RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czarna magia pchnęła go do zbrodni. Wykonano egzekucję na gwałcicielu-mordercy

William Emmett LeCroy przyznał się do winy (fot. TT)

W więzieniu w Terre Haute w amerykańskim stanie Indiana wykonano federalny wyrok śmierci na byłym żołnierzu skazanym za gwałt i morderstwo. 50-letni William Emmett LeCroy przyznał się do zbrodni. Zeznał, że owładnęła nim czarna magia.

Tragiczna randka z Tindera. Ukartowano śmierć 32-latka

32-letni Indonezyjczyk zginął podczas randki z kobietą poznaną przez Tindera. Sprawczyni zwabiła go do swojego mieszkania i razem ze swoim...

zobacz więcej

Do zbrodni doszło 7 października 2001 roku. LeCroy, były żołnierz, włamał się do domu Joann Lee Tiesler w Cherrylog w stanie Georgia i czekał aż kobieta wróci z zakupów. Gdy weszła do domu sterroryzował ją strzelbą i związał, a następnie zgwałcił i zadźgał.

Sprawca został zatrzymany dwa dni później. Znaleziono przy nim list z prośbą o wybaczenie. „Byłaś aniołem, a ja cię zabiłem. Jestem włóczęgą skazanym na piekło” – napisał.

Podczas przesłuchania zeznał, że gdy dorastał uważał, iż kobieta była jego niańką, którą nazywał „Dzwoneczkiem”, a która miała go seksualnie wykorzystać. Potem – twierdził – miała ona rzucić na niego czar, zabicie jej natomiast miało cofnąć klątwę. Po zbrodni miał jednak zdać sobie sprawę, że pomylił kobiety.

LeCroy został skazany na śmierć. Jego prawnicy próbowali odwlec egzekucję, a także zamienić ją na dożywocie. W piśmie do prezydenta Donalda Trumpa argumentowali, że jego śmierć byłaby kolejną stratą dla rodziny, w której tragicznie zginął brat LeCroya, policjant drogówki. Prezydent nie skorzystał z prawa łaski.

Egzekucję mordercy przeprowadzono w federalnym zakładzie karnym w Terre Haute w stanie Indiana poprzez zastrzyk z trucizną. W tym roku stracono w tym więzieniu już sześciu skazanych.

źródło:
Zobacz więcej