RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

To koniec Zjednoczonej Prawicy? Suski: Nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka

Marek Suski o "piątce dla zwierząt" (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Marek Suski z PiS stwierdził, że brak zgody części posłów prawicy na „Piątkę dla zwierząt” oznacza koniec koalicji. Zapowiedział, że działacze Prawa i Sprawiedliwości, którzy głosowali przeciw ustawie, będą wykluczeni z partii. – A nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka – powiedział.

„Piątka” rozsadzi Zjednoczoną Prawicę? „Nie była elementem umowy koalicyjnej”

Jestem przekonany, że Zjednoczona Prawica ma przed sobą wiele zadań do wykonania. Jesteśmy najbardziej udanym projektem w historii polskiego...

zobacz więcej

W piątek przed godz. 1 w nocy Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt. Spośród 229 przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, którzy wzięli udział w głosowaniu, nowelizację poparło tylko 176 posłów PiS oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Porozumienie). Przeciw zagłosowało nie tylko wielu działaczy PiS, ale również wszyscy posłowie Solidarnej Polski. 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw.

W rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM Marek Suski stwierdził, że „to nie jest koniec świata, a koniec koalicji i prawdopodobnie rząd mniejszościowy”. – Uważam, że nasi byli koalicjanci powinni pakować już biurka – dodał.

Prowadzący rozmowę nie chciał uwierzyć, że Zjednoczona Prawica się rozpada, ale Marek Suski był bardzo stanowczy. – Rządy mniejszościowe w dwóch wypadkach dotarły do końca kadencji – przypominał i zapewniał, że od czwartkowego głosowania koalicji już nie ma.

Wśród polityków Solidarnej Polski, którzy głosowali przeciw „Piątce dla zwierząt” był m.in. lider tej partii i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. – Co do byłych koalicjantów ktoś, kto ma życzliwe spojrzenie dla okrucieństwa, nie powinien być ministrem sprawiedliwości – zaznaczył polityk PiS.

Idąc jeszcze dalej Suski stwierdził, że politycy PiS głosujący za odrzuceniem projektu zapewne pożegnają się z partią. – Sądzę, że będą wykluczeni (…) To jest kwestia przynależności duchowej. Dobrzy ludzie powinni rządzić Polską – podkreślił.

Jak powiedział, posłowie PiS mieli prawo podjąć własną decyzję, ale teraz „poniosą konsekwencję”. – To będzie szybka decyzja – ogłosił.

Zapewnił, że Polska będzie rządzona dobrze i skutecznie, ale posłowie i ministrowie „przychodzą i odchodzą” więc nie należy się tym przejmować.

źródło:
Zobacz więcej