RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Baśniowa Kraina w Czechach

Fantazyjne formacje skalne, pradawny las, urokliwe wodospady i wykuta w skałach Gotycka Brama. Skalne Miasto Adrszpaskie Skały - położone niedaleko polskiej granicy - co roku przyciąga tłumy odwiedzających. Kamienne labirynty i wąwozy oddziałują na wyobraźnię. Tu tu kręcono kilka scen do kultowego filmu „Opowieści z Narnii - Książę Kaspian”. Ale dawniej Skalne Miasto odwiedzali m.in. polski król August Mocny, cesarz Józef II Habsburg i poeta Johann Wolfgang Goethe.

Waranasi – miasto indyjskiego Boga

Najświętsze miasto Indii i jedno z najstarszych na świecie. Waranasi od prawie trzech tysięcy lat jest dla hinduistów duchową stolicą. To tutaj...

zobacz więcej

Do Adrszpaskich Skał (Adršpašskich skal) przyjeżdżamy przed południem. Na parkingu trudno jest znaleźć miejsce, a przy kasach ustawiają się duże kolejki. Po prawie 14 minutach w końcu wchodzimy na teren rezerwatu. Do biletu wstępu dołączona jest mapa z najważniejszymi atrakcjami i szlakami, które zaczynają się przy jeziorze. Akwen otoczony piaskowymi skałami i lasami robi wrażenie. Woda w jeziorze jest krystalicznie czysta.

Nic dziwnego, że jeziorko cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów i często uwieczniane jest w przewodnikach. Dawniej znajdowała się tu kopalnia piasku. Szmaragdowe jeziorko wygląda bajkowo, ale dookoła postanawiamy obejść je później. Ten szlak jest idealny dla rodzin z dziećmi. Ma ok. 1,5 km i jest mało wymagający. Kierujemy się w stronę najważniejszych atrakcji rezerwatu – wysokich skał. Niektóre z nich mają ponad 100 metrów wysokości.

– Skały i labirynty są niesamowite, jakby zaklęta w nich była tajemnica. Krajobraz przypomina mi ten z filmu „Władca Pierścieni” – zapewnia Nicolas Alvarez, student ze Słowacji. A jego koleżanka, Czeszka Alice Tuckova dodaje: – Przy odrobinie wyobraźni każda skała coś przypomina. To świetna zabawa odgadywać kształty i postacie. Aż trudno uwierzyć, że to wszystko zrobiła natura.

Ogromny pożar i początki turystycznego boomu

Skalne Miasto Adrszpach ma ponad 300 milionów lat. Wysokie piaskowe skały wyrzeźbiła woda i wiatr. Rezerwat przez stulecia był niedostępny i nieodkryty przez ludzi. Niektórzy przewodnicy uważają, że we wczesnym średniowieczu skały służyły jako schronienie okolicznej ludności. W XIII wieku znajdowały się w pobliżu obecnego rezerwatu dwie małe wioski. Ich mieszkańcy prawdopodobnie polowali w lasach, a skały dostarczały im budulca.

Osady dały początek pobliskim miasteczkom Adrszpach i Teplice nad Metuji. Dziś rezerwaty Adrszpaskie Skały i Teplickie Skały są połączone żółtym szlakiem turystycznym.

Delhi – tu bije serce Indii

Pokochasz, albo znienawidzisz – mówili mi znajomi przed wyjazdem. I mieli rację. Indie, a już na pewno ich stolica, wzbudza skrajne emocje. Chaos, ...

zobacz więcej

W XVIII wieku zaczęli pojawiać się tu pierwsi turyści, o czym świadczą wykute w skałach napisy. Część z nich ma ponad 200 lat. A ten najstarszy należy do prawdopodobnie Polaka – tak przynajmniej można wyczytać w niektórych przewodnikach. Nasz rodak Kunowski uwiecznił swój pobyt już ponad 300 lat temu, bo w 1704 r.

Prawdziwy boom turystyczny nastąpił jednak w XIX wieku. Paradoksalnie przyczynił się do tego ogromny pożar, który wybuchł w 1824 r. i trwał kilka tygodni. Spłonął duży obszar lasu, zginęło wiele zwierząt, ale ogień odkrył wysokie formacje skalne, które do tej pory były w większości niedostępne. To wtedy wytyczono pierwsze szlaki turystyczne. W 1839 r. na polecenie tamtejszego barona Ludvíka Karla Nádhernego powstała między skałami słynna Gotycka Brama. Dziś wielu turystów podkreśla z przymrużeniem oka, że prowadzi do innego świata. Pod koniec XIX wieku w Skalnym Mieście Adrszpach czas turystom umilały harfistki. Melodia odbijała się echem wśród skał. Szkoda, że dziś tego już nie można usłyszeć…

W 1933 r. cały obszar Adrszpasko–Teplickich Skał objęto ochroną. Rezerwat upodobali sobie miłośnicy górskich wspinaczek. To podobno jeden z najsłynniejszych piaskowcowych terenów wspinaczkowych w Europie – a według przewodników, nawet i na świecie. Przy jednym ze szlaków znajduje się symboliczna drewniana kapliczka. Została poświęcona czeskim wspinaczom, którzy zginęli w górach – nie tylko w Adrszpasko – Teplickich Skałach.

Ząb Karkonosza, Kochankowie i Głowa Cukru

Idziemy zielonym szlakiem. Do pokonania mamy 3,5 km. Po drodze zachwycamy się porośniętymi lasem skałami, wąwozami i skałami. Niektóre z nich mają swoje nazwy. Mijamy m.in. „Dzban”, „Głowę Cukru” i zmierzamy w kierunku Gotyckiej Bramy.

O nazwach skał informują tablice – napisy są także po polsku. Trasę wyznaczają drewniane kładki, a wąskie przejścia dodają jeszcze większej tajemniczości i podkreślają baśniowy klimat tego miejsca. A ja tylko rozglądam się, czy gdzieś zza rogu nie pojawią się postaci z Narnii. Nie dziwię się filmowcom, że wybrali te tereny na nakręcenie scen do tego kultowego filmu. Moja wyobraźnia mocno pracuje, a co dopiero muszą przeżywać dzieci. Pewnie z wypiekami na twarzy wypatrują baśniowego szlachetnego lwa Aslana albo księcia Kaspiana.

Podróż, która zmieniła życie

Jeśli czegoś się boisz, to zrób to – uważa Maria Garus z Katowic, która trzy lata temu postawiła wszystko na jedną kartę. Wtedy jej życie wywróciło...

zobacz więcej

Mijamy „Słoniowy Rynek”, „Dywany”, „Ząb Karkonosza” i potężną „Wieżę Elżbiety”. Niespiesznym spacerkiem dochodzimy do mniejszego wodospadu. Tu zaczyna się żółty szlak, który przez Wilczy Wąwóz prowadzi do Teplickich Skał – jest to mniej odwiedzane przez turystów miejsce, ale równie piękne i dzikie.

My jednak postanawiamy je tym razem odpuścić i po krótkim odpoczynku ruszamy dalej w kierunku dużego, 16-metrowego wodospadu. Przy wejściu wita nas popiersie Johanna Wolfganga Goethego i tablica informująca o jego pobycie tutaj. Od czasu do czasu robimy krótkie postoje podziwiając to, co zrobiła natura.

W rezerwacie popularna jest także 50-centymetrowa szczelina „Mysia Dziura”. Mimo upału, w Skalnym Mieście jest przyjemna temperatura. Po schodkach wspinamy się, aby zobaczyć „Kochanków”. Rzeczywiście, formacje skalne bardzo przypominają ludzi splecionych w miłosnym uścisku. Skała ma 103 metry wysokości.

Kolejki w Skalnym Mieście

Oprócz spacerów kamiennymi labiryntami dużym zainteresowaniem cieszy się rejs po drugim skalnym jeziorku w Adrszpaskich Skałach. Akwen powstał na przełomie XVIII i XIX wieku w wyniku spiętrzenia się wody. W sezonie jednak na taki rejs trzeba postać w kolejce nawet dwie godziny. Turystów jest tak dużo, że władze rezerwatu chcą od 2021 roku wprowadzić ograniczenia.

Salzburg – alpejska perełka

Położony w dolinie rzeki Salzach u stóp malowniczych Alp, jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast Europy. Co roku do Salzburga przyjeżdża...

zobacz więcej

– To rezerwat przyrody, a turystów bywa tak wielu, że na szlakach tworzą się kolejki. W przyszłym roku będą wprowadzone prawdopodobnie ograniczenia. Bilety trzeba będzie rezerwować z wyprzedzeniem. Chodzi o zrównoważoną turystykę – podkreśla przewodniczka turystyczna Beata Radonova z Centrum Informacji w Adrszpaskich Skałach.

Kolejki widać nie tylko przy skalnym jeziorku, ale także przy najpopularniejszych punktach widokowych i formacjach skalnych. Wśród turystów przeważają Polacy. Od czasu do czasu słychać język niemiecki i czeski.

My zrezygnowaliśmy z rejsu po jeziorku. Po prawie trzygodzinnym spacerze zmierzamy w kierunku jeziora, które znajduje się na początku rezerwatu. Szmaragdowa woda i oblane słońcem piaskowce wyglądają zjawiskowo. Spacerek wokół akwenu jest dla nas wisienką na torcie. Aż żal opuszczać to bajkowe miejsce. Ale na pewno wrócę tu, żeby zobaczyć Teplice, na które teraz nie starczyło nam czasu.

Adrszpaskie Skały - tak jak Szczeliniec i Błędne Skały po polskiej stronie - leżą w Sudetach. Warto odwiedzić wszystkie te miejsca, bo choć znajdują się w tych samych górach, to różnią się od siebie i każde z nich jest wyjątkowe.

źródło:
Zobacz więcej