RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ukryty majątek i zarzuty. Legendarny tenisista może trafić za kratki

Boris Becker był czołowym tenisistą świata lat 90. XX wieku (fot.Shutterstock/ MDI)

W czwartek w sądzie w Londynie stawił się Boris Becker. Niemiecki tenisista musi tłumaczyć się z majątku, który rzekomo ukrył przed wierzycielami, ogłaszając bankructwo w 2017 roku. Chodzi o posiadłości w Anglii i Niemczech, akcje jednej z firm i ponad milion funtów w gotówce. Beckerowi grozi do siedmiu lat więzienia.

Najbogatszy piłkarz świata zmienia klub. Zagra w Portugalii

Faiq Bolkhai odchodzi z Leicester. 22-letni piłkarz bez kwoty odstępnego zmienił klub i związał się umową z występującym w portugalskiej...

zobacz więcej

Podczas rozprawy sześciokrotny zwycięzca Wielkiego Szlema usłyszał dziewiętnaście zarzutów dotyczących ukrywania majątku. Tenisista miał nie zgłosić, że pozostaje w posiadaniu 1,2 miliona funtów, 75 tysięcy akcji firmy technologicznej Breaking Data Corp, mieszkania w londyńskiej dzielnicy Chelsea oraz dwóch nieruchomości w Niemczech.

Kolejne przesłuchanie Beckera ma się odbyć 22 października.

W grudniu 2017 roku sąd uznał za bankruta. Jego długi miały sięgać aż 55 milionów funtów. Do tego gdy 2019 roku przyjechał na Wimbledon, miał przedstawiać się jako… atache Republiki Środkowej Afryki przy Unii Europejskiej. Dowodem na to był paszport, który później okazał się fałszywy.

Problemy Beckera zaczęły się wraz z zakończeniem sportowej kariery. Zawodnik przyznał się do uzależnienia od hazardu, narkotyków i alkoholu. W 2002 roku został skazany na dwa lata w zawieszeniu i 500 tysięcy euro grzywny z powodu niepłacenia podatków.

W czerwcu 2019 roku na aukcję trafiły jego pamiątki z czasów gry. Sprzedano 82 przedmioty, a łączny dochód wyniósł 765 tysięcy euro.

źródło:
Zobacz więcej