RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Alzheimer rozpoznawany zbyt późno. Chorzy tracą cenne lata

Szybka diagnoza i wczesne rozpoczęcie leczenia dają szansę na skuteczniejsze spowolnienie rozwoju choroby (fot. tvp.info/Piotr Król)

Średnio aż 24 miesiące mijają w naszym kraju od zgłoszenia się pacjenta do lekarza w przychodni do rozpoznania choroby Alzheimera. Pod tym względem zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie – alarmują specjaliści Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Samotność sprzyja cukrzycy

Często odczuwana samotność może zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 – wskazują badania opublikowane w piśmie „Diabetologia”, wydawanym przez...

zobacz więcej

Na temat problemów z rozpoznaniem wypowiadają się oni z okazji przypadającego 21 września Światowego Dnia Choroby Alzheimera.

Na chorobę Alzheimera cierpi na świecie 44 mln osób, a co 3 sekundy diagnozowany jest nowy przypadek. Do 2030 r. liczba pacjentów z tym schorzeniem może się podwoić, a do 2050 r. – nawet potroić. Kluczowe znaczenie ma wczesne rozpoznanie, bo tylko wtedy możliwe jest opóźnienie jego rozwoju i dłuższe zachowanie sprawności chorych. Leku na tę chorobę wciąż nie ma.

Aby przyspieszyć rozpoznanie choroby Alzheimera oraz innych postaci demencji, specjaliści Polskiego Towarzystwa Neurologicznego postulują utworzenie programu badań przesiewowych w kierunku zaburzeń funkcji poznawczych u osób w wieku powyżej 65 lat. Byłby on realizowany przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), którzy dokonywaliby też wstępnej diagnostyki demencji, w tym choroby Alzheimera.

– W starzejących się społeczeństwach choroby mózgu stanowią ogromne wyzwanie: już dziś roczne społeczne koszty chorób mózgu w UE sięgają 800 mld euro, to więcej niż koszty nowotworów, chorób układu krążenia i cukrzycy razem wziętych i będą się zwiększać – ostrzega prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Jarosław Sławek.

Jedną z najczęściej występujących chorób mózgu jest choroba Alzheimera, powodująca upośledzenie lub całkowitą utratę tzw. wyższych czynności korowych, takich jak pamięć, orientacja, rozumienie, liczenie, mowa czy zdolności motoryczne. Zwykle rozwija się po 65. roku życia, częściej u kobiet niż u mężczyzn.

– Ubytki w mózgu zaczynają powstawać na długo przedtem, zanim pojawiają się pierwsze objawy choroby, co określamy jako faza przedkliniczna choroby – tłumaczy prof. Konrad Rejdak, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Naukowcy: Właściciele zwierząt chorują dwa razy rzadziej

Wszyscy wiemy, że opieka nad zwierzęciem rozwija empatię oraz niweluje poczucie osamotnienia. Pozytywny wpływ posiadania pupila wykracza wszelako...

zobacz więcej

Niejasne przyczyny

Wśród czynników związanych z obumieraniem komórek nerwowych są nieprawidłowe złogi białkowe: beta amyloid (który osadza się na komórkach nerwowych, tworząc charakterystyczne blaszki amyloidowe) oraz białko tau. Nadal jednak nie wiemy, czy jest to bezpośrednia przyczyna degeneracji tkanki mózgowej, czy tylko towarzyszący jej proces patologiczny.

Choroba ta może być też związana z predyspozycjami genetycznymi (np. nosiciele genu ApoE4 są czterokrotnie bardziej zagrożeni demencją niż reszta populacji), co jednak dotyczy tylko wybranej podgrupy pacjentów.

Mechanizm uszkodzenia neuronów jest bardzo złożony i biorą w nim udział również stres oksydacyjny oraz wolne rodniki tlenowe, a także zaburzenia gospodarki glukozy (stąd niektórzy naukowcy uznają chorobą Alzheimera za odmianę cukrzycy). Do jej rozwoju przyczynia się palenie papierosów, niedobór witaminy D, nadciśnienie tętnicze, podwyższony poziom cholesterolu, brak ruchu i zła dieta. Dobrze udokumentowany jest też silny związek pomiędzy zanieczyszczeniami powietrza a chorobą Alzheimera.

Kluczowe wczesne rozpoznanie

Specjaliści Polskiego Towarzystwa Neurologicznego podkreślają, że w chorobie Alzheimera, podobnie jak w innym schorzeniach postępujących, szybka diagnoza i wczesne rozpoczęcie leczenia dają szansę na skuteczniejsze spowolnienie rozwoju choroby.

– Niestety w Polsce od zgłoszenia się pacjenta do lekarza POZ do rozpoznania choroby Alzheimera upływają średnio 24 miesiące. Jest to jeden z najdłuższych czasów w Europie – zaznacza prof. Maria Barcikowska, kierownik Zespołu Kliniczno-Badawczego Chorób Zwyrodnieniowych CUN, Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie.

Prof. Tomasz Sobów, kierownik Oddziału Psychiatrii Wieku Podeszłego w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zwraca uwagę, że jednym z ważniejszych zadań jest rozpoznanie, czy podłożem zaburzeń otępiennych u chorego nie jest depresja lub inne zaburzenia psychiczne. – Jeśli zaburzenia otępienne są wtórne do zaburzeń psychiatrycznych, leczenie przebiega inaczej niż w chorobie Alzheimera – dodaje.

Przyczynowe leczenie choroby Alzheimera nie jest wciąż możliwe. Do wyboru jest kilka leków łagodzących objawy choroby i spowalniających jej postęp. Są to leki z dwóch grup: inhibitorów acetylocholinoesterazy, (np. donepezil, rywastygmina) oraz antagonista receptora NMDA czyli memantyna. W leczeniu zawansowanej choroby Alzheimera stosowane są leki neuropletyczne, które przeciwdziałają lub łagodzą zaburzenia psychotyczne i agresję oraz zmniejszają pobudzenie psychoruchowe.

Nie lubili cię w szkole? Grożą ci choroby układu krążenia

Jak wynika z najnowszego badania szwedzkich uczonych, pozycja, którą mamy w grupie rówieśniczej jako dzieci, rzutuje na nasze zdrowie w dorosłym...

zobacz więcej

Badania nad nowymi lekami

– Aktualnie w badaniach klinicznych znajduje się kilkadziesiąt cząsteczek potencjalnie skutecznych w leczeniu choroby Alzheimera, zwłaszcza w początkowym jej stadium. Badane są m.in. substancje o działaniu przeciwzapalnym, antyoksydanty, a także związki wykazujące działanie neuroprotekcyjne. Innym kierunkiem badań jest pobudzanie układu odpornościowego pacjenta do walki z uszkadzającymi mózg beta amyloidem lub białkiem tau – mówi dr hab. n. med. Joanna Siuda z Kliniki i Katedry Neurologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

W leczeniu choroby Alzheimera ważne jest przede wszystkim podejście wielodyscyplinarne, dlatego najkorzystniejszym rozwiązaniem są wielospecjalistyczne centra kompleksowej diagnostyki i leczenia. Takie postępowanie jest nie tylko tańsze, ale i znacznie przyjaźniejsze dla pacjentów, dla których hospitalizacja i kilkudniowy pobyt szpitalu w oderwaniu od bliskich i domu jest przeżyciem traumatycznym, pogarszającym ich stan psychofizyczny. W Polsce brakuje takich ośrodków, na co zwraca uwagę Polskie Towarzystwo Neurologiczne.

Brakuje też ośrodków zajmujących się rehabilitacją ruchową tych szczególnych chorych oraz znaczne są niedobory miejsc w placówkach opiekuńczo-leczniczych. Z tego powodu ciężar opieki nad pacjentami z chorobą Alzheimera spoczywa głównie na ich bliskich.

źródło:

Zobacz więcej