RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Anglicy o Klichu: „Nawet on nic z tego nie rozumie”

W taki sposób Mateusz Klich zdobył drugą bramkę na boiskach angielskiej elity (PAP/EPA/Carl Recine / POOL)

Przywitał się z przytupem. Mateusz Klich świetnie rozpoczął swoją przygodę z Premier League. Pomocnik Leeds United przed tygodniem trafił w spotkaniu z Liverpoolem, a w sobotę do kolejnego gola dołożył asystę. „Sam Klich może nie do końca rozumieć, co się dzieje z jego karierą” – komentuje gazeta „Yorkshire Evening Post”.

Brzęczek wysłał powołania, wraca kapitan

Robert Lewandowski wraca do reprezentacji Polski, która w październiku rozegra trzy mecze, w tym z Włochami w Lidze Narodów. Selekcjoner Jerzy...

zobacz więcej

Trudno się z tym nie zgodzić, bo tak naprawdę w karierze 30-latka niewiele elementów pasuje do siebie. Wyjeżdżał z Polski blisko dekadę temu po udanym sezonie w barwach Cracovii.

Trafił do Wolfsburga i… zderzył się ze ścianą. Przez półtora roku nie zaliczył nawet minuty w barwach klubu z miasta z Volkswagena. Wypożyczenie do holenderskiego Zwolle okazało się wybawieniem.

Przez następne półtora roku Klich był ważnym piłkarzem zespołu z Eredivisie, notując 43 mecze i 6 goli. Powrót do Vfl oznaczał kolejne pół roku spędzone na ławce, trybunach i w rezerwach.

Niewiele lepiej było w Kaiserslaurten, aż nagle znów odezwali się Holendrzy. W 2016 roku piłkarz został zawodnikiem Twente Enschede. I tam znów był wyróżniającym się piłkarzem.

Wtedy zgłosiło się po niego Leeds. Scenariusz był podobny do tego z Niemiec. Sporadyczna liczba występów i… wypożyczenie do Holandii. Wiosna 2018 roku w barwach Utrechtu to znów niezły okres w karierze polskiego piłkarza.

W Niemczech po staremu. Lewy strzela, Bayern gromi

Nowy sezon, stare zwyczaje. Bayern Monachium rozbił w pierwszej kolejce Bundesligi Schalke Gelsenkirchen, wygrywając aż 8:0. Robert Lewandowski...

zobacz więcej

Gdy latem wrócił do Leeds jego przyszłość stała pod znakiem zapytania. Ale wtedy trenerem „Pawi” był już Marcelo Bielsa, u którego Klich stał się jednym z najważniejszych piłkarzy.

Przez dwa sezony w Championship opuścił zaledwie jeden mecz, a do tego dorzucił imponującą liczbę szesnastu trafień.

Klich nie oddał także miejsca w składzie w Premier League. Z najlepszą ligą świata przywitał się golem strzelonym w wyjazdowym spotkaniu z mistrzami Anglii.

A w sobotę pewnie wykończył rzut karny, dorzucając do tego świetną asystę, a Leeds odniosło wygraną 4:3 nad Fulham. Postawa Polaka nie przeszła w Anglii bez echa.

– „Pawie” znalazły odpowiednich piłkarzy dla stylu gry Marcelo Bielsy, opartego na wysokiej intensywności. Do tego potrzeba specyficznych typów piłkarzy i Klich jest jednym z nich, bierze na siebie odpowiedzialność w drugiej linii. Jest utalentowany z piłką przy nodze, kreatywny i waleczny. Wykorzystał rzut karny z ogromnym spokojem, który cechuje również jego grę. Ma też znakomite podania, co pokazał notując asystę przy trafieniu Bamforda – skomentował w BBC Jermaine Jenas, były reprezentant Anglii, a obecnie telewizyjny ekspert.

Zmarł b. piłkarz reprezentacji Libanu. Trafił go zbłąkany pocisk

Były piłkarz reprezentacji Libanu Mohamed Atwi nie żyje. 32-latek został przypadkowo trafiony pociskiem w głowę na pogrzebie strażaka, który zginął...

zobacz więcej

Z kolei lokalna gazeta „Yorkshire Evening Post” zwraca uwagę, że nawet sam piłkarz może nie do końca rozumieć, co ostatnio dzieje się z jego karierą. „Trajektoria jego kariery jest trudna do wyjaśnienia. Ostatnio stał się bardziej czarujący niż kiedykolwiek wcześniej. Potrafi wysoko odebrać piłkę, nie unika ostrej gry, a do tego operuje piłką niezwykle schludnie i sprytnie”.

Fakty są takie, że Klich należy obecnie do najważniejszych piłkarzy Bielsy i tylko kataklizm mógłby mu odebrać miejsce w składzie „Pawi”. Piłkarz broni się świetną grą. Portal Leeds Live za sobotni mecz z Fulham przyznał mu notę 8, najwyższą w drużynie.

„Spokojnie wykonany rzut karny, do tego kapitalna asysta przy golu Bamforda. Wnosi mnóstwo ożywienia w ofensywie i do tego wspiera Phillipsa w defensywie. Ma mnóstwo energii. Potrafi rozpocząć kontratak przytomnym podaniem i zatrzymać groźnie rozwijająca się akcję rywali” – zachwycają się Anglicy.

Wracające do elity po szesnastu latach Leeds United, przywitało się z ligą grą pełną entuzjazmu. Wspólnym mianownikiem jest jak na razie wynik 4:3. W takim rozmiarze „Pawie” przegrały z Liverpoolem i pokonały Fulham.

– Nie potrafię znaleźć powodu, którym wytłumaczyłbym tak dobrą skuteczność pod bramka rywali. Zawsze byliśmy zespołem potrzebującym mnóstwo sytuacji do strzelenia gola. Teraz tendencja się odwróciła. Wykorzystujemy praktycznie każdą okazję. Czy to stała tendencja? Na razie rozegraliśmy tylko dwa mecze. To za mało czasu na głębszą analizę – skomentował Bielsa.

A obrona? – No tak, siedem straconych bramek to poważny problem i musimy nad tym pracować – dodał szkoleniowiec.

W trzeciej kolejce Leeds zmierzy się na wyjeździe z Sheffield United.

źródło:
Zobacz więcej