RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Inwazja szarańczy opanowana. Działania prewencyjne trwają [WIDEO]

Bitwa z rojem szarańczy w Afryce Wschodniej została wygrana, ale walka jeszcze się nie skończyła – informuje Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Działania nadal mają być prowadzone, aby zapobiec inwazji nowego pokolenia tych owadów oraz kolejnym zniszczeniom upraw i utraty środków do życia.

Trzy katastrofy niszczą Afrykę. „Czegoś takiego nie było od dziesięcioleci” [WIDEO]

Seria katastrof dotknęła Afrykę Wschodnią – alarmuje w środę Międzynarodowa Federacja Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC)....

zobacz więcej

W ostatnich miesiącach FAO wraz z partnerami pracowała nad kontrolą ataku szarańczy w Afryce Wschodniej, Azji południowo-zachodniej oraz Jemenie. Eksperci zapowiadają, że działania potrwają co najmniej do przyszłego roku.

– Myślę, że wyzwaniem w tej części świata jest poniesienie wysiłku. Wiemy, że prawdopodobnie będziemy musieli kontynuować prace co najmniej do 2021 roku. Podczas gdy, jak sądzę, zwiększamy wysiłki na przykład w takich krajach jak Jemen, który pozostaje źródłem szarańczy pustynnej – powiedział Dominique Burgeon, dyrektor FAO ds. sytuacji kryzysowych i odporności.

FAO rozwinęła szereg narzędzi cyfrowych do użytkowania na polu w celu zbierania danych. Jedno z nich to eLocust3. To nowoczesne narzędzie zostało zaprojektowane, aby usprawnić odbiór wczesnych ostrzeżeń przez szybkie wykrywanie ognisk szarańczy pustynnej. Ma to na celu ochronę roślinności, która może stać się miejscem ataków owadów.

– Dane te są wymagane, aby zrozumieć obecną sytuację oraz, aby następnie zaplanować i priorytetyzować działania kontrolne – wyjaśniał Keith Cressman, ekspert ds. prognozowania szarańczy w FAO, który uczestniczył w badaniach terenowych w Kenii.

Rój szarańczy w Afryce. Takiego ataku nie było blisko pół wieku [WIDEO]

Rój szarańczy nad rezerwatem Samburu w Kenii. Insekty sieją spustoszenie migrując na północ. Nagranie zostało wrzucone przez lokalnego...

zobacz więcej

Na Półwyspie Somalijskim w północno-zachodniej Kenii prowadzona je kontrola powietrzna ze względu na podejrzenia, że niedojrzałe jeszcze roje owadów mogłyby doprowadzić do rozwoju nowego pokolenia, gdy w październiku nadejdą krótkie deszcze.

– Angażowaliśmy się wraz z FAO i innymi partnerami, aby opanować inwazję. Mieliśmy do czynienia z jedną z najpoważniejszych inwazji w ciągu 75 lat, ale przez proces zarządzania nią, rozwinęliśmy własną zdolność do opanowania jej – mówił minister rolnictwa Kenii Hamadi Boga.

Rozmnażaniu owadów w Etiopii i Somalii sprzyjają warunki klimatyczne podczas lata. Jak zaznacza FAO, działania kontrolne i nadzorujące muszą być utrzymane, a społeczeństwa dotknięte przez plagę potrzebują wsparcia i środków do życia.

źródło:
Zobacz więcej