RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mowa nienawiści wiceprezydenta Warszawy. Ratusz unika odpowiedzi

„Zasługujecie tylko na pogardę” – napisał wiceprezydent Warszawy (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

„Na nic nie zasługujecie, tylko na pogardę” – tymi słowami wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej zaatakował na Twitterze dziennikarza TVP Info Bartłomieja Graczaka. Portal tvp.info zapytał przedstawicieli ratusza, czy przewidują wyciągnięcie wobec Rabieja konsekwencji, jednak w otrzymanym piśmie nie zawarto odpowiedzi na to pytanie.

Wiceprezydent Warszawy najpierw zaczepił Arkadiusza Mularczyka, który skomentował manipulacje Barta Staszewskiego, montującego tabliczki o „strefach wolnych od LGBT”, by robić im zdjęcia służące następnie urzędnikom unijnym do atakowania polskich samorządów. Wpis polityka PiS Rabiej nazwał „bezczelnością”, a rząd oskarżył o „homofobię, złodziejstwo i zgniliznę”.

Gdy Bartłomiej Graczak odniósł się do wpisu Rabieja, ten zaatakował redaktora. Portal tvp.info skierował do warszawskiego ratusza korespondencję, pytając m.in. o to, czy komentarz wiceprezydenta Warszawy jest oficjalnym stanowiskiem urzędu.

Wiceprezydent Warszawy: „Na nic więcej nie zasługujecie. Tylko na pogardę”

Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, stanął w obronie aktywisty LGBT, który w piątek ponownie uruchomił dezinformacyjną akcję o rzekomym istnieniu...

zobacz więcej

W otrzymanym przez nas pocztą zwrotną piśmie zawarto odpowiedź – przeczącą – tylko na to pytanie: „Wpis stanowi osobistą opinię Pawła Rabieja”.

Na dwa kolejne: „Czy będą wobec wiceprezydenta Pawła Rabieja wyciągnięte konsekwencję za stosowanie mowy nienawiści?” oraz: „Czy też powyższego komentarza nie można zakwalifikować do mowy nienawiści?” odpowiadająca w imieniu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy zastępca dyrektora Biura Marketingu Miasta Karolina Gałecka nie odpowiedziała ani „tak”, ani „nie”.

„Konto na Twitterze wiceprezydenta Pawła Rabieja stanowi nie tylko oficjalny kanał komunikacji z mieszkańcami w ramach obowiązków służbowych, ale też pozwala na wygłaszanie osobistych opinii czy spostrzeżeń. Należy pamiętać, że Paweł Rabiej jest nie tylko urzędnikiem, ale tez osobą publiczną i społecznikiem. Ma więc pełne prawo do wyrażania własnego zdania” – czytamy w korespondencji, w której nie zawarto odpowiedzi na wspomniane dwa pytania.

źródło:
Zobacz więcej