RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Na wioskę padł strach. W domku przy szkole zamieszkała bestia

Mężczyzna może trafić do ośrodka w Gostyninie (fot. Shutterstock/kittirat roekburi)

Ćwierć wieku temu Mirosław B. zamordował 10-letnią Basię i molestował seksualnie dwie inne dziewczynki. Kilka dni temu skończył odsiadkę. Sąd podejmuje decyzje, czy osadzić go w ośrodku w Gostyninie, gdzie przebywają „bestie” i zwyrodnialcy. Tymczasem B. zamieszkał w domku w okolicach szkoły w małej wiosce.

14-latka nie została zgwałcona, „bo nie krzyczała”. Sąd złagodził karę dla pedofila

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał niedawno wyrok w sprawie 14-latki, którą seksualnie wykorzystał jej daleki krewny. Według „Gazety Wrocławskiej”...

zobacz więcej

O sprawie pisze „Gazeta Krakowska”. Przestępstwa Mirosław B. zaczął popełniać, kiedy miał 26 lat. Pierwszą ofiarą była 10-letnia dziewczynka. B. porwał ją, przeniósł w ustronne miejsce i tam dotykał jej miejsc intymnych.

Kilka lat później innej 12-latce związał sznurkiem ręce i nogi, lecz jego plan się nie powiódł, bo dziewczynce udało się wyswobodzić z więzów.

Rok po tym wydarzeniu dokonał pierwszego mordu. Udusił kurtką 10-letnią Basię, tydzień później zaprowadził na pole porośnięte żytem dziewięciolatkę. Jak opisuje gazeta, tam dotykał jej miejsc intymnych.

Został zatrzymany, później skazany na karę 25 lat więzienia.

Kilkanaście razy uprawiał seks z nieletnią wnuczką. Sąd: Gwałtu nie było

63-letni Marek K. co najmniej kilkanaście razy doprowadził do obcowania płciowego swoją nieletnią wnuczkę. Sąd w Częstochowie uznał jednak, że...

zobacz więcej

– Wyrok uprawomocnił się 10 grudnia 1996 r. po rozpoznaniu przez Sąd Apelacyjny w Lublinie apelacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego. Skazany odbył karę w całości i 4 września 2020 r. został zwolniony z Zakładu Karnego w Rzeszowie – mówi gazecie sędzia Grażyna Orzechowska, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Siedlcach.

Po opuszczeniu zakładu zamieszkał w małej wiosce pomiędzy Dąbrową Tarnowską a Mielcem. Szybko wzbudził strach wśród miejscowych.

– Widziałem, jak wchodzi do sklepu w obstawie policjantów. Mieszkańcy się boją. W zasadzie nie wiemy, co ten mężczyzna zrobił. Tworzą się plotki – powiedział jeden z mieszkańców.

Gazeta dodaje, że dyrekcja zakładu karnego, w którym przebywał, uznała, że może on stwarzać zagrożenie. W związku z tym wystąpiono do sądu, by zadecydował, czy umieścić go w ośrodku w Gostyninie. Nie wiadomo, kiedy rozprawa się odbędzie.

źródło:
Zobacz więcej