RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Co z koalicją? „Reset”, „premier Kaczyński”, „tymczasowa dymisja” [WIDEO]

Po jutrzejszym spotkaniu kierownictwa PiS znana może być przyszłość Zjednoczonej Prawicy. W partii rządzącej słychać, że realny jest scenariusz „twardego resetu”. – Chodzi o ustalenie takiej formy współpracy, aby koalicja była jedną formacją, która bierze odpowiedzialność za rządzenie, a nie była federacją partii politycznych, skupionych na eksponowaniu różnic programowych. Reset to takie nowe otwarcie po tych sześciu latach, ustalenie takich reguł gry, które uniemożliwiałby paraliż decyzyjny – powiedział portalowi tvp.info eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

Rzeczniczka PiS o efektach rozmów Kaczyński-Ziobro: Czekamy na odpowiedź

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas poniedziałkowego spotkania z szefem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro przedstawił...

zobacz więcej

Jakie „twarde warunki” prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego musi spełnić minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, aby pozostać w rządzie? – Przede wszystkim kwestia lojalności powinna być takim wektorem do oceny działań ministra Ziobro. Przypomnijmy, że tej lojalności trochę zabrakło – odpowiedział poseł PiS Jan Mosiński. Jako jeden z przykładów nielojalności wskazał głosy krytyki ze strony polityków Solidarnej Polski po odwołaniu łódzkiego kuratora oświaty, który mówił o „wirusie LGBT”. Dymisja nastąpiła po oskarżeniach lokalnej oświatowej „Solidarności” o mobbing, a politycy SP ją upolityczniali.

Politycy PiS-u nie chcą, żeby partnerzy kwestionowali ich decyzje, czy kierunek polityczny. – Prezes Ziobro, ale też przewodniczący Gowin muszą zdawać sobie sprawę z tego, że partią wiodącą w koalicji jest Prawo i Sprawiedliwość. To pokazują ostatnie sondaże, gdzie mamy 41 albo 42 proc. poparcia, a Solidarna Polska i Porozumienie po 1,5 proc. To pokazuje przewagę. Skoro jesteśmy partią wiodącą, to musimy mieć w sytuacjach trudnych głos decydujący – tłumaczył Mosiński.

Czy Ziobro spuści z tonu, a może jest na to za późno? – Jeśli miałbym oceniać to co się dzieje w Zjednoczonej Prawicy, to uważam, że jutro dojdzie do sytuacji, w której prezes Kaczyński zarządzi usunięcie z rządu ministrów z Solidarnej Polski, następnie potrzyma ich miesiąc, dwa poza rządem, żeby skruszeli, a następnie przyjmie ich do rządu na dużo gorszych warunkach, niż funkcjonują w tej chwili. Jeśli miałbym obstawiać jakiś scenariusz, to właśnie taki – odpowiedział senator PSL Jan Filip Libicki, który w przeszłości był związany m.in. z PiS.

Wówczas funkcję ministra sprawiedliwości objąłby poseł Przemysław Czarnek albo posłanka Małgorzata Wassermann. Jakie stanowisko po przerwie objąłby Ziobro? Wicepremiera bez teki? – Wyobrażam sobie na przykład taką propozycję, że Zbigniew Ziobro zostaje ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej i musi zajmować się trudną dziedziną, w której nie ma doświadczenia. I jeszcze że zabieramy górnictwo Jackowi Sasinowi i dajemy je Zbigniewowi Ziobro – stwierdził Libicki. Tym samym lider Solidarnej Polski musiałby się skupić na ciężkiej pracy zamiast na budowaniu odrębności swojej partii wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

W nocy odbyło się spotkanie Kaczyńskiego z Ziobrą

W nocy z poniedziałku na wtorek odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem Solidarnej Polski ministrem sprawiedliwości...

zobacz więcej

Politycy opozycji podejrzewają, że do porozumienia w Zjednoczonej Prawicy tak czy siak dojdzie. – Tam nie chodzi o żadne wartości, zdrowie Polaków, edukację, przedsiębiorczość, by w Polsce było lepiej. W tej kuchni politycznej chodzi tylko o to, czy lepiej będzie działaczom Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski czy Porozumienia. Myślę, że oni dojdą do porozumienia – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

– Mamy ewidentny proces, który się nazywa się „czołganiem Zbigniewa Ziobry przez Jarosława Kaczyńskiego”. To czołganie chwilę potrwa, może nawet skończy się dymisją Ziobry. Rząd Mateusz Morawieckiego moim zdaniem przetrwa. Wyborów wcześniejszych nie będzie, a Jarosław Kaczyński umocni swoją pozycję – przewidywał poseł Lewicy Tomasz Trela.

Choć Ziobro jest szefem Solidarnej Polski, to w Prawie i Sprawiedliwości nie brakuje głosów go broniących. – Wśród sympatyków i zwolenników PiS-u jest niezrozumienie co do istoty tego konfliktu i dlaczego minister Ziobro, który był przedstawiany jako bardzo dobry minister sprawiedliwości i broniony przez premiera podczas licznych wniosków o wotum nieufności w Sejmie, nagle okazuje się tym złym ministrem. Ludzie tego nie rozumieją i są poirytowani. Mówią, że w kolejnych wyborach popierali PiS, ale teraz, gdyby doszło do przyspieszonych, to nie wiedzą, czy pójdą – argumentował senator PiS Jan Maria Jackowski.

Czy jeśli dojdzie do porozumienia, to możliwe są kolejne konflikty PiS-u z koalicjantami za dwa – trzy miesiące? – Wydaje mi się, że ważne były wypowiedzi marszałka Bielana czy Karczewskiego, ministra Dworczyka, w których sugerowano, że dobrym rozwiązaniem byłoby, aby prezes Jarosław Kaczyński osobiście stanął na czele rządu. Być może to, że o takim rozwiązaniu mówili wcześniej tylko publicyści, a teraz mówią ważni politycy świadczy o tym, że powoli dojrzewa myśl, że rekonstrukcja powinna być głębsza i nie obejmować tylko ministrów, ale włączyć w skład rządu pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. W ten sposób centrum podejmowania decyzji, rządu, zaplecza politycznego byłoby w bardzo określonym miejscu – odpowiedział Jackowski.

źródło:
Zobacz więcej