RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kolejny zwrot ws. transferu Milika. Jest oświadczenie Romy

Arkadiusz Milik cieszył się z gola dla Napoli 48 razy (fot REUTERS/Ciro De Luca)

Ta historia wydaje się nie mieć końca. Kiedy wydawało się, że Arkadiusz Milik lada moment podpisze kontrakt z Romą, pojawiły się kolejne problemy. Włoskie media informują o zastrzeżeniach klubu Wiecznego Miasta, co do stanu zdrowia polskiego piłkarza. Roma chce zbić cenę za Polaka, szef Napoli wpada w furię, a Milik trenuje indywidualnie, czekając na rozwój wypadków.

Anglicy o Klichu: „Nawet on nic z tego nie rozumie”

Przywitał się z przytupem. Mateusz Klich świetnie rozpoczął swoją przygodę z Premier League. Pomocnik Leeds United przed tygodniem trafił w...

zobacz więcej

Weekendowe wydania „La Gazzetta dello Sport” i „Corriere dello Sport” donoszą o testach medycznych, które napastnik przechodził w Szwajcarii. To standardowa praktyka przy transferach, a zasadności dokładnego przebadania Milika dodaje fakt, że będąc piłkarzem Napoli dwukrotnie zerwał więzadła krzyżowe w kolanie.

Największy włoski dziennik sportowy powołuje się na rozmowę badającego Milika lekarza Georga Ahlbaeumera z działaczami Romy. „Wzbudziła ona wątpliwości” - informuje „Gazzetta”, dodając, że choć stan zdrowia Milika jest dobry, to jednak Roma chce zbić cenę za napastnika.

Według informacji gazety, przedstawiciele klubu ze stolicy Włoch, kupiliby Polaka za kwotę około pięciu milionów niższą niż wcześniej wynegocjowana. Według ustaleń Milik ma kosztować 20 milionów euro, a każde kolejne 10 goli strzelonych przez niego w Serie A, ma przynieść neapolitańczykom kolejny milion.

O takim scenariusz nie chce nawet słyszeć właściciel Aurelio De Laurentiis, który zdaniem „Corriere dello Sport” miał „wpaść w szał”, słysząc o próbie zbicia ceny za napastnika.

W niedzielne popołudnie dyplomatycznie brzmiące oświadczenie wydawała Roma.

„Odnosząc się do plotek dotyczących negocjacji z Napoli w sprawie ewentualnego transferu Arkadiusza Milika, AS Roma zaprzecza, jakimkolwiek informacjom, które pojawiły się w mediach i dotyczyły do stanu negocjacji, a tym bardziej stanu zdrowia samego piłkarza” - czytamy. Z boku całej sytuacji przygląda się Milik, który wrócił z badań w Szwajcarii. Napastnik trenuje indywidualnie, bo został odsunięty od pierwszej drużyny, która w niedzielę wygrała 2:0 w wyjazdowym meczu z Parmą w pierwszej kolejce Serie A. Włoskie kluby mają jeszcze niespełna dwa tygodnie na przeprowadzenie transferów. 5 października zamknięte zostanie okienko transferowe.

źródło:
Zobacz więcej