresdner nie gardził też mniejszymi transakcjami. W 1995 r. kupił na rzecz szwajcarskiej firmy udziały w Grand Hotel Europa. W radzie dyrektorów owej firmy był przyszły szef Gazpromu Aleksiej Miller. Warto o tym pamiętać w świetle późniejszej kariery Niemca w Gazpromie.

Kiedy Putin został premierem, a potem prezydentem, Warnig przeniósł się za nim do Moskwy. Jego bank korzystał na współpracy z największymi rosyjskimi spółkami. W zamian pomagał Putinowi przejmować kolejne aktywa, jak telewizja NTW i koncern naftowy Jukos. Warnig został szefem rosyjskiej fili Dresdner Banku (był nim do grudnia 2006) i jego inwestycyjnej spółki Dresdner Kleinwort Wasserstein. Kontakty Niemca szybko zaowocowały nawiązaniem lukratywnej współpracy z największymi koncernami energetycznymi ekipy Putina. Kiedy Gazprom postanowił wejść na zachodnie rynki, sprzedając tam 1% akcji, organizatorami aukcji były Morgan Stanley i właśnie Dresdner Kleinwort Wasserstein.

W 1997 r. Gazprom otrzymał linię kredytową 2,5 mld USD od konsorcjum z Dresdner Bank na czele. Gazowy monopol zatrudnił też Dresdner Kleinwort Wasserstein jako konsultanta przy emisji obligacji za 3 mld dolarów. Pewien znajomy z Deutsche Banku nazwał Warniga „unikalnym relationship banker”, czyli budującym biznes na świetnych personalnych relacjach.

W 2003 r. Warnig został dopuszczony do najbliższego kręgu biznesowych przyjaciół prezydenta - wszedł w skład rady dyrektorów Banku Rossija. Rok później Gazprom sprzedał Bankowi Rossija swoją spółkę ubezpieczeniową Sogaz. Poprzez Sogaz Bank Rossija przejął 43% akcji Gazprombanku. Egzamin lojalności i skuteczności Warnig zdał przy okazji „afery Jukosu”, kiedy rozkradziono imperium Michaiła Chodorkowskiego. W 2004 r. pod młotek poszła główna spółka wydobywcza Jukosu, Jugansknieftiegaz. Bez żadnego przetargu rząd wycenę aktywów firmy zlecił Dresdner Kleinwort Wasserstein.

Warnig miał tu twardy orzech do zgryzienia. Gdyby wycenił firmę zgodnie z rynkową wartością, władze byłyby niezadowolone. Gdyby zaniżył cenę – świat biznesu by mu tego nie zapomniał. Ostatecznie Dresdner niezbyt elegancko, ale z tego wybrnął. Wycenił Jugansknieftiegaz na 18,6-21,1 mld USD, ale bez uwzględnienia długów spółki. Dla porównania, wycena J.P. Morgan na zlecenie Jukosu wyniosła 19-25 mld USD. Fortel Dresdner był taki: z uwzględnieniem pretensji państwa o zaległe podatki, wartość Jugansknieftiegaz mogła spaść do 10,4 mld USD. A w przypadku sprzedaży pakietu mniejszościowego przewidziano dyskont 15-60%. Oczywiście urzędnicy wybrali ostatni wariant: 76,8% Jugansknieftiegaz sprzedano za 8,6 mld USD. Nabywcą była podstawiona spółka Bajkałfinansgrupa, którą po kilku dniach przejęła Rosnieft' – koncern siłowików z Igorem Sieczinem na czele. Tę usługę Warnigowi zapamiętano.

Bułgaria wyrzuca rosyjskich dyplomatów

Bułgarska prokuratura poinformowała, że zgromadziła dowody na działalność szpiegowską dwóch rosyjskich dyplomatów oraz że zostaną oni wydaleni z...

zobacz więcej

Jego bank zarobił krocie za konsultacje przy fuzji Rosnieftu z Gazpromem, do której zresztą w końcu nie doszło. A dziś Warnig zasiada w radzie dyrektorów Rosnieftu…

W 2006 roku Warnig zaczął kierować niemiecko-rosyjskim projektem Nord Stream. Gazociąg udało się zbudować. Teraz Warnig ma za zadanie zrealizować Nord Stream 2. Jest prezesem spółki budującej gazociąg. Kiedy wyczerpały się możliwości Dresdner Banku, Warnig w 2007 r. trafił do rady dyrektorów państwowego Wniesztorgbanku (VTB), drugiego największego banku w Rosji. Mający coraz większe kłopoty finansowe Dresdner Bank został po odejściu Warniga sprzedany niemieckiemu Commerzbankowi. Tymczasem w karierze Warniga przyszła kolej na sektor energetyczny. W Rosniefti Niemiec został członkiem rady dyrektorów, w miejsce szefa Agencji Własności Państwowej Jurija Pietrowa.

W Transniefti, monopoliście-operatorze rosyjskiego systemu ropociągów, Warnig został przewodniczącym rady dyrektorów, zajmując miejsce ówczesnego ministra energetyki Siergieja Szmatki. O ile stanowiska w Rosniefti i Transniefti można uznać za rodzaj nagrody, to ostatnia nominacja jest ważną misją do spełnienia.

Warnig, Schroeder, Lipponen

Na początku 2012 roku Kreml dodał Warnigowi jeszcze jeden ważny odcinek na gazowym froncie, czyniąc go szefem Gazprom Schweiz. Ta zarejestrowana w Szwajcarii spółka zastąpiła niesławne RosUkrEnergo jako pośrednik w imporcie gazu centralnoazjatyckiego do Europy rurami Gazpromu. Po przyjściu Warniga Gazprom Schweiz przejęła część kontraktów spółki Gazprom Germania, kupiła GWH Gashandel GmbH (Austria), Promgas S.p.A. (Włochy), ponad 25% akcji RST (Serbia) oraz udziały w Gissarneftgaz (Uzbekistan). Warnig trafił też do rady nadzorczej niemieckiego importera gazu VNG (Verbundnetz Gas AG), którego udziałowcem jest Gazprom Germania. Dziś Warnig nie tylko stoi na czele spółki budującej gazociąg Nord Stream 2, ale też zasiada we władzach wielu potężnych spółek rosyjskich.

Z Gerhardem Schroederem tworzy zaufany niemiecki tandem Putina. W nagrodę za zasługi, dostał posady w wielkich firmach rosyjskich. Warnig zasiada w radzie nadzorczej drugiego co do wielkości rosyjskiego banku państwowego VTB. Jest też członkiem rady dyrektorów spółki Transnieft - właściciela i operatora większości ropociągów w Rosji. Warnig, podobnie jak Schroeder, zasiada też w radzie dyrektorów największego koncernu naftowego w Rosji, czyli Rosnieft. Byłego kapitana Stasi można też znaleźć w radzie nadzorczej znanego niemieckiego klubu piłkarskiego Schalke 04 – jego sponsorem jest Gazprom. Wcześniej Warnig był też przewodniczącym rady nadzorczej firmy RusAl. To światowy potentat w produkcji aluminium, należy do oligarchy Olega Deripaski. Warnig musiał odejść z RusAl z powodu amerykańskich sankcji.

Córka rzecznika Kremla odrzuca oskarżenia o szpiegostwo

Jelizawieta Pieskowa w rozmowie „Forbesem” odrzuciła pojawiające się w mediach oskarżenia, jakoby miała prowadzić działalność szpiegowską. Jej...

zobacz więcej

Często nazwisko Warniga pojawia się w towarzystwie nazwiska Schroedera. Rosjanie wyspecjalizowali się w kupowaniu zachodnioeuropejskich politycznych emerytów. Gerhard Schroeder to symbol, nie tylko samej strategii, ale i jej skuteczności. Stał się lokomotywą lobbystów Nord Stream.

Oprócz posady w Gazpromie, dostał też stanowisko w BP-TNK. Sprawował ważne funkcje w tych samych spółkach co Warnig. Nie tylko gazowych, ale też choćby Rosniefti. A to nie jedyny znany mąż stanu w UE, który po odejściu na polityczną emeryturę, postanowił dorobić na współpracy z Gazpromem. Konsultantem spółki Nord Stream AG, na czele której stał Warnig, został w 2008 roku były premier Finlandii Paavo Lipponen.

„Pan Lipponen zostanie doradcą odpowiedzialnym za kwestie środowiskowe i pozyskiwanie pozwoleń na budowę rurociągu w wodach Finlandii”- mówił rzecznik Nord Stream. Rok wcześniej w Finlandii wyszła książka o kontaktach tamtejszych polityków ze Stasi. Jednym z nich miał być Lipponen. Nic dziwnego, że będąc premierem w latach 1995-2003 mocno sprzeciwiał się otwarciu archiwów dotyczących działalności Stasi w Finlandii. Chodzi przede wszystkim o tzw. listę Tiitinena. To spis 18 nazwisk fińskich polityków mających kontakty ze Stasi. W 1990 roku wywiad niemiecki przekazał listę Finlandii. Jednak do dziś pozostaje ona tajna.

źródło:
Zobacz więcej