RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Party Trzaskowskiego, dolary Nowaka, optymizm Macierewicza

Słaby jest autorytet prezydenta stolicy, skoro musi sam negocjować z organizatorami i stosować takie chwyty jak pogróżki – ocenia Miłosz Monasterski (fot. PAP/Mateusz Marek)

Najpoważniejszy od lat kryzys w koalicji rządzącej nastąpił po… pasmie sukcesów, jakimi były zwycięstwa w wyborach samorządowych, europejskich, parlamentarnych i prezydenckich. Kryzys prawicy przysłonił kolejną wizerunkową wpadkę Rafała Trzaskowskiego, aferę wokół Sławomira Nowaka i orędzie szefowej KE Ursuli von der Layen. Opozycja już zaciera ręce na myśl o kolejnych, przedterminowych wyborach.

„To moje miasto. Tu wszyscy chcą wam zrobić krzywdę”. Trzaskowski awanturuje się w warszawskim klubie

Rafał Trzaskowski chciał wymusic puszczenie utworu w jednym z warszawskich klubów. Powoływał się przy tym na sprawowaną przez siebie funkcję. –...

zobacz więcej

Niedziela. Party Trzaskowskiego

Ścieki z Czajki wciąż płyną dzień i noc, ale na szczęście nawet w nocy nad Wisłą przy naprawie awarii jest odpowiedzialny prezydent stolicy… Ktoś nie wierzy? Naprawdę noc z soboty na niedzielę prezydent Warszawy spędził nad Wisłą, tyle, że kilka kilometrów przed spustem fekaliów z Czajki. Rafał Trzaskowski czuwał tam nad dobrym samopoczuciem bawiących się w klubie warszawiaków.

Ponieważ nie spodobała mu się muzyka, podszedł do organizatorów i powołał się na się na swoją funkcję: – Moje miasto, weźcie troszeczkę pod uwagę. Puść odrobinę funku – mówił na nagraniu zamieszczonym w sieci Rafał Trzaskowski. Żeby osiągnąć efekt dodał też „łagodną” pogróżkę: - (…) bo tu wszyscy chcą zrobić wam krzywdę.

Słaby jest autorytet prezydenta stolicy, skoro musi sam negocjować z organizatorami i stosować takie chwyty jak pogróżki. Gdyby Rafał Trzaskowski cieszył się autentycznym uznaniem, to wystarczyłaby sugestia kogoś z otoczenia polityka, a organizatorzy nie tylko zagraliby dla niego „trochę funku” ale zapewne nawet wyraziliby zadowolenie, że goszczą w klubie gospodarza stolicy. Trudno się dziwić brakowi entuzjazmu gospodarzy, bardziej dziwi bezpośrednia próba wymuszenia repertuaru przez Trzaskowskiego, powołującego się na to, że jest „jego miasto”. Wybór na prezydenta stolicy nie jest wcale przekazaniem miasta na własność, choć jak widać, niektórym tak się wydaje.

Premier Mateusz Morawiecki pojechał do Bralina w Wielkopolsce wziąć udział w uroczystości święta Wdzięczni Polskiej Wsi. – Mamy dziś szczególny powód, żeby dziękować wszystkim rolnikom i całej polskiej wsi. Polska wieś zawsze była bastionem polskości i prostego moralnego prawa. Polskie rolnictwo i polski rolnik stali zawsze na straży polskości – mówił Mateusz Morawiecki.

Premier nie kazał nikomu zmienić płyty ani śpiewać, bo to „jego państwo”. Natomiast zapowiedział, że jeszcze w tym roku rząd ruszy z programem wsparcia dla wsi „dotkniętych niesprawiedliwością polskiej transformacji”, wsi w których były PGR-y.

Premier Morawiecki przedstawi „Plan Marshalla” dla Białorusi

Wszystkim politykom niezależnie od reprezentowanego środowiska chodzi o suwerenność Białorusi; możemy różnić się w szczegółach, ale cel nadrzędny...

zobacz więcej

Poniedziałek. „Plan Marshalla” dla Białorusi

W poniedziałek okazało się, że PiS wygrał kolejne wybory. Tym razem przedterminowe, na burmistrza miasta i gminy Drobin. W wyborach zwyciężył kandydat prawicy Grzegorz Szykulski. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w grodzie Kopernika rozpoczęło się XXVII Welconomy Forum in Toruń. Podczas Forum nagrodę specjalną za sprawną realizację programu pomocowego dla polskich przedsiębiorstw w ramach Tarczy Antykryzysowej otrzymał Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. - Spadek naszego PKB może być niższy niż prognozowany i wynosić ok. 3 procent – powiedział uczestniczący w Welconomy Forum wiceminister finansów Sebastian Skuza.

Tymczasem Rafał Trzaskowski bezwstydnie stwierdził, że nie ma żadnego poczucia winy w sprawie Czajki. - Odziedziczyłem projekty infrastrukturalny najeżone błędami. Sprzątam po poprzednikach i nie mam poczucia, że można było zrobić coś lepiej. Stanęliśmy na głowie, żeby najpierw naprawić rurociąg, a później zabrać się do pracy nad lepszym docelowym rozwiązaniem – powiedział w rozmowie z wp.pl prezydent Warszawy.

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się przedstawicielami wszystkich ugrupowań parlamentarnych ws. Białorusi. - Wszystkim politykom niezależnie od reprezentowanego środowiska chodzi o suwerenność Białorusi; możemy różnić się w szczegółach, ale cel nadrzędny jest bezdyskusyjny – mówił po spotkaniu premiera szef KPRM Michał Dworczyk. Minister Dworczyk zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu liderów europejskich premier Mateusz Morawiecki w imieniu V4 przedstawi „Plan Marshalla” dla Białorusi, czyli projekt działań gospodarczych.

Tymczasem w Parlamencie Europejskim radzono nie jak pomóc Białorusinom, ale o polskiej praworządności. – Nam było wstyd, kiedy słuchaliśmy parlamentarzystów z Polski, którzy bezczelnie kłamali – mówiła europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska po debacie w PE.

Wtorek. Dolary Nowaka, wiara Hołowni

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo w sprawie korupcji, jakiej dopuścić się miał były minister transportu rządu PO-PSL Sławomir Nowak. Funkcjonariusze zabezpieczyli ogromne sumy pochodzące z przestępstw byłego ministra.

Fake news Ursuli von der Leyen. „Dyletanctwo szefowej Komisji Europejskiej” [WIDEO]

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w pierwszym orędziu stwierdziła, że w UE nie ma miejsca na „Strefy wolne od LGBT”, nawiązując do...

zobacz więcej

Pieniądze były ukryte w specjalnych skrytkach w meblach. Kwoty znalezione w skrytkach „złotego chłopca PO” szokują: ponad 530 tys. euro, 470 tys. dolarów i 30 tys. zł. To już nie są zegarki za kilka tysięcy złotych ani ośmiorniczki w drogiej restauracji. To sumy w gotówce jakie Polacy oglądają w filmach w walizkach gangsterów kupujących narkotyki, broń albo… polityków…

Tymczasem trwa festiwal kłamstw eurodeputowanych opozycji. „Poseł Patryk Jaki kłamie w Europarlamencie, że w Polsce nie ma stref wolnych od LGBT. Że to tylko oczernianie Polski. Proszę bardzo np. Zamość, Końskowola, Skierniewice. Takich miast, miasteczek jest więcej” – napisała na Twitterze eurodeputowana PO Janina Ochojska pokazując zdjęcia tabliczek powieszonych w ramach prowokacji przez działacza LGBT Barta Staszewskiego.

Już tysiąc razy Polskę obiegła informacja, że „strefy wolne od LGBT” w Polsce to fake news, ale pani Ochojska jeszcze nie wie. Z kolei Robert Biedroń, eurodeputowany Lewicy i były kandydat na prezydenta zaatakował głowę państwa: „Prezydent Andrzej Duda odczłowiecza osoby LGBTI. Pamiętam z podręczników, że Żydzi (przed II wojną światową) byli odczłowieczani. Przypomina mi to tamte czasy” – powiedział Biedroń w rozmowie z Thomson Reuters Foundation.

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski nazwał takie działania opozycji „wojną hybrydową”, poseł Przemysław Czarnek obiecał złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Prokurator to jedno, ale jak rozstrzygnie sprawę sąd? Można się długo zastanawiać, bo właśnie poznaliśmy kolejny „interesujący” wyrok polskiego sądu. „Kwietniowa decyzja premiera zobowiązująca Pocztę Polską do przygotowania w maju wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym rażąco naruszyła prawo – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Szymon Hołownia, którego książki znajdują się w księgarniach na półce „Religie. Katolicyzm” ma pretensje do prezydent Andrzeja Dudy, że w pierwszą podróż zagraniczną w nowej wybiera się do Rzymu i Watykanu, gdzie spotka się z władzami Włoch i papieżem Franciszkiem.

– Mamy prezydenta, który w przyszłym tygodniu będzie uskuteczniał turystykę religijną za nasze pieniądze (...) Znowu będzie na kolanach i tak naprawdę w ramach pełnienia swoich obowiązków publicznych realizował praktyki religijne – mówił Szymon Hołownia. A gdyby tak papież Franciszek chciał przyjechać ponownie do Polski, co powiedziałby na to Szymon Hołownia? Czy nazwałby turystyką religijną Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się w Krakowie? Nawet komuniści pozwalali na pielgrzymki do Polski św. Jana Pawła II, ale wygląda na to, że katolicki publicysta nie dopuściłby do takich „praktyk religijnych za publiczne pieniądze” …

Wiceminister ostro o lobby futerkowym. „Obdzierają je ze skóry”

– To biznes, który polega na tym, że hoduje się zwierzę i obdziera się je ze skóry. Potem te skóry się sprzedaje i to jest całe sedno tego biznesu...

zobacz więcej

Środa. Dyskusja o futrach

Posłowie debatują w sprawie nowej uchwały o ochronie zwierząt: - W przekonaniu absolutnej większości parlamentarzystów projekt ustawy dotyczący ochrony zwierząt jest potrzebny; wprowadza standardy obecne w wielu krajach Europy, które powinny funkcjonować już w Polsce – powiedział szef Kancelarii Prezes Rady Ministrów Michał Dworczyk. - Wpływy do budżetu państwa z tytułu podatków z branży futrzarskiej to ok. 11 mln zł rocznie – dodał szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, ucinając dyskusję o rzekomych wielkich stratach dla gospodarki, jakie spowoduje likwidacja branży futrzarskiej. Ustawa cieszy się poparciem wielu organizacji zajmujących się ochroną zwierząt i ekologią.

– Niezmiernie się cieszymy, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rzucił wyzwanie polskiej opinii publicznej i politykom ponad partyjnymi podziałami, by opowiedzieli się przeciw niewyobrażalnemu okrucieństwu wyrządzanemu zwierzętom na polskich fermach futrzarskich – przekazała Iga Głażewska, dyrektor Humane Society International Poland. – Ten projekt dobije polskie hodowle w momencie, kiedy znalazły się w kryzysie – mówił Krzysztof Bosak z Konfederacji, która jest przeciwna ustawie.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w swoim pierwszym orędziu o stanie UE mówiła o planach i priorytetach Komisji na najbliższy rok. Von der Leyen zapowiedziała m. in. wzmocnienie praw osób LGBT. Powołując się rozpowszechniany przez polską opozycję (m.in. Janinę Ochojską) fake news szefowa KE mówiła, że w UE nie ma miejsca na „strefy wolne od LGBT”. – W ramach tego będę również dążyć do wzajemnego uznawania stosunków rodzinnych w UE. Jeśli jesteś rodzicem w jednym kraju, jesteś rodzicem w każdym kraju – mówiła von der Leyen, zapowiadając nową lewicową ofensywę skierowaną przeciwko krajom Europy Środkowej.

Czwartek. Rezolucja PE na rocznicę

W rocznicę sowieckiej agresji na Polskę w 1939 r. w Wilnie odbyły konsultacje rządów Polski i Litwy. - Popieramy niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Republiki Białorusi – czytamy w deklaracji, którą w Wilnie podpisali premierzy Polski i Litwy, Mateusz Morawiecki i Saulius Skvernelis. – Również na forum UE i w zakresie działań na polu międzynarodowym staramy się razem z naszymi przyjaciółmi cały czas utrzymywać sprawę białoruską jako ważną. Trzeba o tym mówić, nie możemy wkładać głowy w piasek – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Tego dnia dowiedzieliśmy się również, że sztab Swiatłany Cichanouskiej przenosi się z Litwy do Polski.

„Mamy rozłam na poziomie moralności, napięcie narastało od dłuższego czasu”

Mamy nadzieję, że nasi koalicjanci w Zjednoczonej Prawicy się zreflektują – powiedział „Super Expressowi” wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Jak...

zobacz więcej

Tradycję sowieckiej agresji na Polskę kontynuowała lewica w Parlamencie Europejskim, który przyjął kolejną rezolucję, zgodnie z którą w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszania się stanu praworządności w Polsce. PE nie zajmuje się Białorusią, do tego tematu trzeba było ogromnej ofensywy dyplomatycznej polskich władz. Z ataku na Polskę cieszy się opozycja, która głosowała oczywiście za rezolucją. „Miejsce na geograficznej mapie Europy to za mało, żeby być Europejczykiem” – skomentowała Magdalena Adamowicz. A Robert Biedroń cieszył się „Mamy to” i dodał „Wzywamy Radę do wysłania polskiemu rządowi konkretnych zaleceń”.

Złe wiadomości płyną także z kraju. – Negocjacje w Zjednoczonej Prawicy zostały zwieszone w związku z sytuacją, jaką mamy w Sejmie. Jeśli nasi koalicjanci – Solidarna Polska i Porozumienie – poskromią oczekiwania i zastosują się do decyzji kierownictwa ZP, to będzie można do nich wrócić – powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Piątek. Kryzys w Zjednoczonej Prawicy

Nocne głosowania w Sejmie zaostrzyły konflikt w koalicji rządzącej. Sejm RP co prawda uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów. Sęk w tym, że 75 posłów było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. Wśród wstrzymujących się i głosujących przeciw byli koalicjanci PiS, ale także członkowie tej partii.

– Jesteśmy na etapie postkoalicyjnym, nie wykluczamy rządu mniejszościowego – zapowiedział Krzysztof Sobolewski, który poinformował również, że decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego w prawach członka partii zawieszonych zostało 15 posłów PiS, wśród nich minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. - W przypadku niektórych polityków Zjednoczonej Prawicy wygrał polityczny, partykularny interes i zagłosowali przeciwko noweli o ochronie zwierząt; rząd mniejszościowy nie ma szans funkcjonować do końca kadencji – powiedział w radiowej Trójce szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Jarosław Gowin stwierdził, że koalicja istnieje, ale jest na wirażu. Z kolei politycy Solidarnej Polski oświadczyli, że jakkolwiek próba odwołania Zbigniewa Ziobry ze stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oznacza wybory. A wybory według Solidarnej Polski to prezent dla PO, dla LGBT i dla mafii.

Rzeczywiście, wielu już się cieszy na myśl o kolejnych wyborach, w których Zjednoczona Prawica wystartuje podzielona i skłócona. - Rozpoczynamy proces szerokich konsultacji dotyczących wyłonienia większości parlamentarnej, ale również przygotowania wariantu wcześniejszych wyborów – poinformował w piątek szef Platformy Obywatelskiej. Borys Budka powiedział też, że oczekuje od decyzji Jarosława Kaczyńskiego „czy oddaje Polskę”…

Macierewicz: Koalicja została nadszarpnięta, ale jestem optymistą

Nie ma wątpliwości, że po ostatnich głosowaniach w Sejmie koalicja Zjednoczonej Prawicy została istotnie nadszarpnięta, ale jestem optymistą, jeśli...

zobacz więcej

Sobota. Optymizm Macierewicza

Choć nikt na prawicy nie kwestionuje skuteczności działania Mateusza Morawieckiego jako premiera, pojawiają się głosy, że konflikt koalicjantów może zażegnać tylko osobiście prezes PiS Jarosław Kaczyński, stając na czele koalicyjnego rządu.

– Uważam, że byłoby dobrze, gdyby prezes PiS Jarosław Kaczyński został jeszcze raz premierem – powiedział „Super Expressowi” europoseł i wiceprzewodniczący Porozumienia Adam Bielan. Napięcia w koalicji próbował tłumaczyć wiceminister klimatu Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski, mówiąc, że jest „jak w dobrym małżeństwie, gdzie zdarzają się kłótnie”.

– Mamy nadzieję, że nasi koalicjanci w Zjednoczonej Prawicy się zreflektują – powiedział „Super Expressowi” wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Apetyty naszych koalicjantów przerastają to, co wnieśli do Zjednoczonej Prawicy – ocenił wiceprezes PiS Joachim Brudziński. Inny lider głównej partii prawicowej nie traci jednak wiary w to, że liderzy PiS, SP i Porozumienia będą dalej współpracować.

– Nie ma wątpliwości, że po ostatnich głosowaniach w Sejmie koalicja Zjednoczonej Prawicy została istotnie nadszarpnięta, ale jestem optymistą, jeśli chodzi o rządy polskiej prawicy (…) Wątpię, żeby doszło do przyspieszonych wyborów – powiedział wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.

Mniej optymistycznie nastawiony jest były prezydent Lech Wałęsa, który myśli o śmierci. Stwierdził, że nie chce być w piekle „ze Stalinem i Leninem”, bo będą go męczyć. Zapytany „jak świat powinien zapamiętać Lecha Wałęsę” oznajmił, że świat powinien go „zapomnieć”. Spróbujmy zatem, choć na chwilę, spełnić to życzenie.

źródło:
Zobacz więcej