RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Na weselu tylko 15 osób. Londyn zaostrza regulacje epidemiczne

Rząd może wprowadzić kolejne, bardziej radykalne środki (fot. Shutterstock/LL_studio)

Londyn zaostrza koronawirusowe regulacje. Bary i restauracje będą musiały zamykać drzwi najpóźniej o 22.00, a wesela będą odbywać się w gronie co najwyżej piętnastu osób. Maseczki stają się obowiązkowe nie tylko dla klientów, ale też pracowników sklepów i restauracji. Obowiązkowe będzie też zasłanianie twarzy w taksówkach. Plany wpuszczenia kibiców na stadiony zostały zawieszone.

Prawie 3 tysiące nowych zakażeń w Wielkiej Brytanii

Aż 2988 nowych przypadków koronawirusa potwierdzono w ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii – poinformował po południu brytyjski rząd. To...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Rząd wycofuje również wcześniejszą radę, by wracać do biur. Teraz znów zaleca: „jeśli możecie, pracujcie z domu”. Bo, jak ocenił Boris Johnson, sytuacja znowu jest niebezpieczna.

– To moment, w którym musimy działać. Jeśli zdołamy zmniejszyć liczbę dziennych zakażeń i ograniczyć współczynnik reprodukcji wirusa do jednego, pozwoli to na uratowanie ludzkiego życia, ochronienie naszej służby zdrowia i najwrażliwszych członków naszego społeczeństwa. A także na i osłonienie naszej gospodarki – wyliczał premier.

Wszystko to dotyczy Anglii, ale premier podkreślił, że szefowie regionalnych rządów Walii, Szkocji i Irlandii Północnej wprowadzą podobne rozwiązania.

Boris Johnson zapowiedział również w Izbie Gmin, że państwo będzie ściślej niż dotąd kontrolowało, czy ludzie przestrzegają przepisów. I ostrzej karało nieposłusznych.

– Policja i samorządy dostaną od nas więcej pieniędzy. Na ulicach pojawi się więcej funkcjonariuszy, istnieje też możliwość skorzystania ze wsparcia armii, jeśli trzeba będzie odciążyć policjantów – wskazywał premier, dodając, że kara za nienoszenie maseczek lub zbieranie się w zbyt dużym gronie teraz zostanie podwojona i wynosić będzie 200 funtów w przypadku pierwszego złamania prawa.

Johnson ostrzegł, że jeśli nie uda się opanować sytuacji, rząd wprowadzi bardziej radykalne środki. Ale opozycja już krytykuje gabinet przekonując, że zmarnował lato i nie zbudował skutecznego systemu pozwalającego na to, by na wczesnym etapie wykrywać i izolować lokalne ogniska epidemii.

– Te restrykcje są konieczne. Ale nie były nieuniknione. Ostrzegaliśmy premiera całymi miesiącami, że system musi zostać naprawiony przed jesienią – atakował Johnsona lider Partii Pracy, Keir Starmer.

– W oświadczeniu premiera zabrakło jednego: przeprosin – dodawał Ed Davey, lider Liberalnych Demokratów, mówiąc o „potężnej niekompetencji” konserwatywnej administracji.

źródło:
Zobacz więcej