RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Armenia jak feniks z popiołów

29 lat temu prawie 100 proc. mieszkańców Armenii opowiedziało się za stworzeniem w pełni niepodległego państwa; na zdjęciu prezydent Rosji Borys Jelcyn i pierwszy prezydent niepodległej Armenii Lewon Ter-Petrosjan (fot. Antonio RIBEIRO/Gamma-Rapho via Getty Images)

21 września Armenia obchodziła swoje święto niepodległości ustanowione na pamiątkę referendum zorganizowanego w 1991 r., w którym ponad 99 proc. mieszkańców tego kraju opowiedziało się za stworzeniem w pełni niezależnego państwa. Tym samym odrodził się jeden z najstarszych krajów świata.

Podzielona wyspa i jej gaz

W tegorocznym szczycie sezonu Cypr świeci pustkami, a znaczna część turystycznej infrastruktury pozostaje zamknięta w celu uniknięcia kosztów....

zobacz więcej

Ponad 3 tys. lat

„Chciałbym zobaczyć mocarstwo zdolne zniszczyć ten naród, tę małą grupkę nieważnych ludzi, którzy walczyli i przegrywali wojny, których budowle upadły, pisma nie są czytane, a muzyka nie jest słuchana i modlitwy nie są wysłuchiwane. No dalej, zniszcz Armenię. Zobaczymy, czy zdołasz. Wyślij ich na pustynię bez chleba i wody. Spal ich domy i kościoły. Potem zobacz, czy aby nie będą się śmiać, śpiewać i modlić znowu. Bo jeśli dwóch z nich znów spotka się gdziekolwiek na świecie, przekonasz się, czy nie stworzą nowej Armenii” – to słowa wybitnego ormiańskiego pisarza Williama Saroyana, napisane w kontekście ludobójstwa Ormian dokonanego przez Imperium Osmańskie w 1915 r. I niewiele jest w nich przesady. Armenia na przestrzeni wieków była podbijana i odradzała się niczym feniks z popiołów.

Przez większość swojej bogatej historii jej położenie geograficzne było dla niej zarówno błogosławieństwem ze względu na żyzną ziemię, jak i przekleństwem z uwagi na wciśnięcie między potężniejsze mocarstwa. Zaledwie trzy lata po ludobójstwie Armenia ponownie powstała jako państwo, by po kolejnych trzech latach zostać uśmierconą na mocy turecko-sowieckiego paktu. Po 70 latach znów się jednak odrodziła.

Początki armeńskiej państwowości sięgają XIII w. przed naszą erą i dziejów królestwa Araratu (Urartu), którego stolicą była Tuszpa (dzisiejsze Van w Turcji), a po którym pozostały wyłącznie ruiny. Szczyt swej potęgi Urartu przeżywało w IX w. p.n.e. ale 200 lat później zostało podporządkowane Medii jako jedna z jej satrapii (zależnych królestw).

Pucz w Mali, powtórka z 2012 r.?

Powody puczu w Mali, który miał miejsce 18 sierpnia, można zrozumieć, niemniej niesie on duże ryzyko dla dalszej destabilizacji i to nie tylko...

zobacz więcej

Wtedy też zaczęła się pojawiać dzisiejsza nazwa – Armenia. Imperium Medyjskie, za którego dziedziców uważają się Kurdowie, padło jednak szybko pod naporem znacznie trwalszego Imperium Perskiego. Od tego czasu dzieje Ormian na wiele stuleci związane zostały z ich irańskimi kuzynami.

Ormianie podobnie jak Irańczycy są Indoeuropejczykami, czyli potomkami starożytnego plemienia Ariów, od którego pochodzi też większość narodów europejskich, w tym Polacy. Z Irańczykami przez wieki łączyła ich również zoroastriańska religia.

Pod względem wyznaniowym drogi Armenii i Iranu rozeszły się, gdy Armenia jako pierwsze państwo na świecie przyjęła chrześcijaństwo ok. 301 r., a Iran został podbity przez muzułmańskich Arabów i zislamizowany w końcu VII w.

Armenia od morza do morza

Gdy Aleksander Macedoński zadał śmiertelny cios Persom, podbijając Imperium Achemenidów, podległa tej dynastii satrapia Armenii pod rządami rodu Orontydów, a od II w. p.n.e. Artaksydów, stała się niezależnym królestwem. Przejściowo wprawdzie podporządkowali ją greccy Seleucydzi, ale był to jedynie epizod.

Był jednak charakterystyczny dla dziejów Armenii; nieustannie zagrażało jej mocarstwo, z którym sąsiadowała na zachodzie, czy byli to greccy Seleucydzi, Rzym, również greckie Bizancjum, czy wreszcie Turcja. Drugie zagrożenie czaiło się na wschodzie i zawsze był nim Iran, z którym jednak do czasów przyjęcia chrześcijaństwa przez króla Tiridatesa III Armenię wiele też łączyło. Irańskiego, choć nie perskiego, ale partyjskiego pochodzenia była bowiem ostatnia dynastia rządząca starożytnym królestwem Armenii – Arsacydzi.

Polak o wybuchu w Bejrucie: Szklane drzwi leciały jak gilotyna

„Gdy usłyszałem drugi świst krzyknąłem, żeby się chować i wepchnąłem moją dziewczynę do komórki na zapleczu. Wtedy tuż przed moją twarzą...

zobacz więcej

Nim jednak Arsacydzi wstąpili na tron, Armenia osiągnęła szczyt swojej potęgi w I w. p.n.e., za panowania Tigrana Wielkiego. Jego państwo rozciągało się od Morza Kaspijskiego po Morze Śródziemne, obejmując tereny wchodzące dziś w skład Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Iranu, Iraku, Syrii, Izraela, Palestyny, Libanu i oczywiście Turcji. Stolicą był nieistniejący już Tigranakert, na którego gruzach później powstało miasto Amida. Po muzułmańskim podboju otrzymało ono z kolei nazwę Diyarbakir i obecnie jest nieformalną stolicą tureckiego Kurdystanu.

Między Persją a Rzymem, między Bizancjum a kalifatem

Pierwszy wiek przed naszą erą był jednak czasem powstawania i upadku imperiów. Mapa świata szybko się zmieniała w wyniku ekspansji Republiki Rzymskiej i jedynej potęgi zdolnej do stawienia czoła Rzymowi, czyli Iranu, rządzonego wówczas przez partyjską dynastię Arsacydów. Armenia musiała lawirować między dwoma potęgami, co skończyło się ostatecznie upadkiem dynastii Artaksydów i popadnięciem Armenii w zależność od Rzymu na około 100 lat.

Potem na tron wstąpił Tiridates I z młodszej linii rządzących Iranem partyjskich Arsacydów. To właśnie do tego rodu należał Tiridates III, który w 301 r. przyjął chrzest i za czasów tej dynastii ok. 405 r. stworzony został alfabet ormiański. W 428 r. sasanidzka Persja anektowała jednak Armenię, która znów zniknęła z mapy świata na kilka stuleci.

Jednak jeszcze w 451 r. doszło do niezwykle ważnej dla Ormian bitwy pod Awarajrem. Powstanie wybuchło, gdy Persowie próbowali przywrócić zoroastrianizm w Armenii. Ormianie, pod wodzą generała Wardana Mamikoniana, uznanego później przez Ormiański Kościół Apostolski za świętego, przegrali bitwę z kretesem i cała ich armia została wycięta w pień. Niemniej osiągnęli swój cel, bo Persowie zrezygnowali z walki z chrześcijaństwem w Armenii i dlatego bitwa ta uważana jest przez Ormian za ich faktyczne zwycięstwo.

Cylicyjscy Ormianie w Libanie

Choć wydawałoby się że Liban i Armenia leżą daleko od siebie to Ormianie mieszkają w tym lewantyńskim kraju cedrów już od wczesnego średniowiecza....

zobacz więcej

Jako niepodległe królestwo Armenia odrodziła się 450 lat później, ok. 880 r., gdy Aszot Wielki z dynastii Bagratydów koronował się na króla i zrzucił zależność od abbasydzkiego kalifatu. Bagratydzi wywodzili się przy tym z arystokracji późnego okresu starożytnej Armenii, a następnie byli wasalnymi książętami najpierw perskich Sasanidów, a następnie muzułmańskich kalifów.

Stolicą tego królestwa było Ani, którego ruiny znajdują się dziś na granicy turecko-armeńskiej ale po tureckiej stronie. Była to wyjątkowa złośliwość Stalina, który mógł w 1920 r. bez trudu wymóc na Turkach drobną korektę granicy.

Nowy wróg i nowe państwo

Kres niepodległości średniowiecznej Armenii zadał tym razem sąsiad z zachodu, czyli Imperium Bizantyjskie, zajmując je w 1045 r. Cesarstwo jednak niedługo nacieszyło się nową zdobyczą, gdyż zaledwie 26 lat później przegrali bitwę pod Manzikertem i utracili znaczne tereny, w tym całą Armenię na rzecz seldżuckich Turków.

Imperium Seldżuckie okazało się jednak równie krótkotrwałe, co Ormianie żywotni. Już w 1080 r. uchodźcy armeńscy założyli nad Morzem Śródziemnym, w okolicach dzisiejszej Adany, nowe państwo – Cylicyjskie Królestwo Armenii, ze stolicą w Sis. Miasto to, dziś nazywane przez Turków Kozan, do ludobójstwa w 1915 r. było drugą najważniejszą siedzibą Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego.

Ksiądz Waldemar Cisło: „Wspólnota międzynarodowa musi pomóc Libanowi!”

12 ton środków chemicznych, a także leki oraz upominki dla dzieci przywiózł w piątek polski samolot wojskowy do Bejrutu. To pomoc zebrana przez...

zobacz więcej

To właśnie wtedy też zaczęły się rozwijać relacje polsko-ormiańskie. W 1367 r. cylicyjski katolikos (zwierzchnik Kościoła ormiańskiego) przysłał do Lwowa biskupa Grzegorza, który na podstawie przywileju otrzymanego od Kazimierza Wielkiego objął pierwszą ormiańską diecezję w Polsce.

Cylicyjska Armenia została podbita w 1375 r. przez panujących w Egipcie Mameluków, a po ich pokonaniu na początku XVI w. przez sułtana Selima Groźnego weszła w skład Imperium Osmańskiego. Po ludobójstwie i zakończeniu I wojny światowej skrawek Cylicji pozostał w granicach francuskiego mandatu Syrii, ale w 1939 r. anektowali go Turcy, powodując kolejny exodus Ormian, którzy przenieśli się do Syrii i Libanu.

Arcach, ostatnie księstwo Ormian

Tymczasem po upadku Bagratydzkiego Królestwa Armenii utrzymało się kilka jego wasalnych państw. Najdłużej, bo do 1261 r., istniało królestwo Arcachu, które następnie jako księstwo Chaczenu istniało jeszcze do 1603 r., podlegając władcom Persji. To właśnie w tym okresie, w 1216 r., na terenie Arcachu, czyli Górskiego Karabachu, zbudowana została jedna z najważniejszych świątyń ormiańskich – monastyr Gandzasar.

W XVII w. księstwo Chaczen zostało jednak zlikwidowane; Ormianie zaczęli być przesiedlani w głąb Persji w celu ożywiania tam handlu, a jednocześnie tereny Armenii były islamizowane przez osadnictwo muzułmańskie. Taka sytuacja trwała 200 lat, po czym na arenie pojawił się nowy gracz – Rosja. W wyniku wojen z Persją w latach 1804-13 i 1826-28, a następnie wojny z Turcją w latach 1877-78 Rosja zajęła znaczną część Armenii, w tym Górski Karabach, Nachiczewań i Kars. Nie miała jednak oczywiście zamiaru pozwalać na odbudowanie państwowości Armenii. Niemniej nowa sytuacja pozwoliła Ormianom wysiedlanym przez Turków i Persów na powrót na swoje ziemie.

Szyickie święto a koronawirus

Aszura to najważniejsze święto szyitów, których na świecie jest około 200 milionów. Upamiętniają wówczas śmierć imama Husajna, wnuka muzułmańskiego...

zobacz więcej

Nowy rozdział w historii Armenii zaczął się po tym, jak w wyniku I wojny światowej i rewolucji bolszewickiej runęły dwa imperia, między które w tym czasie Armenia była podzielona: rosyjskie i osmańskie. Prezydent USA Woodrow Wilson określił granice nowego państwa, które miało obejmować tereny Armenii, jakie w XIX w. znalazły się w granicach Rosji, w tym Karabach i Nachiczewań, a także Zachodnia Armenia, w tym miasta Van, Bitlis, Erzurum oraz zamieszkany przez pontyjskich Greków Trabzon. Zapis o stworzeniu Armenii w tych granicach został włączony następnie do traktatu pokojowego podpisanego w Sevres w 1920 r.

Sowiecko-turecki rozbiór Armenii

Niestety USA było daleko i nikt nie zamierzał pomagać Ormianom we wdrożeniu w życie tych zapisów. Oni sami zaś byli osłabieni ludobójstwem z 1915 r. Mimo to już 28 maja 1918 r. proklamowana została niepodległa Republika Armenii, która kontrolowała m.in. Górski Karabach i Nachiczewań. Jednocześnie na południowym Kaukazie powstały też dwie inne republiki: Gruzji oraz Azerbejdżanu.

Relacje Armenii z Gruzją były napięte ze względu na spory terytorialne. Jednak głównym wrogiem był Azerbejdżan, który rościł sobie pretensje do większości terytorium Armenii. Azerowie, którzy dotąd nazywani byli Tatarami kaukaskimi, twierdzili, że przed podbojem rosyjskim stanowili większość mieszkańców tych terenów, w tym samego Erywania, a armenizacja zaczęła się pod rządami rosyjskimi. Była to prawda, ale tylko częściowa, gdyż dla Azerów świat rozpoczął się dopiero w XVII w., po całkowitym przejęciu kontroli nad tymi terenami przez muzułmańskich Persów.

Wrogość Azerów do Ormian wynikała też z ich pokrewieństwa z Turkami. W 1920 r. Azerowie dokonali zresztą własnego aktu ludobójstwa, mordując ormiańską ludność w mieście Szuszi w Górskim Karabachu. W tym czasie jednak Armenia miała już znacznie większy problem – pakt Lenina i Stalina z Ataturkiem. Bolszewicka Rosja postanowiła się sprzymierzyć z walczącym ze zwycięskimi mocarstwami I wojny światowej Kemalem Ataturkiem, wesprzeć go pieniędzmi i bronią, a także podzielić się z nim Armenią.

Antygrecka noc kryształowa w Konstantynopolu

65 lat temu, w nocy z 6 na 7 września 1955 r., w Stambule rozpoczął się pogrom tamtejszej ludności greckiej. Mimo prześladowań oraz wymiany...

zobacz więcej

Zgodnie z traktatem sowiecko-tureckim zawartym w 1920 r. w Moskwie i potwierdzonym rok później w Karsie, Sowieci mieli zająć Azerbejdżan, Gruzję wraz z należącą do 1878 r. do Imperium Osmańskiego Adżarią, którą wcześniej Turcy chcieli odzyskać. W zamian sowiecki Azerbejdżan miał otrzymać Górski Karabach, Zangezor i Nachiczewań, a kontrolowany od 1878 r. przez Rosjan Kars przekazany został Turcji. Nastąpił sowiecko-turecki rozbiór Armenii, któremu ta nie była w stanie się przeciwstawić. Jeden człowiek się jednak sprzeciwił. Był nim generał Karekin Nżde.

Ormiański generał, który zatrzymał Sowietów

29 listopada 1920 r. zaczęła się sowiecka inwazja na Armenię. Jednocześnie z zachodu maszerowali Turcy. W takiej sytuacji władze Armenii podporządkowały się sowieckiemu ultimatum i Armia Czerwona zajęła Armenię. Prawie całą. Południowa, granicząca z Iranem prowincja Zangezor (dziś nosząca nazwę Syunik), znajdowała się pod kontrolą sił Karekina Nżde. W lutym w Erywaniu członkowie nacjonalistycznej Armeńskiej Federacji Rewolucyjnej (Tasznag) zorganizowali antysowieckie powstanie, odzyskując kontrole nad stolicą na 42 dni, po czym zmuszeni byli wycofać się do Zangezor, terytorium, którego średnia wysokość wynosi 2200 m. n.p.m.

Zangezor zamieszkany był w tym czasie przez zaledwie 60 tys. osób, a Nżde dysponował maksymalnie 700 żołnierzami przeciwko około 15 tys. sił bolszewicko-azerskich. Tyle że po kilku miesiącach straty po stronie sowieckiej były wielotysięczne. Nżde wiedział, że na dłuższą metę proklamowana przez niego w Zangezor Republika Górskiej Armenii nie ma szans na przetrwanie, ale poddał się dopiero gdy Sowieci zagwarantowali, że Zangezor stanie się częścią sowieckiej Armenii, a nie Azerbejdżanu.

Nżde jest dziś uważany za jednego z największych bohaterów Armenii, i to mimo że w czasie II wojny światowej planował stworzenie legionu armeńskiego u boku Niemiec, a ostatecznie został zamordowany na rozkaz Stalina w sowieckim więzieniu. W 2016 r., ku wściekłości Rosjan, w Erywaniu został odsłonięty jego pomnik.

Ruchy militarne na Morzu Śródziemnym: odstraszanie czy przygotowania do wojny?

Po zapowiedzi Turcji dotyczącej rozpoczęcia odwiertów na cypryjskich i greckich wodach oraz przeprowadzenia manewrów floty wojennej u wybrzeży...

zobacz więcej

Problem w tym, że Nżde był gotów z każdym się sprzymierzyć, byleby wyzwolić Armenię Zachodnią spod władzy Turcji. Był zatem skłonny zarówno do sojuszu z Hitlerem, jak i Stalinem. Obaj jednak darzyli Ormian niechęcią.

Między Hitlerem a Stalinem

Nżde próbował tworzyć Legion Armeński z dwóch powodów. W 1942 r. Hitler zaczął rozważać zaatakowanie Turcji, co stwarzało szansę na wyzwolenie Zachodniej Armenii. Jednocześnie ewentualna klęska ZSRR w bitwie pod Stalingradem mogłaby zachęcić Turcję do przyłączenia się do wojny po stronie Niemiec i zajęcie reszty Armenii. Legion Armeński miałby w takiej sytuacji do tego nie dopuścić. Ostatecznie jednak Niemcy przegrały bitwę pod Stalingradem, a Hitler, nieufający Ormianom, skierował Legion Ormiański do Holandii.

Tymczasem we wrześniu 1944 r. Nżde napisał list do Stalina, oferując tym razem stworzenie ormiańskich oddziałów ochotniczych wspierających ZSRR, jeśli Stalin zdecyduje się na wojnę z Turcją. Wojna taka rzeczywiście wisiała na włosku i Turcja nie miała szans jej wygrać. Naciski Stalina spowodowały zresztą, że Turcja porzuciła swoją politykę neutralności i w 1952 r. wstąpiła do NATO. Jednak ostatecznie Stalin nie zdecydował się na wojnę, a Nżde został aresztowany przez NKWD w Bułgarii i przewieziony do Moskwy. Zamordowano go jednak dopiero po 11 latach, a od 1953 r. trzymano w tajnym więzieniu w Erywaniu.

Obrona Zangezoru przez Nżde miała ogromne znaczenie geopolityczne. Ten niewielki region powoduje, że Armenia ma granicę z Iranem, a przekazany Azerbejdżanowi Nachiczewań, z którego wygnano wszystkich Ormian, nie ma połączenia z resztą Azerbejdżanu. Gdyby Ormanie nie kontrolowali Zangezoru, w 1991 r. Turcja mogłaby wesprzeć Azerów, przerzucając tamtędy swoje wojska i Armenia nie miałaby szans na odzyskanie Górskiego Karabachu.

Iran – Chiny: koło ratunkowe czy pętla na szyję?

Iran planuje podpisanie umowy o współpracy strategicznej z Chinami na okres 25 lat. Obejmowałaby ona zarówno kwestie inwestycyjne i handlowe, w tym...

zobacz więcej

Ormianie twierdzą nawet, że ten mały region blokuje nie tylko możliwość aneksji Azerbejdżanu przez Turcję i uzyskanie przez nią dostępu do Morza Kaspijskiego, ale również realizację projektu Wielkiej Turcji, rozciągającej się aż do chińskiego Xinjiangu, zamieszkanego przez tureckich Ujgurów.

Po zajęciu Armenii Sowieci stworzyli Armeńską Socjalistyczną Republikę Radziecką, a Nachiczewań i Górski Karabach przyłączyli do Azerbejdżańskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Stalin w swoich geograficznych manipulacjach, służących skłócaniu podległych ZSRR narodów, stworzył w 1923 r. jeszcze jeden twór – autonomiczny (w ramach sowieckiego Azerbejdżanu) „Kurdyjski Ujezd”, z centrum administracyjnym w Laczinie, z populacją ok. 50 tys., w tym ok. 35 tys. Kurdów.

Kurdyjski Ujezd przede wszystkim jednak oddzielał Armenię od Gorskiego Karabachu. Projekt ten został jednak zarzucony w 1929 r. Natomiast w 1991 r., gdy Armenia odzyskała niepodległość, Górski Karabach zajął Laczin i również ogłosił niepodległość.

Ormianie podkreślają przy tym, że Górski Karabach nigdy nie należał do niepodległego Azerbejdżanu, a jedynie był przedmiotem manipulacji geograficznych Stalina w ramach tworzenia mapy administracyjnej podmiotów składowych ZSRR, którymi były zarówno Azerbejdżan, jak i Górski Karabach, tylko na różnym szczeblu.

źródło:
Zobacz więcej