RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Co dalej z Milikiem? Ciąg dalszy transferowego zamieszania

Arkadiusz Milik jest piłkarzem Napoli od 2016 roku (fot. PAP/EPA/CIRO FUSCO )

Z tego transferu już raczej nic nie będzie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że temat przejścia Arkadiusza Milika do AS Roma definitywnie upadł. Teraz Polak szybko musi znaleźć nowego pracodawcę, bo w Napoli nie ma szans na grę.

Polski piłkarz zasłabł na treningu. Trafił do szpitala

Dramat polskiego piłkarza występującego we Włoszech. Podczas poniedziałkowego treningu Patryk Dziczek stracił przytomność i upadł na murawę....

zobacz więcej

Przejście Milika było częścią większej układanki. Najważniejszym jej elementem było odejście Edina Dżeko z Romy do Juventusu. Rzymianie zgodziliby się jednak na odejście Bośniaka tylko pod warunkiem zakontraktowania Milika.

A że negocjacje z Polakiem ciągnęły się w nieskończoność, to cierpliwość zaczęli tracić także w Turynie. Juventus sondował pozyskanie Luisa Suareza, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Ponoć Urugwajczyk chciał zbyt dużych pieniędzy, ale prawdopodobnie w Turynie wiedziano o nieprawidłowościach przy staraniach Suareza o włoski paszport.

Koniec końców, Suareza ma grać w Atletico Madryt, a z tego klubu do Juventus przeniesie się Alvaro Morata. To oznacza, że mistrzowie Włoch nie potrzebują już Dżeko, a co za tym idzie, Romie nie zależy na Miliku.

Do tego rzymianie chcieli jeszcze zmienić warunki rozmów z Napoli. Zamiast transferu definitywnego, Polak miał trafić do Romy na dwuletnie wypożyczenie. To powodowało kolejne komplikacje, bo Milik musiałby przedłużyć kończący się za rok kontrakt z Napoli.

Kolejny zwrot ws. transferu Milika. Jest oświadczenie Romy

Ta historia wydaje się nie mieć końca. Kiedy wydawało się, że Arkadiusz Milik lada moment podpisze kontrakt z Romą, pojawiły się kolejne problemy....

zobacz więcej

Ten scenariusz był mu na rękę. Napoli nie uregulowało jeszcze zaległości w wypłatach, spowodowanych przez pandemię koronawirusa.

W tej sprawie w poniedziałek doszło do spotkania agenta Polaka Dawida Pańtaka z dyrektorem sportowym Cristiano Giuntolim i prezesem Andreą Chiavellim.

Według portalu Tutto Napoli obie strony były bliskie porozumienia, ale w związku z wycofaniem się Romy rozmowy stały się bezzasadne.

Teraz Polak musi szukać klubu poza Półwyspem Apenińskim. Na wyłożenie około 20 milionów euro stać będzie tylko najbogatsze kluby z Hiszpanii czy Niemiec. W grę mogłaby też wchodzić przeprowadzka do Anglii. Na razie ofert i konkretów jednak brak.

źródło:
Zobacz więcej