RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jest prototyp polskiej szczepionki na SARS-CoV-2

Na całym świecie ponad 120 zespołów pracuje nad stworzeniem szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 (zdjęcie ilustracyjne) (fot. Onur Coban/Anadolu Agency via Getty Images)

Mamy prototyp polskiej szczepionki na SARS-CoV-2. Przechodzimy do etapu charakterystyki molekularnej i przygotowań do badań klinicznych – powiedział onkolog i immunolog prof. Andrzej Mackiewicz.

Nowych przypadków koronawirusa jest o wiele więcej. Nowe dane

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w czwartek o kolejnych 837 potwierdzonych badaniami przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W ostatnich...

zobacz więcej

Prof. Mackiewicz wspólnie z grupą naukowców z Centrum Biologii Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu pracuje nad stworzeniem szczepionki na koronawirusa. Na całym świecie ponad 120 zespołów pracuje nad stworzeniem szczepionki przeciwko SARS-CoV-2, ale jak tłumaczy prof. Mackiewicz, polska szczepionka różni się zasadniczo od tych opracowanych przez Amerykanów czy Chińczyków.

– Ich szczepionki wykorzystują koncepcje zapobiegania zakażeniu zdrowych ludzi poprzez przeciwciała skierowane na wirus SARS-CoV-2. Jednak według ostatnich doniesień naukowców u części chorych na COVID-19 przeciwciała nie są wcale produkowane, a walkę z chorobą podejmują aktywowane komórki odpornościowe. Przeciwciała pozyskiwane od ozdrowieńców lub sztucznie utworzone wykazują bardzo ograniczoną skuteczność – powiedział.

Według prof. Mackiewicza polska szczepionka oprócz produkcji przeciwciał będzie aktywować brakujące tzw. komórkowe mechanizmy obronne skierowane wybiórczo na wirusa. „Nasza szczepionka, którą nazwaliśmy CovidVax wzbudza w organizmie podobne mechanizmy immunologiczne jak szczepionki rakowe przez nas wytwarzane, które prowadzimy od 30 lat” – powiedział.

Prof. Mackiewicz tłumaczy, że szczepionka CovidVax to genetyczna szczepionka komórkowa, w której komórki nowotworowe zamieniono na "sztuczne wirusy". Reszta jest prawie identyczna.

– Wyższością naszej szczepionki jest to, że wstrzykujemy ludziom fragmenty wirusa i nie muszą być one produkowane np. w mięśniu człowieka, tak jak w przypadku szczepionek tworzonych przez Amerykanów – powiedział.

Wirusolog: Mam dowód, że koronawirus powstał w chińskim laboratorium

Chińska wirusolog dr Li-Meng Yan oświadczyła, że koronawirus miał być stworzony przez badaczy w laboratorium w Wuhan. Zapewniła, że posiada...

zobacz więcej

Dodał, że na obecnym etapie badań jego zespół opracował dwa rodzaje szczepionki: mysią i ludzką.

– W ciągu dwóch tygodni mysią szczepionkę podamy zwierzętom, aby zweryfikować indukowane mechanizmy odpornościowe, których oczekujemy. Na tej podstawie powstaną odpowiednie testy, które będą użyte do monitorowania działania szczepionki w badaniach klinicznych u ludzi – powiedział profesor Mackiewicz.

Zespół prof. Mackiewicza przygotowuje dokumentację dla Europejskiej Agencji Leków i FDA w USA z prośbą o zgodę m.in. na szybką ścieżkę legalizacyjną. Po przejściu audytów w Polsce, które przeprowadza Główny Inspektor Farmaceutyczny, będący agendą Europejskiej Agencji Leków, zespół będzie mógł rozpocząć fazę wytwarzania i badań szczepionki u ludzi.

Szczepionka CovidVax ma być podawana osobom zdrowym tak, aby zapobiec rozwojowi choroby COVID-19 po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. – Na początku planujemy szczepienia w grupie ludzi z przedziału wiekowego 18-60 lat. Już teraz zgłaszają się do nas chętni, żeby testować szczepionkę – powiedział prof. Mackiewicz.

Dodał, że dysponuje również linią produkcyjną skonstruowaną na potrzeby szczepionki antyrakowej na czerniaka, która może posłużyć w pierwszym etapie do produkcji CovidVax. Wskazał, że na sfinansowanie kolejnego etapu prac nad szczepionką potrzebne jest 15-20 mln zł.

– Prace chcemy zacząć najszybciej jak to możliwe. Pośpiech w pracach nad szczepionką w tym przypadku jest wskazany, bo bez szczepionki nie mamy szansy zatrzymać rozprzestrzeniającej się na świecie pandemii koronawirusa. Wyprodukowanie własnej, polskiej szczepionki jest niezwykle ważne, bo inne kraje wyprodukowaną przez siebie szczepionkę będą najpierw aplikować swoim obywatelom, a my będziemy czekać. A poza tym to będzie kupowanie przysłowiowego kota w worku, bo nie będziemy mieli informacji ani o skuteczności tych szczepionek, ani wglądu w badania – powiedział.

źródło:

Zobacz więcej